Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Wiesław Czaja: Jesteśmy przekonani o swojej wartości

Wiesław Czaja: Jesteśmy przekonani o swojej wartości

fot. archiwum

AZS Białystok ma za sobą udaną serię meczów sparingowych. Białostoczanki wygrały trzy pojedynki i z optymizmem mogą szykować się do wznowienia rozgrywek. - W tych spotkaniach wypadliśmy bardzo pomyślnie - stwierdził Wiesław Czaja.

Białostockie siatkarki mimo trwającej przerwy w rozgrywkach ekstraklasy, z uwagi na mecze reprezentacji, w ostatnim czasie nie próżnowały. Najpierw trener Wiesław Czaja zaaplikował zawodniczkom cięższe treningi, a następnie zespół rozegrał trzy sparingi w trzy dni. Jak już informowaliśmy, w czwartek pokonał 3:1 rywalki z ekstraklasy, czyli Budowlanych Łódź, w piątkowy wieczór nie stracił seta (wygrana 4:0) w konfrontacji z ekipą Chimik Jużnyj Odessa. Z mistrzyniami Ukrainy białostoczanki zmierzyły się również w sobotę. Ponownie wygrały.

W każdym z meczów mieliśmy momenty dobrej gry. Dobre spotkanie zagraliśmy w Legionowie z Budowlanymi, pierwszy pojedynek z Ukrainkami też był udany w naszym wykonaniu, chociaż być może wpływ na to miała ich słabsza dyspozycja. W sobotę grały już dużo lepiej – ocenił trener Czaja.

Nie wiem, które ze spotkań było najtrudniejsze. Każde na pewno nam coś dało. Starałyśmy się realizować pewne założenia i nasza gra wygląda coraz lepiej – stwierdza Ewa Cabajewska.



Białostocka rozgrywająca w ostatnich dniach miała szczególnie dużo pracy, gdyż inna zawodniczka mogąca grać na tej pozycji, Lucie Muhlsteinova, przebywała na zgrupowaniu reprezentacji. Dopiero w poniedziałek powinna trenować z zespołem.

Na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że będziemy próbowali grać z Ewą Cabajewską na rozegraniu. Ona poprowadziła drużynę do wygranych w sparingach i dziewczyny to mają w głowach. Wrzucenie teraz do składu innej rozgrywającej byłoby ryzykiem. Tym bardziej mając na uwadze, jak ważny mecz czeka nas za kilka dni – uważa szkoleniowiec AZS-u.

Akademiczki do tej pory zgromadziły jedynie cztery punkty w rozgrywkach ligowych. Tych oczek mogło być znacznie więcej, gdyby siatkarki AZS-u nie miały problemów z koncentracją podczas spotkań i nie traciły punktów seriami. – Z naszą koncentracją jest różnie, ale nie ma przecież zespołu, który by nie miał z tym kłopotów i nie tracił z tego powodu punktów. Jak się patrzy na rozgrywki Pucharu Świata, to czasami wygląda to podobnie. Ten aspekt jest równy dla każdej drużyny. Ideałem byłoby wyeliminowanie przestojów w grze, ale tego nie da się uniknąć, choć trzeba nad tym pracować i my to robimy – wyjaśnił Czaja.

W pierwszych meczach tego sezonu sporo roszad w szeregach akademiczek dotyczyło pary przyjmujących. Czy w końcu wykrystalizowała się podstawowa dwójka? – Jest to wciąż niewiadomą, decyduje o tym dyspozycja dnia. Mamy Olę Kruk, która powinna być pewnym punktem na przyjęciu, ale jej też jeszcze zdarzają się przestoje. Są także Jelena Kowalenko i Ksenia Sizowa. To właśnie z tej trójki będę wybierał zawodniczki do pierwszego składu. Wydaje mi się, że Ola Kruk będzie tą podstawową przyjmującą. Natomiast oglądając Ksenię i Lenę, to bardziej na plus w przyjęciu prezentuje się Lena, a w ataku lepiej radzi sobie Ksenia. Dzisiaj bliżej wyjściowej szóstki jest Ksenia, co nie oznacza, że będzie grała cały mecz z Pałacem. Zawsze bowiem można dokonać zmiany. Dobrze, że mamy zmienniczki, to jest podstawowa rzecz, bo w zeszłym sezonie tego nie było – powiedział opiekun AZS-u.

Białostoczanki w piątek wracają do gry w ekstraklasie. Siatkarki AZS-u, które po pięciu kolejkach okupują ostatniej miejsce w tabeli, we własnej sali zmierzą się z piątą w lidze ekipą z Bydgoszczy.

To będzie dla nas bardzo ważny pojedynek i z takim rywalem musimy zdobyć trzy punkty – podkreśla Cabajewska. – Nie jest jednak tak, że z tego powodu, że przerwę w rozgrywkach spędzamy na ostatnim miejscu w tabeli, to atmosfera w drużynie jest zła. Ostatnio było dużo szumu wokół nas [m.in. trener z wyników zespołów musiał się tłumaczyć przed prezesami – red.], ale nie ma co robić jakiegoś wielkiego "halo". Wygrałyśmy dotychczas dwa mecze i akurat tak wyszło, że to my teraz zamykamy tabelę. Stal Mielec, która jest przed nami, odniosła tylko jedno zwycięstwo. Jest wyżej, bo wygrała za trzy punkty. Na razie jednak nie ma co patrzeć na pozycje w lidze, to dopiero początek sezonu. Nas na pewno stać na lepszą grę i wierzę, że szybko podskoczymy w tabeli. Mamy przede wszystkim mocną zagrywkę, jak nam "siądzie", to łapiemy punkty seriami. Gorzej jest wówczas, jak mamy przestój w przyjęciu, a to nam się zdarza. Wtedy zaczyna się nerwówka. Przestoje musimy wyeliminować.

Także trener akademiczek nie traci wiary w osiągnięcie pozytywnych rezultatów w nadchodzących starciach ligowych. – Cały czas byłem optymistą. To, że jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli, nie oznacza, że na to zasługujemy. Dziewczyny też chcą opuścić tę pozycję i pierwsza okazja będzie do tego w piątek w meczu z Pałacem Bydgoszcz. Wartość dziewczyn jest duża, wygrywamy w spotkaniach sparingowych, teraz trzeba to przenieść na pojedynki ligowe – dodał Czaja.

AZS Białystok – Chimik Jużnyj Odessa 3:0
(25:19, 25:22, 25:17.)

AZS: Cabajewska, Kuczyńska, Kruk, Sizova, Jack, Sieradzan, Durajczyk (libero) oraz Thompson, Kowalienko, Łozowska.

źródło: gazeta.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved