Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Łukasz Wiśniewski jedzie do Japonii po naukę

Łukasz Wiśniewski jedzie do Japonii po naukę

fot. archiwum

- Mam dopiero 22 lata i wszystko przede mną, także dużo pracy - mówi Łukasz Wiśniewski, którego trener Andrea Anastasi zabiera na Puchar Świata do Japonii. Młody zawodnik AZS-u będzie nabierał doświadczenia w tym prestiżowym turnieju.

Jak zareagowałeś na powołanie?

Łukasz Wiśniewski: – Ucieszyłem się, że trener Anastasi wskazał na mnie. Wiem, że pojadę tam po naukę, zdobyć doświadczenie. Na grę za bardzo się nie nastawiam. Oprócz mnie w kadrze jest trzech bardzo dobrych środkowych.

Solidnie zapracowałeś na to powołanie przez ostatnie dwa lata. Niektórzy byli zaskoczeni, że nie pojechałeś na mistrzostwa Europy…



– Mam dopiero 22 lata i wszystko przede mną. Także dużo pracy. Wciąż popełniam błędy, potrafię posłać w aut prostą zagrywkę, źle ułożyć ręce w bloku. Wszystko można poprawić, ale to wymaga czasu i poświęcenia na treningach.

W dwóch ostatnich meczach, a zwłaszcza w wygranym z Resovią, grałeś znakomicie. Dostałeś przysłowiowy power w związku z powołaniem?

– Jak się gra w takim zespole jak nasz, to nie trzeba dodatkowej motywacji. Chcąc wygrywać w każdym meczu musimy walczyć na maksa. Poziom jest tak wyrównany, że nie można sobie pozwolić na luz. PlusLiga jest silniejsza z roku na rok i z każdego spotkania można wynieść drogocenną naukę. I ja tak do tego podchodzę. Zawsze daję z siebie wszystko.

Jak widzisz wasze szanse w morderczym turnieju w Japonii?

– To fakt, że fizjoterapeuci będą tam mieli dużo do roboty. A szanse? Jak drużyna jechała na mistrzostwa Europy, to mało kto się spodziewał, że wypadnie tak dobrze. Udało się jednak zagrać kilka dobrych meczów i zdobyć medal. Teraz też nie będziemy faworytami, ale spróbujemy powalczyć o olimpijską kwalifikację.

Myślisz, że ta grupa ma większy potencjał o tej, która pojechała na mistrzostwa Europy?

– Trudno powiedzieć. Powrót Pawła Zagumnego i Michała Winiarskiego na pewno może pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku. Ta dwójka wniesie do grupy dużo doświadczenia, spokoju. A jak będzie okaże się w praniu.

Zgodzisz się, że serię porażek przerwaliście w najmniej spodziewanym momencie. W Rzeszowie mieliście dostać lanie, a zdobyliście trzy punkty…

– Po tym co pokazaliśmy wcześniej, w meczu z Resovią rzeczywiście nie byliśmy faworytem, ani na boisku, ani na papierze. Ale sport niesie niespodzianki. W tym meczu stanowiliśmy jedność, walczyliśmy, każdy dał z siebie sto procent i się udało. Wcześniej po dwóch – trzech błędach, serii straconych punktów spuszczaliśmy głowy i przestawaliśmy wierzyć w to, że można. A wierzyć trzeba zawsze, bez względu na to, kto jest rywalem.

Przyznasz, że w pierwszych meczach sezonu nie potrafiliście się dotrzeć. Po waszych minach widać było, że coś jest nie tak.

– Nie było sprzeczek, czy czegoś w tym stylu. W trudnych momentach brakowało jednak lidera, który wziąłby na siebie ciężar walki, zwłaszcza w ataku. Przez to były te porażki.

Rzadko się zdarza, aby statuetka trafiała w ręce rezerwowego, a tak było w wygranym przez was meczu z Treflem Gdańsk. Ale chyba Michał Kamiński na nią zasłużył?

– Jak najbardziej. Miał świetne wejście, jeszcze nie widziałem, żeby ktoś wykonał tyle skutecznych zagrywek pod rząd. To dzięki niemu wyciągnęliśmy ze stanu 15:23 i wygraliśmy seta. Kto wie jak by wyglądał mecz, gdyby Michał nie odwalił tej roboty.

Teraz w PlusLidze jest długa przerwa, a po niej kolejne trudne mecze z Politechniką Warszawa i Delectą Bydgoszcz. Ile będziecie mieć po nich punktów?

– To się okaże. Przez miesiąc można solidnie naładować akumulatory i poprawić co było nie tak. Nam dotychczas trudniej się grało z zespołami teoretycznie słabszymi, zobaczymy czy to się zmieni. Ale jak mówiłem wcześniej, musimy się nastawić na twardą walkę w każdym meczu.

Cały wywiad w: Gazecie Wyborczej Częstochowa
Autor wywiadu: Tadeusz Iwanicki

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved