Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Biało-czerwoni słabsi dziś od reprezentacji Czech

Biało-czerwoni słabsi dziś od reprezentacji Czech

fot. archiwum

Reprezentacja Polski uległa dziś w drugim towarzyskim meczu siatkarzom z Czech. Zwycięstwem w pięciosetowym spotkaniu Czesi zrewanżowali się tym samym naszym reprezentantom za wczorajszą porażkę, jaką ponieśli w trzech setach.

Wyjściowa szóstka polskiej reprezentacji, która wybiegła dzisiaj na parkiet w Legionowie, różniła się dość znacznie w porównaniu z wczorajszym zestawieniem. Tym razem trener Anastasi dał szansę zaprezentowania się między innymi Łukaszowi Żygadle, Patrykowi Czarnowskiemu i Pawłowi Zatorskiemu. W spotkaniu od początku zagrał również wracający do zdrowia po kontuzji pleców Bartosz Kurek. Pierwsze akcje sobotniego pojedynku nie ułożyły się po myśli biało-czerwonych. Polacy mieli bardzo duże problemy z przyjęciem zagrywki, co skrupulatnie wykorzystywali rywale (0:3, 2:7). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły sprowadziła nieudana zagrywka Bartosza Kurka (3:8). Po przerwie polscy zawodnicy przebudzili się i częściowo odrobili straty (6:8). Jednak po zablokowaniu Michała Winiarskiego i udanym ataku Popelki nasi południowi sąsiedzi odzyskali pięciopunktowe prowadzenie (11:6). Podopieczni trenera Anastasiego skrupulatnie punkt po punkcie zaczęli odrabiać straty (11:13), żeby tuż po drugiej przerwie technicznej doprowadzić do remisu (17:17). Siłą polskiego zespołu w tym fragmencie seta był blok, jednak błędy własne nie pozwalały zbudować bezpiecznej przewagi (20:20). W końcówce oba zespoły obdarowywały się prezentami po nieudanych zagrywkach albo atakach (22:22). Przy stanie 24:23 biało-czerwoni mieli piłkę setową, jednak wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Jakub Jarosz zaserwował w siatkę. Grę na przewagi rozstrzygnęli na swoją stronę Czesi, którzy po ataku blok-aut wygrali pierwszego seta 28:26.

Od początku następnej partii w miejsce Bartosza Kurka pojawił się Michał Kubiak. Druga odsłona meczu rozpoczęła się lepiej dla Polaków, którzy wyszli na prowadzenie po ataku z krótkiej Patryka Czarnowskiego (2:1). Rywale szybko jednak doprowadzili do remisu (3:3). Po ataku Jana Stokr a reprezentanci Czech mieli jedno oczko w zapasie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). W kolejnych akcjach gra polskiego zespołu się posypała (7:11). Widząc, co dzieje się na parkiecie zareagował trener Anastasi , prosząc o czas. Przerwa częściowo pomogła jego podopiecznym, którzy po punktowej zagrywce Michała Winiarskiego zbliżyli się na dwa punkty (10:12). Rywale również odpowiedzieli punktową zagrywką (16:12), a po zablokowaniu Piotra Nowakowskiego i ataku w aut Michała Winiarskiego mieli już sześć oczek w zapasie (18:12). Sytuację próbował ratować szkoleniowiec, prosząc o kolejną przerwę. Polacy co prawda zdołali zbliżyć się na trzy oczka (15:18), ale po uderzeniu w aut Zbigniewa Bartmana znów tracili pięć punktów (16:21). Podopieczni trenera Jana Swobody wypracowanej przewagi nie zmarnowali i po skutecznym ataku Petra Platenika z prawego skrzydła mogli cieszyć się z wygrania drugiej odsłony meczu 25:18.

W trzeciej partii trener Anastasi dokonał kolejnej roszady i w miejsce Michała Kubiaka wprowadził Michała Ruciaka. Tego seta lepiej rozpoczęli rywale, którzy po udanym ataku Platenika prowadzili dwoma punktami (5:3). Przewagę naszym południowym sąsiadom udało utrzymać się do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Polacy mieli problemy z zatrzymaniem ataków rywali. Jednakże po uderzeniu ze środka Patryka Czarnowskiego doprowadzili do remisu, a po asie serwisowym Michała Winiarskiego wyszli na prowadzenie (12:11). Na taki obrót sprawy szybko zareagował trener Swoboda , prosząc o przerwę na żądanie dla swojego zespołu. W kolejnych akcjach to biało-czerwoni nadawali jednak ton w grze i po skutecznym bloku prowadzili trzema punktami (15:12). Wówczas nastąpił przestój w grze zespołu znad Wisły. Po drugiej stronie siatki skutecznie prezentował się Jan Stokr (16:16). Polacy mieli problemy ze skończeniem ataku, co skrupulatnie wykorzystywali rywale (17:19). Podopieczni trenera Anastasiego niesieni dopingiem publiczności raz jeszcze zerwali się do walki. Za sprawą skutecznych ataków Michała Winiarskiego i Zbigniewa Bartmana nie tylko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie (20:19). Jednopunktowe prowadzenie polskiego zespołu utrzymywało się do stanu 24:23. Brązowi medaliści mistrzostw Europy nie wykorzystali piłki setowej, a po asie serwisowym Popelki musieli bronić piłki meczowej (24:25). W kolejnej akcji doszło do dość kontrowersyjnej sytuacji. Sędzia po ataku biało-czerwonych najpierw uznał piłkę za autową, po chwili zmienił jednak swoją decyzję, wskazując, że piłka zahaczyła o blok rywali. Decyzja arbitra wywołała sporo nerwowości na boisku zarówno po jednej, jak i drugiej stronie. Ostatecznie trzeciego seta 28: 26 wygrali Polacy.



Czwarta partia rozpoczęła się lepiej dla współgospodarzy zakończonych niedawno mistrzostw Europy. Po zablokowaniu Patryka Czarnowskiego Czesi mieli dwa oczka w zapasie (5:3). Punktowa zagrywka Michała Winiarskiego szybko zniwelowała różnicę (5:5). Jednak to nasi dzisiejsi rywale prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:6). W kolejnych akcjach świetną zagrywką popisał się Michał Ruciak, który ze stanu 8:9 dla rywali wyprowadził polski zespół na trzypunktowe prowadzenie (12:9), które udało się utrzymać do drugiej regulaminowej przerwy na odpoczynek (16:13). Po chwili oddechu przeciwnicy niebezpiecznie zbliżyli się do trzeciej drużyny tegorocznej Ligi Światowej na jeden punkt (17:18). Polacy włączyli jednak wyższy bieg i po uderzeniu ze środka Patryka Czarnowskiego prowadzili czterema punktami (23:19). Sytuację próbował ratować trener Swoboda, prosząc o trzydzieści sekund przerwy. Nie przyniosła ona zamierzonego skutku. Biało-czerwoni nie wypuścili prowadzenia z rąk i po ataku z prawego skrzydła Jakub Jarosza wygrali czwartą odsłonę meczu 25:21.

Tie-break rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt (3:3). Z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować rywale, którzy po asie serwisowym Tichacka prowadzili 5:3. Polacy nie dawali tak łatwo za wygraną i tuż po zmianie stron doprowadzili do remisu (9:9) po skutecznym bloku na Popelce. Dwie kolejnej akcje padły jednak łupem przeciwników, na co szybko zareagował trener Anastasi , prosząc o przerwę dla swojego zespołu. Po chwili biało-czerwoni popełnili błąd dotknięcia siatki i szkoleniowiec polskiej reprezentacji raz jeszcze przywołał do siebie swoich podopiecznych (10:13). Zawodnicy z kraju znad Wisły wspierani przez publiczność mimo usilnych starań nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych przeciwników. Spotkanie udanym atakiem z prawego skrzydła zakończył Jan Stokr. Reprezentanci Czech wygrali decydującą partię meczu 15: 11 i całe spotkanie 3:2.

Dla polskiej reprezentacji spotkania towarzyskie z reprezentacją Czech były ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się już za nieco ponad tydzień Pucharem Świata. W poniedziałek podopieczni Andrei Anastasiego odlecą do Japonii, gdzie będą walczyć o zajęcie jednego z trzech premiowanych awansem do igrzysk olimpijskich miejsc.

Polska – Czechy 2:3
(26:28, 18:25, 28:26, 25:21, 11:15)

Składy zespołów:
Polska:
Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Czarnowski i Zatorski (libero) oraz Kubiak, Wiśniewski, Jarosz, Ruciak
Czechy: Popelka, Mach, Konečny D., Platenik, Konečny P., Tichaček i Kryštof (libero) oraz Štokr

Zobacz również:
Relacja z pierwszego towarzyskiego meczu Polska – Czechy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved