Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Żygadło lepszy od Gruszki

Serie A: Żygadło lepszy od Gruszki

fot. archiwum

Itas Diatec Trentino w sobotni wieczór podejmował we własnej hali zespół CMC Ravenna. W barwach mistrzów Włoch od pierwszej piłki pojawił się Łukasz Żygadło, natomiast w barwach Ravenny najlepiej punktującym zawodnikiem był Piotr Gruszka.

W „polskim” pojedynku w Serie A1 zmierzyli się dwaj kadrowicze, z których Łukasz Żygadło został powołany na zbliżający się Puchar Świata, natomiast Piotr Gruszka został przez Andreę Anastasiego pominięty. Atakujący reprezentacji Polski chciał tym spotkaniem udowodnić, że kadrze na pewno nie mówi jeszcze „do widzenia”, ponieważ został najlepiej punktującym graczem swej ekipy (15 punktów), a lepszym wynikiem mógł się popisać jedynie niesamowity Osmany Juantorena (16 punktów).

Trener Radostin Stojczew zdecydował, że w meczu z beniaminkiem Serie A1 da odpocząć kilku swoim podstawowym graczom. Najważniejszą, z punktu widzenia kibica reprezentacji Polski, była roszada na pozycji rozgrywającego – w pierwszej szóstce pojawił się Łukasz Żygadło zastępując Brazylijczyka Raphaela. Oprócz tej zmiany na boisku od początku spotkania grał Matteo Burgsthaler oraz Cwetan Sokołow. Pierwsza partia lepiej rozpoczęła się dla przyjezdnych, którzy po dobrych atakach Mathijsa Vernhannemana objęli prowadzenie 8:6. Najwyższe prowadzenie goście osiągnęli po punktowym ataku Luki Sirriego (11:8), ale później Itas wziął się do roboty i zaczął odrabiać straty. Najpierw Matej Kazijski wraz z Osmanym Juantoreną doprowadzili do remisu (14:14), a następnie Cwetan Sokołow dał prowadzenie Itasowi 16:14. W końcówce ekipa prowadzona przez Antonio Babiniego kompletnie stanęła i mistrzowie świata zwyciężyli 25:21.

Set numer dwa z wysokiego „c” rozpoczęli gospodarze prowadząc 5:3. Na pierwszej przerwie technicznej lepsi okazali się jednak siatkarze z Rawenny (8:7), a głównym motorem napędowym zespołu CMC był Piotr Gruszka. Atak Sokołowa, as Juantoreny i blok Burgsthalera sprawiły jednak, że wynik oscylujący w okolicach remisu szybko przerodził się w niekorzystny dla Rawenny rezultat (13:16). Po tym potrójnym uderzeniu Itas gra CMC załamała się, a jedynie Gruszka potrafił skończyć atak. Wprowadzony do gry Rodrigo Quiroga nie potrafił unieść ciężaru zdobywania punktów i jego nieskuteczne ataki dawały Itasowi okazję do kontr, które mistrzowie Włoch bezlitośnie wykorzystywali. Końcówka seta znów należała do Sokołowa, który zapisał na swym koncie dwa asy serwisowe oraz jeden skuteczny atak (25:16).



Trzeci set, tak samo jak poprzednie odsłony, lepiej rozpoczął się dla gości. Quiroga, który zastąpił na boisku Vernhannemana, wreszcie odnalazł sposób na przedarcie się przez blok i sforsowanie obrony Itasu Diatec i dał swej ekipie prowadzenie 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. W środku seta mistrzowie Włoch ponownie włączyli drugi bieg i odskoczyli rywalom. Łukasz Żygadło nie miał zbyt wielu problemów w wyborze osoby, która ma zakończyć atak, ponieważ dokładne dogrania kolegów pozwoliły mu na swobodne gubienie bloku rywali. Pod koniec seta Rawenna za sprawą Piotra Gruszki podjęła jeszcze walkę, ale wszystko na co było stać ten zespół to 21 zdobytych punktów w trzecim secie.

Itas Diatec Trentino – CMC Ravenna 3:0
(25:21, 25:16, 25:21)

Składy zespołów:
Itas Diatec: Kazijski (15), Juantorena (16), Żygadło, Sokołow (14), Djurić (3), Burgsthaler (4), Bari (libero) oraz Colaci (libero), Birarelli (4), Della Lunga (2), Lanza
CMC: Mengozzi (4), Corvetta (1), Sirri (6), Vernhanneman (4), Brunner (4), Gruszka (15), Gallosti (libero) oraz Leonardi, Bandandi, quiroga (7), Moro (1)

Po meczu powiedzieli:

Łukasz Żygadło, rozgrywający Itasu: – Od początku byliśmy skupieni, by nie stracić punktów i wygrać ten mecz. Wygraliśmy, czyli nasz cel został w 100% zrealizowany. Po bardzo ciężkim październiku wiedzieliśmy, że ten mecz może różnie się dla nas ułożyć. Na szczęście od samego początku kontrolowaliśmy grę i jesteśmy zadowoleni z kolejnych 3 punktów.

Matteo Burgsthaler, środkowy Itasu: – Takie mecze są bardzo trudne, ponieważ czasem może nieco brakować skupienia. Zaczęliśmy spotkanie nieco przygaszeni, ale później wyszła na jaw różnica klas jaka jest między tymi dwoma zespołami. Osobiście mecz mogliśmy zagrać lepiej, ale cieszy zwycięstwo.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved