Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Legionovia idzie jak burza, pierwsze zwycięstwo PLKS Pszczyna

Legionovia idzie jak burza, pierwsze zwycięstwo PLKS Pszczyna

fot. archiwum

Szósta wygrana z rzędu Legionovii, która jest liderem tabeli, przełamanie złej passy przez siatkarki z Murowanej Gośliny oraz pierwsza wygrana w tym sezonie PLKS Pszczyna - to najważniejsze wydarzenia rozegranej w miniony weekend 6. kolejki I ligi kobiet.

Czy ktoś będzie w stanie zatrzymać siatkarki Legionovii w marszu do ekstraklasy? To pytania zadają sobie z pewnością wszyscy interesujący się wydarzeniami w I lidze kobiet. W sześciu kolejkach Legionovia nie przegrała ani razu, tracąc zaledwie jeden punkt w Krakowie. W sobotę podopieczne trenera Wojciecha Lalka wygrały 3:1 w Radomiu. Po porażce w pierwszej partii legionowianki uzyskały sporą przewagę, a w ostatnim secie trener Lalek mógł sobie przy prowadzeniu 20:12 pozwolić na ogrywanie zawodniczek rezerwowych. Kolejne spotkanie lider rozegra we własnej hali ze Spartą i również trudno się spodziewać, by ta passa zwycięstw została zatrzymana.

Na pozycję wicelidera wracają siatkarki Chemika Police. Podopieczne Mariusza Bujka nie miały większych problemów z pokonaniem u siebie Jedynki Aleksandrów Łódzki, potwierdzając, że są jednym z kandydatów do czołowej czwórki, która w play-off walczyć będzie o awans do PlusLigi Kobiet. Swoje spotkanie wygrał również Piecobiogaz Murowana Goślina, który po dwóch porażkach wyraźnie wychodzi z kryzysu. Podopieczne Krzysztofa Janczaka nie dały w Ostrowcu Świętokrzyskim pograć zespołowi AZS KSZO, pewnie wygrywając 3:0. – Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy mecz za trzy punkty na ciężkim terenie. Dwóch poprzednich meczów nie udało się wygrać, ale cały czas mierzymy w awans. W tym zespole drzemie duży potencjał – twierdzi szkoleniowiec Piecobiogazu. Trener Roman Murdza po meczu przyznawał, że jego zawodniczki przestraszyły się głośnych nazwisk po drugiej stronie siatki. Szansę na poprawę konta punktowego i własnego morale ostrowczanki będą miały za tydzień na Śląsku, gdzie zmierzą się z Silesią Volley.

Jednak i podopieczne trenera Sebastiana Michalaka po piątkowej porażce w Krakowie będą żądne ligowych punktów. W meczu z AZS UEK Ślązaczki w żadnym z setów nie przekroczyły bariery 20 punktów i po szybki meczu wyjechały do domu. AZS UEK potwierdza, że w tym sezonie może być groźny dla każdego i pierwsza czwórka dla tego zespołu wcale nie musi być nierealnym marzeniem.



W niedzielne popołudnie cenne trzy punkty zdobyły w Warszawie siatkarki Sparty. Stołeczne zawodniczki 3:0 odprawiły beniaminka z Trzebnicy i wciąż mają kontakt punktowy z czołówką. Wzmocnione dwoma nowymi zawodniczkami, Moniką Bryczkowską i Eweliną Toborek, będą teraz groźne dla każdego przeciwnika. Faktyczną wartość zespołu zweryfikuje z pewnością przyszłotygodniowy mecz w Legionowie, jednak w Sparcie na pewno nikt nie będzie wpadał w panikę, jeśli nie uda się tam zdobyć punktów. W meczu na dole tabeli I ligi kobiet pierwszą wygraną w tym sezonie odniósł PLKS Pszczyna. Podopieczne trenera Dariusza Luksa dopiero w 6. kolejce po wygranej z SMS PZPS Sosnowiec dopisały do swojego konta pierwsze dwa punkty. Pszczynianki po dwóch setach przegrywały jednak 0:2 i wydawało się, że na punkty będą musieli jeszcze poczekać, jednak udało im się doprowadzić do wyrównania (w czwartym secie wygrały do 11) i rozstrzygnęły na swoją korzyść tie-breaka. Teraz czerwoną latarnię dzierżą uczennice z Sosnowca, chociaż mają tyle samo punktów co PLKS i Gaudia Trzebnica.

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved