Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Łatwa wygrana kaliszan

II liga M: Łatwa wygrana kaliszan

fot. archiwum

Siatkarze z najstarszego miasta w Polsce nie mieli żadnych kłopotów, aby pokonać Olimpię Sulęcin. Podopieczni szkoleniowca Mariana Durleja dobrze zagrali w ataku i w zagrywce, co zaowocowało pewnym zwycięstwem 3:0.

Pierwszego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, którzy szybko objęli prowadzenie 5:1, jednak po kilku minutach zawodnicy z Sulęcina wyrównali do stanu 7:7. Zespół z najstarszego miasta w Polsce zdołał jednak wypracować sobie przewagę 13:8. Podopieczni trenera Durleja nie zwalniali tempa, powiększając przewagę. Znakomitym rozegraniem popisywał się Patryk Spychała, który rozrzucał blok przeciwników. Widząc co się dzieje na boisku, szybko interweniował szkoleniowiec Łukasz Chajec, prosząc o czas przy stanie 18:12. Przerwa negatywnie podziałała na grę gości, którzy zaczęli popełniać błędy. Kaliszanie w dalszym ciągu utrzymywali swoją dobrą passę, co zmusiło trenera Łukasza Chajca do wzięcia kolejnej przerwy. Jednak krótka pauza nie poprawiła koncentracji jego podopiecznych. Siatkarze z grodu nad Prosną spokojnie prowadzili, co dało im pewną wygraną w pierwszej odsłonie meczu 25:18.

W drugiej partii sulęcinianie już nie podnieśli się, a na boisku istniała tylko jedna drużyna – MKS Kalisz, prowadzona przez szkoleniowca Marian Durleja i Andrzeja Płócienniczaka. Kapitan gospodarzy – Patryk Spychała znakomicie spisywał się zarówno w rozegraniu, jak i zagrywce. Bardzo dobrze radził sobie na ataku Michał Makowski i Krzysztof Porada. Przy stanie 8:4 trener Łukasz Chajec dokonał zmian i na placu boju pojawił się Damian Płaskociński, a chwilę później rozgrywający Arkadiusz Romańczuk. Siatkarze Olimpii Sulęcin stracili zupełnie pomysł na grę. Od czasu do czasu zdarzało się im zdobyć punkty w pojedynczych akcjach, ale to nie pozwalało im zmniejszyć straty (12:7). W polu serwisowym „błyszczał" przyjmujący kaliszan – Michał Makowski, który wykonywał trudne zagrywki. Taka postawa gości oraz wysokie prowadzenie sprawiły, iż trener Łukasz Chajec zdecydował się na przeprowadzenie zmiany. Na boisku przy stanie 16:8 dla gospodarzy pojawił się Artur Troska. W końcówce drugiego aktu nic się nie zmieniło i kaliszanie cierpliwie i skutecznie atakowali, natomiast sulęcinianie zupełnie gubili się w obronie oraz nie kończyli ataków. Wynik drugiej partii na 25:14 ustalił skuteczną zagrywką Patryk Spychała.

Początek trzeciego seta również należał do gospodarzy, którzy szybko osiągnęli kilkupunktową przewagę 6:3. Stało się tak głównie za przyczyną błędów przyjezdnych, którzy nie potrafili skutecznie zaatakować. Szkoleniowiec Olimpii zdecydował się na przeprowadzenie zmiany, na parkiecie pojawił się Dominik Walenciej. W dalszym ciągu spotkania siatkarze MKS Kalisz sukcesywnie powiększali swoją przewagę, a to dzięki mocnym atakom z prawego skrzydła Michała Makowskiego. Trener gości poprosił o czas przegrywając 7:11. Przerwa niewiele wniosła do gry sulęcinian, którzy nie potrafili przebić się przez kaliski blok. Przy stanie 8:14 szkoleniowiec gości poprosił najpierw o czas, a później dokonał zmiany, na placu boju pojawił się Damian Cacek. Niestety roszady w składzie drużyny Łukasza Chajca niewiele wniosły do gry jego podopiecznych. Sulęcinianie nie byli w stanie skutecznie atakować, a do tego doszły błędy w przyjęciu serwisu i przegrywali już 11:21. W końcówce trzeciej odsłony trener gości zmienił libero i na placu boju pojawił się Adam Tetfejer. Ta zmiana nic nie wniosła do gry gości i sulęcinianie przegrali wysoko trzecią odsłonę – do 14. Spotkanie zakończył dobrą zagrywką środkowy kaliszan – Michał Lipa.



MKS Kalisz – STS Olimpia Sulęcin 3:0
(25:18, 25:14, 25:14)

Składy zespołów:
MKS Kalisz: Spychała, Makowski, Dłubała, Porada, Kuna, Lipa, Odwarzny (libero)
Olimpia: Sławiak, Misterski, Baran, Walenciej, Kwaśniak, Kaptur, Pabich (libero) oraz Tetfejer, Romańczuk, Cacek, Troska i Płaskociński

Po meczu powiedzieli:

Łukasz Chajec (trener Olimpii Sulęcin): – Nie spodziewaliśmy się, że to będzie pojedynek zupełnie bez walki. Popełnialiśmy wiele błędów, co spowodowało tak wysoką porażkę. Siatkarze z Kalisza oddawali nam piłki, a my gubiliśmy się. Mogę stwierdzić, że mój zespół przegrał sam ze sobą. Nasi przeciwnicy z Kalisza nie zagrali na wysokim poziomie, ale wystarczyło, aby nas pokonać

Michał Makowski (przyjmujący MKS Kalisz): – Myśleliśmy, że zawodnicy z Sulęcina postawią nam wysoko poprzeczkę, ale tak się stało. Nasi rywale widocznie nie mieli swojego dnia, popełniali mnóstwo błędów i dostarczali nam piłkę, a my kończyliśmy ataki.

Błażej Kuna (środkowy MKS Kalisz): – Siatkarze Olimpii zajmowali piąte miejsce, a my czwartą lokatę w ligowej tabeli. Pojedynek zapowiadał się bardzo ciekawie. Obawialiśmy się tego spotkania, ale cieszymy się, że to odnieśliśmy pewną wygraną. Ciągle jednak pracujemy nad komunikacją miedzy blokiem a obroną, ćwiczymy niektóre elementy na treningach. Uważam, że nasz serwis jest znacznie lepszy w porównaniu do początku sezonu, kiedy jeszcze nie byliśmy do końca zgrani. Teraz nasza zagrywka wygląda znacznie lepiej i to napawa optymizmem na przyszłość.

Michał Lipa (środkowy MKS Kalisz): – W końcu wygraliśmy za trzy punkty z czego się bardzo cieszymy. W poprzednich konfrontacjach męczyliśmy się rywalami, aby wygrać w tie-breaku. Mam nadzieje, że od teraz będziemy zgarniać maksymalną liczbę punktów w każdej batalii ligowej.

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved