Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: AZS Politechnika wywiózł trzy punkty z Łodzi

II liga K: AZS Politechnika wywiózł trzy punkty z Łodzi

fot. archiwum

Siatkarki AZS Politechniki Warszawskiej wywiozły trzy punkty z hali ŁKS Commercecon Łódź. Podopieczne Roberta Strzałkowskiego wygrały 3:0, ale zwycięstwo wcale nie przyszło im łatwo. Za tydzień oba zespoły czekają jeszcze trudniejsze mecze.

Już początek pierwszego seta wskazywał, że faworyt z Warszawy będzie miał w Łodzi ciężką przeprawę. Siatkarki ŁKS pod wodzą trenera Michała Cichego wyszły na prowadzenie 3:1. Potem kibice mogli oglądać na boisku wyrównaną grę, a prowadzenie przechodziło z jednych rąk do drugich. W zespole gospodyń świetnie radziła sobie w ataku Martyna Witkowska, z kolei po drugiej stronie siatki skutecznie punktowała Małgorzata Zaciek. Mecz mógł się podobać, obfitował w długie i zacięte wymiany, a zawodniczki obu zespołów popisywały się kapitalnymi obronami. Przy stanie 21:22 trener ŁKS poprosił jeszcze o przerwę i gdy kolejny atak Witkowskiej dał łodziankom wyrównanie (23:23) wydawało się, że mogą te partię rozstrzygnąć na swoją korzyść. Wówczas jednak najpierw skutecznie zbiła piłkę Beata Mielczarek, a potem Zaciek zakończyła seta i Politechnika prowadziła 1:0.

Zdeprymowane łodzianki dużo gorzej zaczęły kolejną partię i już od samego początku musiały gonić wynik. Trener Michał Cichy prosił o przerwy przegrywając 4:8 i 6:12, a jego zawodniczki niemal całkowicie zatraciły skuteczność. Potem gra się wyrównała, jednak mające kilkupunktową przewagę warszawianki wydawały się być niezagrożone. Od stanu 14:19 gospodynie przyspieszyły grę, coraz częściej uruchamiając skuteczną na środku siatki Annę Walenciak. Przy stanie 21:19 po raz pierwszy zaniepokoił się trener Robert Strzałkowski, który poprosił o przerwę. Kolejne błędy w ataku Magdaleny Sibigi i Małgorzaty Zaciek spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się remis i trener stołecznego zespołu znów przywołał swoje zawodniczki do ławki rezerwowych. Łodzianki jeszcze walczyły do stanu po 22, potem jednak atak Sibigi oraz dwa błędy gospodyń dały warszawiankom wygraną w drugim secie. – Zabrakło spokoju i zimnej głowy. Uważam, że te dwa sety można było spokojnie wygrać, traciliśmy niestety jednak sporo punktów w jednym ustawieniu. Mimo to były wyrównane końcówki i gdybyśmy zachowali więcej spokoju, to ten wynik mógłby być inny – mówił po meczu szkoleniowiec ŁKS, Michał Cichy.

Trzecia partia była wyrównana tylko do stanu 14:12 dla AZS Politechniki. Potem łodzianki całkowicie pogubiły się na boisku, co bezlitośnie wykorzystywały siatkarki gości z atakującą mimo bloku Małgorzatą Zaciek na czele. Trener Michał Cichy próbował jeszcze ratować sytuację biorąc przerwy i wpuszczając na boisko Izabelę Wrzos, ale już od stanu 12:20 było wiadomo, że warszawianki tej przewagi nie odpuszczą. Faktycznie tak się stało i wygrały tego seta do 17, a całe spotkanie 3:0. – ŁKS jest na pewno drużyną, która będzie się biła o środek tabeli, ma w składzie kilka doświadczonych zawodniczek. My przyjechaliśmy tu po trzy punkty, udało nam się wygrać, ale trochę nam dziewczyny z Łodzi krwi napsuły. Najważniejsze są jednak trzy punkty – cieszył się po spotkaniu Robert Strzałkowski, trener AZS Politechniki. Warszawianki wciąż zajmują 3. miejsce w tabeli, ale już za tydzień mogą dogonić rywali. – Cały czas bijemy się o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Rywalizacji ton nadają na razie Budowlani Toruń i ciężko będzie ich przeskoczyć. Za tydzień gramy z AZS LSW Warszawa, to jest drużyna z samego czuba tabeli i ten mecz pokaże, gdzie jest nasze miejsce – zaznacza trener stołecznych siatkarek.



Trener łodzianek chwalił swoje zawodniczki po meczu za zaangażowanie i chęci. – To co sobie założyliśmy i ćwiczyliśmy w tym tygodniu było realizowane – momentami lepiej, momentami gorzej. Przyniosło to jednak jakiś efekt i to jest pozytywne – mówił Michał Cichy. Jego podopieczne kolejne spotkanie rozegrają w Toruniu z Budowlanymi. Lider grupy 3 stracił w tym sezonie tylko jednego seta w siedmiu meczach. – Na pewno nie będziemy faworytem tego meczu. To Budowlani muszą wygrać ten mecz, a my możemy. Liczę, że zejdzie z nas presja i zagramy jeszcze odważniej niż z Politechniką. Być może torunianki stracą kolejne sety w tym sezonie – ma nadzieję łódzki szkoleniowiec.

ŁKS Commercecon Łódź – Imtech AZS Politechnika Warszawska 0:3
(23:25, 22:25, 17:25)

Składy zespołów:
ŁKS: Wiatr, Witkowska, Góra, Mielczarek A., Walenciak, Gruszecka, Markiewicz (libero) oraz Żmudzińska i Wrzos
AZS: Sibiga, Mielczarek B., Scecewicz, Zaciek, Bojko, Gancarczyk, Snopkiewicz (libero) oraz Szerszeńska, Brudzińska, Mansfeld, Pietrzyńska i Piekut

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved