Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarzyna Połeć: Początki były dosyć ciężkie

Katarzyna Połeć: Początki były dosyć ciężkie

fot. archiwum

Katarzyna Połeć od tego sezonu reprezentuje barwy klubu I ligi Armatura Eliteski AZS UEK Kraków. - Są tu troszeczkę inne realia niż w drugiej lidze, ale staram się jak najlepiej wykonywać swoje zadanie - mówi o zmianie II ligi na zaplecze ekstraklasy zawodniczka.

Zacznijmy może od gratulacji. Trzy wygrane mecze z rzędu i wszystkie za 3 punkty. Które z nich było najtrudniejsze?

Katarzyna Połeć: Więc i ja zacznę od podziękowania śmiech). Jeżeli chodzi o poziom trudności meczów, to dla mnie każdy jest trudny. Jestem zawodniczką niedoświadczoną, mam dopiero za sobą 6 rozegranych spotkań w pierwszej lidze .

Po pierwszym secie meczu w Murowanej Goślinie nie było zwątpienia? Wiele wskazywało na to, że może się powtórzyć sytuacja z Aleksandrowa Łódzkiego.



Nie dopuszczałyśmy do siebie takiej myśli, że możemy przegrać ten mecz. Szkoda, że ten pierwszy set się tak potoczył. Murowana Goślina musiała naprawdę namęczyć się żeby nas dogonić, co spowodowało, że w następnych setach opadły z sił, a my wtedy ruszyłyśmy po zwycięstwo.

Do tej pory miałaś na koncie występy w drugiej lidze. Jak się odnajdujesz w pierwszoligowej rzeczywistości?

Początki były dosyć ciężkie. Są tu troszeczkę inne realia niż w drugiej lidze, ale staram się jak najlepiej wykonywać swoje zadanie. Owszem jeszcze dużo popełniam błędów i to jest nieuniknione, ale mam duże wsparcie u trenerów i starszych koleżanek, które są doświadczone i mam się od kogo uczyć.

Ponieważ pochodzisz z Ustki, czyli drugiego końca Polski, czy trudno było ci podjąć decyzję o przenosinach do Krakowa?

– Decyzje podjęłam bardzo szybko, bez chwili zastanowienia. Fakt jest to spora odległość od mojego miasteczka rodzinnego, ale to mnie akurat nie zniechęciło. To była jedyna okazja żebym grała w wyższej lidze w siatkówkę i musiałam z niej skorzystać.

Czy możesz opowiedzieć, jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką? Jest to dosyć nietypowa historia.

– To fakt, jest to nietypowa historia. Przed grą w siatkówkę trenowałam 8 lat lekkoatletykę, ale niestety z powodów zdrowotnych musiałam zrezygnować i na jakiś czas odstawić sport na drugi plan. A historia z siatkówką zaczęła się kiedy poszłam na mecz do koleżanki, która wtedy grała w Czarnych Słupsk. Trener Marek Majewski wtedy mnie zauważył i poprosił, abym przyszła na trening. Miałam pewne opory, ale stwierdziłam, że czemu mam nie spróbować (wtedy problemy zdrowotne ustępowały). I tym oto sposobem gram w siatkówkę.

Czego zatem powinniśmy ci życzyć w najbliższym czasie?

Przede wszystkim aby ten sezon obył się bez kontuzji, no i oczywiście awansu do PlusLigi.

źródło: armatura-eliteski-azs-uek.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved