Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Natalia Tomaszewska: Liga belgijska jest dla mnie dobrym miejscem

Natalia Tomaszewska: Liga belgijska jest dla mnie dobrym miejscem

fot. archiwum

Przez ostatnich kilka lat występowała na parkietach w Stanach Zjednoczonych. W tym sezonie reprezentuje barwy beniaminka belgijskiej ekstraklasy - Barbar d'X-Elles Bruksela. - Jestem zadowolona z mojej obecnej sytuacji - opowiada Natalia Tomaszewska.

Sezon przygotowawczy z nową drużyną rozpoczęłam na początku sierpnia obozem we Francji, kilkoma turniejami w Luksemburgu i Belgii – opowiada Natalia Tomaszewska, która po kilku sezonach spędzonych za oceanem, wróciła do Europy. – Okres przygotowawczy był dobrym czasem na zapoznanie się z dziewczynami – wspomina swoje pierwsze dni jedyna Polka w nowym zespole. – Mamy aż pięć zawodniczek z różnych stron świata – między innymi z USA, Brazylii i Rumuni. Większość dziewczyn mówi po angielsku, więc raczej nie mamy problemu z dogadywaniem się. Aklimatyzacja nie trwała długo, bo dziewczyny w klubie są bardzo pomocne i sympatyczne.

Beniaminek z Brukseli rozegrał w bieżącym sezonie już pięć spotkań, z których wygrał dwa. To daje drużynie, w której gra 25-letnia środkowa ósme miejsce w ligowej tabeli. – Na koniec sezonu do niższej ligi spadną aż trzy zespoły. Naszym celem jest utrzymanie drużyny w ekstraklasie. Uważam, że mamy na to duże szanse, ale oczywiście będzie to wymagało dużo pracy i porządnego treningu.

Moja rola w zespole jest dość nietypowa. Gram jako druga środkowa, aby móc grać w obronie i atakować z drugiej linii – opowiada zawodniczka. – Jestem z tego bardzo zadowolona, bo daje mi to możliwość grania na boisku przez cały czas i zdobywania większego doświadczenia na innej pozycji niż tylko środkowa. Jestem również zadowolona z treningów i uważam mojego trenera za dobrego szkoleniowca – mówi siatkarka, która sama pracowała jako trenerka w Colby College. – Ubolewam tylko nad faktem, że nie trenujemy aż tak często i długo jak w USA. W porównaniu z amerykańskimi treningami, gdzie trenowałyśmy dziennie po trzy godziny, 4-dniowy trening po dwie godzinki w Brukseli to "bułka z masłem".



Na nasze mecze przychodzi coraz więcej kibiców, ale i tak nie jest ich dużo w porównaniu z ich ilością w polskiej ekstraklasie. Jednak, co jest bardzo przyjemne, większość kibiców i obie drużyny zawsze zaraz po meczu spotykają się w… halowym barze – śmieje się Natalia Tomaszewska. – Belgia jest niewielkim krajem i ze względu na położenie Brukseli w samym jej centrum przyjemne jest to, że nie musimy jeździć daleko na mecze. Generalnie jestem zadowolona z mojej obecnej sytuacji siatkarskiej. Liga belgijska jest dla mnie dobrym miejscem na ogranie się w tym roku.

* z Natalią Tomaszewską rozmawiał Andrzej Wojciechowski (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved