Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Ferens: Chcemy odbudować poczucie pewności siebie

Wojciech Ferens: Chcemy odbudować poczucie pewności siebie

fot. archiwum

Po 7. kolejkach PlusLigi siatkarze AZS-u Olsztyn zajmują 8. miejsce w tabeli. Teraz olsztynian czeka przerwa, a 14. listopada podopieczni trenera Totolo wrócą do treningów. - Trzeba znaleźć bodziec, który popchnie nas do przodu - mówi Wojciech Ferens.

Fart Kielce wygrał drugi mecz z rzędu. Przerwa spowodowana Pucharem Świata nie jest im na rękę, ale wam chyba przyda się trochę oddechu…

Wojciech Ferens: Każdy z nas potrzebuje w jakiś sposób delikatnej, psychicznej przerwy, nie mówię tu o fizycznym odpoczynku od gry. Głównie musimy uwolnić nasze głowy. Trzeba znaleźć bodziec, który popchnie nas do przodu, szczególnie po tych trzech meczach, których nie zagraliśmy według naszej gry, naszego scenariusza, bo taki piszemy na każdym treningu. Ta przerwa będzie właśnie temu służyć. Chcemy odbudować poczucie pewności siebie i takiej pewności, jeśli chodzi o sprawy fizyczne, czyli nasz potencjał.

Krótki urlop wystarczy na regenerację sił?



– Dostaliśmy trochę wolnego i na pewno każdy będzie chciał wykorzystać ten czas jak najlepiej, by odpocząć psychicznie i nastawić się na pracę, która nas czeka. Ja osobiście po takich meczach i to nie tylko odnosząc się do wyników, ale ogólnie do własnej gry, mam duży niedosyt. Chciałbym następnego dnia iść na halę, zacząć trenować i pracować po to, by jak najszybciej przygotować się do tego kolejnego etapu rozgrywek.

Miałeś rozpocząć sezon w pierwszej szóstce. W czasie sparingu przydarzyła ci się kontuzja, która uniemożliwiła to… mimo, że czujesz się już dobrze, nie grasz od początku meczu… Jesteś trochę rozczarowany tą sytuacją?

– Nie czuję żadnej złości czy rozczarowania. Jest to myśl szkoleniowa naszego trenera. Każdy mu ufa. Wydaje mi się, że nie tylko nam, ale także całej publiczności i "otoczce" w Olsztynie, Tom (przyp. red. Tomaso Totolo) dał się poznać jako osoba rozsądna, przekonana co do swojej koncepcji na grę. My na pewno bardzo w nią wierzymy. Tak naprawdę każdy z nas jest elementem planu, który nie tylko w jego oczach, ale i naszych jest skuteczny. Jeżeli Tom ma takie plany na dany mecz, my w to ustawienie wierzymy. Ja osobiście nie odbieram tego w żaden sposób. Każdy z nas, jeżeli mówię tu o naszej grupie przyjmujących, jest w stanie wejść na boisko i grać.

Kto w trudnych sytuacjach, chociażby gdy wynik jest niekorzystny, zachowuje zimną głowę? Czy wtedy doświadczeni zawodnicy uspokajają atmosferę?

– Wiadomo, że doświadczenie wtedy bardzo pomaga. W takich sytuacjach bywało się nie raz nie dwa. Tak naprawdę, my młodzi z pewnymi rzeczami stykamy się po raz pierwszy. W moim przypadku, szczególnie ta ostatnia kontuzja chłopaka, który w zasadzie jest filarem drużyny i jeżeli odnosząc się do planu Toma, na nim i w jakiejś części na mnie miała ta gra się opierać. Zawalenie się takiej koncepcji, jest również dla nas nowym doświadczeniem. Kiedy przychodzą takie ciężkie momenty, jak w tym ostatnim meczu z Fartem, to jeśli nie ma się tego doświadczenia, bardzo ciężko to udźwignąć. Niestety tego właśnie nam zabrakło. Szkoda, naprawdę szkoda…

* autorem jest Kinga Rutecka

więcej na plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved