Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Piast lepszy w sąsiedzkim pojedynku

II liga K: Piast lepszy w sąsiedzkim pojedynku

fot. archiwum

W meczu sąsiadujących ze sobą tabeli Piasta Szczecin i Energetyka Poznań lepsze okazały się szczecinianki, które w hali SDS pokonały rywalki bez straty seta. Nie da się ukryć, że o jakiejkolwiek walce można było mówić tylko w trzeciej partii.

Dzięki znakomitej grze Danielle Hepburn gospodynie szybko objęły prowadzenie 4:1 w secie pierwszym. Szczecinianki bardzo dobrze grały szczególnie w polu zagrywki odrzucając rywalki od siatki. Po serii zagrywek Justyny Pawlak podopieczne Rafała Prusa prowadziły już 10:3. Kilka minut później podobną serią popisała się Hepburn zmuszając siatkarki Energetyka do błędów i zrobiło się 15:5. Energetykowi dzięki błędom Piasta udało się nieco odrobić straty (11:17). Na nic to się jednak zdało, bo szczecinianki w pełni kontrolowały boiskowe poczynania. Po ataku Agnieszki Kazanieckiej było 22:12, a następnie poznanianki odrobiły kilka oczek (23:16), ale kilka minut później, po nieudanym ataku Aleksandry Bekas set padł łupem Piasta.

Partię numer dwa od prowadzenia 3:0 rozpoczęły ,,Piaściary", ale jak szybko ją zyskały, tak też szybko ją straciły, w dużej mierze po nieudanych akcjach Justyny Pawlak. Szczecinianki jednak nie zamierzały się tym przejmować i ponownie zaczęły budować przewagę. Świetnie zagrywała Pawlak i po ataku z kontry Agnieszki Kazanieckiej, a następnie punktowym serwisie Pawlak było już 11:4 dla gospodyń, które wydawały się nie zwalniać tempa. Grały dobrze, pewnie, popełniały stosunkowo mało błędów własnych, a dodatkowo uprzykrzały Energetykowi życie trudną zagrywką. Po ataku Natalii Matusz i kiwce Agaty Wilk tablica pokazywała już wynik 14:6 dla Piasta. Przewaga taka utrzymywała się przez dłuższy czas, a przy stanie 22:14 miała miejsce dłuższa przerwa w grze, podczas której sędziowie wnikliwie analizowali ustawienie obu ekip. Po wznowieniu gry przyjezdne próbowały odrabiać straty i przegrywały już tylko 19:23, ale dwie ostatnie akcje padły łupem szczecinianek i po dobrej zagrywce Sandry Guzowskiej sędzia odgwizdał koniec seta.

Trzeci set był najbardziej wyrównany ze wszystkich. Od prowadzenia 4:1 rozpoczęły go siatkarki Energetyka, ale po akcjach Matusz i Hepburn i zagrywkach Pawlak na czoło wysunęły się szczecinianki (6:5), a po dobrych zagrywkach Natalii Matusz Piast prowadził już 12:9. Po ataku Malwiny Konkolewskiej Energetyk zbliżył się na jeden punkt, wzmocnił zagrywkę i po nieudanych akcjach Matusz, Kazanieckiej i pomyłce w przyjęciu libero Marty Jonak miał jeden punkt w zapasie (17:16). Piast jednak wrzucił wyższy bieg. Po pomyłce Góreckiej i potężnym ataku Matusz było 19:17 dla gospodyń. Po akcjach Pawlak i ponownie Matusz ich przewaga rosła (23:18). Pomyłka na zagrywce Marleny Pleśnierowicz dała ekipie Rafała Prusa piłki meczowe. Dwie z nich zostały obronione po atakach Bekas i Grzybulskiej, ale trzecią wykorzystała Pawlak i arbiter zakończył spotkanie.



Piast Szczecin – Energetyk Poznań 3:0
(25:17, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
Piast: Wilk, Guzowska, Hepburn, Pawlak, Kazaniecka, Matusz, Jonak (libero) oraz Kolec, Wysocka, Warzecha
Energetyk: Pleśnierowicz, Konkolewska, Bekas, Górecka, Grzybulska, Golak, Święcioch (libero) oraz Paszczyk, Nowak

Po meczu powiedzieli:

Paulina Sus-Wędzonka (trener Energetyka Poznań): – Jechaliśmy tutaj z nadziejami, żeby powalczyć chociaż o jeden punkt, ale wynik, jaki jest wszyscy widzimy. Jest duże rozczarowanie i muszę stwierdzić, że zagraliśmy najgorsze spotkanie w tym sezonie i nie ma co na gorąco tego komentować. Trzeba sobie ten mecz przeanalizować, ale wiem, że to było słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Tak naprawdę dopiero w trzecim secie podjęliśmy jakąkolwiek walkę. Najbardziej szwankowało przyjęcie zagrywki.

Joanna Kolec (kapitan Piasta Szczecin): – Przeciwnik nie pokazał co prawda najwyższej formy, ale my też mogłyśmy zagrać dużo lepiej. Musimy się szykować, bo już za tydzień czeka nas bardzo ważny mecz z Zawiszą Sulechów. Porażka w Świeciu zostawiła w nas ślad i szczerze mówiąc było to bardzo ciężkie spotkanie, w dwóch setach prowadziliśmy wysoko i pozwoliliśmy się dojść i je przegrałyśmy. Na szczęście trener mówił, żebyśmy się podniosły, bo za dwa dni kolejny mecz i cieszymy się, że go wygrałyśmy i oby tak dalej. Za tydzień czeka nas bardzo ciężki mecz, ale mam nadzieję, że będzie dobrze.

Malwina Konkolewska (Energetyk Poznań): – To był nasz najgorszy mecz i miejmy nadzieję, że pierwszy i ostatni tak słaby. Nie szło nam w przyjęciu, co później rzutowało na rozegranie, na atak i blok. Starałyśmy się pokazać z jak najlepszej strony, ale nie udało się, jednak jesteśmy dobrej myśli na przyszłość i będziemy się starały podnieść w kolejnym meczu. Było to ważne spotkanie, ale było tez widać, z jakim spokojem Piast do niego podszedł a u nas z kolei było nerwowo. Obudziłyśmy się w trzecim secie, chciałyśmy powalczyć, wykrzesałyśmy z siebie resztki sił, ale troszkę zabrakło.Przegrałyśmy, ale nie będziemy rozpaczać. Czekają nas dwa ważne mecze z Elblągiem i Gdańskiem i one będą rzutowały o tym, które miejsce zajmiemy na koniec pierwszej części fazy zasadniczej.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela gr. 1 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved