Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ kobiet, gr. A: Trzecia wygrana Włoszek

PŚ kobiet, gr. A: Trzecia wygrana Włoszek

fot. archiwum

Siatkarki Włoch odniosły trzecie zwycięstwo w Pucharze Świata. Tym razem pokonały w Hiroshimie 3:0 Dominikanę i mają już 8 punktów. Argentyna wygrała z Algierią 3:1. W pojedynku azjatyckich drużyn podział punktów, ale wygraną zainkasowały Chinki.

Od samego początku w ataku Włoszek szalała Costagrande, jednak po stronie Dominikany nie gorsza była Rivera, po której trzech zbiciach siatkarki z Dominikany prowadziły na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami. Przez praktycznie całego seta toczyła się walka punkt za punkt. W ogóle nie można było ujrzeć różnicy siedmiu pozycji, jakie dzielą w rankingu światowym obie drużyny. Dopiero, gdy do głosu na siatce doszła Gioli Włoszki rozpoczęły marsz po wygraną. Świetne bloki tej zawodniczki na Riverze sprawiły, że drużyna z Italii odskoczyła w samej końcówce i wygrała partię.

Kolejne bloki Gioli i dodatkowo świetna postawa na siatce Costagrande sprawiły, że już na początku kolejnej odsłony Włoszki odskoczyły na pięć oczek przewagi. Gdy nadal pry siatce rządziła Gioli. Rivera starała się jak mogła. Jednak jeśli nawet jej się udało przedrzeć przez włoski blok napotykała w obronie najbardziej doświadczoną zawodniczkę turnieju Eleonorę Lo Bianco, dzięki której Włoszki mogły wyprowadzać skuteczne kontry. Sprawiło to, że na tablicy wyników niebawem pojawił się wynik 21:11. Partię zakończyła zupełnie rozbita Rivera, która zaserwowała daleko w aut.

Kolejna partia to taka sama gra Włoszek. W bloku niepodzielnie rządziła Gioli, dzięki której postawie włoski zespół odskoczył szybko do stanu 13:4. Reprezentantki Dominikany nie mogły znaleźć recepty na świetnie grającą Włoszkę. Dodatkowo wspierała ją Lo Bianco. Dzięki temu podopieczne trenera Barboliniego pewnie sięgnęły po zwycięstwo w tym secie i w całym meczu.



Po meczu powiedzieli:
Massimo Barbolini (trener reprezentacji Włoch): Rozpoczęliśmy dzisiaj powoli. Po dwudziestym punkcie zauważyliśmy, że nie będzie łatwo grać przeciwko Dominikankom, ale zagraliśmy dobrze. W drugim i trzecim secie graliśmy tak jak potrafimy. Ważne było dla nas zakończyć pierwszą rundę z trzema wygranymi i ośmioma punktami na koncie. Graliśmy przeciwko trzem silnym zespołom i wykonaliśmy dużo dobrej pracy.

Eleonora Lo Bianco (kapitan reprezentacji Włoch): Rozpoczęłyśmy powoli, ale dobrze ten mecz skończyłyśmy. Dominikana grała bardzo dobrze w końcówce pierwszej partii, ale na szczęście to my wygrałyśmy. Jeśli chodzi o pozostałe sety, to grałyśmy dobrze. Chciałyśmy narzucić rywalkom swój styl gry.

Milagros Cabral de la Cruz (kapitan reprezentacji Dominikany): Bardzo dobrze rozpoczęłyśmy mecz, ale od drugiego seta straciłyśmy naszą koncentrację. Włoszki blokowały nas cały czas. Będziemy pracować jeszcze więcej i przygotujemy się do kolejnego meczu.

Dominikana – Włochy 0:3
(26:28, 13:25, 12:25)

Składy zespołów:
Dominikana: Eve Mejia (3), Marte Frica (1), Cabral de la Cruz (3), Rondon (4), Rivera (13), De La Cruz de Peña (10), Caso Sierra (libero) oraz Burgos, Arias (4), Rodriguez (2), Echenique i Binet (1)
Włochy: Costagrande (13), Arrighetti (3), Lo Bianco (3), Del Core (3), Bosetti (14), Gioli (15), Croce (libero) oraz Anzanello (1), Barcellini i Bosetti

 


Gra punkt za punkt otworzyła spotkanie Argentyny z Algierią. Dopiero przy remisie 10:10 Algierki nabrały przysłowiowego wiatru w żagle. Wszystko to, przede wszystkim za sprawą Carlotto, której bardzo dobre ataki z kontry pozwoliły argentyńskim siatkarkom prowadzić 18:13. Szkoleniowiec Algierii poprosił wtedy o chwilę przerwy dla swojego zespołu. Gdyby nie kilka błędów w ataku Argentynki mogły wygrać tego seta niezwykle szybko. Ostatecznie po asie serwisowym zakończyły partię z siedmioma punktami przewagi.

Algierki, najmłodsza drużyna w turnieju starały się od początku kolejnej odsłony by rywalki za bardzo im nie odskoczyły. Dzięki dobrym zbiciom Faizy Tsabet cieszyły się nawet z jednopunktowego prowadzenia 6:5. Niedługo później, podobnie jak w secie pierwszym w okolicach dziesiątego punktu Argentyna odjechała jednak rywalkom. Stało się tak za sprawą świetnych ataków Sosy i Fresco. Dla Algierek gra zupełnie się skończyła. Punkty zdobywały praktycznie tylko Argentynki, które wygrały partię do 12.

Dwa wygrane sety sprawiły, że do gry Argentynek wdarła się nie konsekwentność. Wykorzystały to rywalki. Skuteczna gra w ataku i bloku Melindy Hennaoui pozwoliła afrykańskiej ekipie prowadzić czterema punktami 12:8. Niespodziewanie przewaga ta wzrosła do pięciu oczek (19:14) a zdenerwowany argentyński szkoleniowiec poprosił o czas a także dokonał zmian w swoim zespole. Jedna z jego rezerwowych Leticia Boscacci odrobiła dwa punkty do stanu 21:18. Jednak nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych Algierek, które grając na sto procent zakończyły partię z pięciopunktową przewagą. Był to dla nich pierwszy wygrany set w tym turnieju.

Przegrana bardzo zmobilizowana reprezentację Argentyny, które rozpoczęły kolejną część meczu od czteropunktowego prowadzenia. Kolejne akcje to szalone ataki Fresco, która była wręcz nie do zatrzymania. Pomogła tym swojej drużynie podwyższyć różnice między obiema ekipami do ośmiu punktów (15:7). Kilka ataków Boscacci dokończyły dzieła i Argentynki wygrały do 16.

Po meczu powiedzieli:
Horacio Bastit (trener reprezentacji Argentyny): Nie graliśmy dobrze i popełniliśmy dużo błędów. Nie mogliśmy złapać dobrego rytmu gry. Normalnie tracimy po cztery, pięć punktów po naszych błędach. Dziś straciliśmy ich dziesięć. Zagrywaliśmy jednak dobrze i w sumie to był dobry mecz. Nasza kapitan oraz Paula Yamila Nizetich zagrały dziś bardzo dobre spotkanie. Sosa może nie jest supergwiazdą, ale jest cały czas stabilna i niezawodna. Możemy na niej polegać. Może nie jest wysoka, ale radzi sobie w walce z wyższymi rywalkami.

Emilce Sosa (kapitan reprezentacji Argentyny): Jesteśmy zadowolone z wygranej, ale w trzeciej partii nie zagrałyśmy dobrze. W tym pucharze świata musimy nabrać jeszcze doświadczenia z każdego meczu i przygotowywać się do igrzysk olimpijskich.

Ahmed Boukacem (trener reprezentacji Algierii): Na początku chciałbym pogratulować Argentynie. Dziś w porównaniu do wcześniejszych meczów dobrze zagraliśmy, ale nadal musimy pracować nad naszym przyjęciem. Nasza obrona nie jest za dobra, więc trudno jest wygrać z tym kiepskim elementem. Nasze zawodniczki potrzebują więcej doświadczenia, ale oczekujemy, że w przyszłości będą dużo lepsze.

Argentyna – Algieria 3:1
(25:18, 25:12, 20:25, 25:16)

Składy zespołów:
Argentyna: Nizetich (13), Perez (5), Fresco (15), Sosa (18), Carlotto (5), Curatola (3), Gaido (libero) oraz Rizzo, Bortolozzi, Boscacci (6), Busquets (1) i Castiglione
Algieria: Oudni (2), Oukazi (2), Abderrahim (3), Boukhima (6), Tsabet (14), Oulmou (14), Hammouche (libero) oraz Djouad (2), Hennaoui (3) i Aissou (4)


Reprezentacje Chin i Japonii to odwieczne rywalki. Są to dwie najlepsze azjatyckie ekipy, które znają się na wylot. Widoczne było to w tym spotkanie. Cały pojedynek rozpoczął się od wyrównanej gry i żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć sposobu by odskoczyć. Dopiero dobra postawa Ebaty pozwoliła Japonkom zbudować kilka punktów różnicy, zwłaszcza w końcówce. Dzięki czemu drużyna z Japonii zwyciężyła do 20. W drugiej odsłonie Chinki szybko odskoczyły, jednak Shinnabe i Iwasaka znalazły sposób by dogonić rywalki. Dodatkowo świetne zagrywki Saori wyprowadziły japońską drużynę na prowadzenie 15:11. Nie zniechęciło to drużyny z „kraju wiśni", która dzięki momentowi świetnej gry Hui odrobiła straty, a dodatkowo rozpoczęła zręczne budowanie przewagi. Zaskoczyło to Japonki, które już w tej odsłonie się poddały.

Trzeci set wyglądał podobnie, jak partia otwierająca całe spotkanie. Najpierw wyrównana gra obu drużyn z czasem zmieniła się w przewagę Japonek, które dzięki dobrym akcjom w bloku Risy prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:12. Dodatkowo w obronie szalała rezerwowa Hitomi Nakamichi, dzięki czemu Japonki mogły spokojnie dowieść prowadzenie do końca partii. Dobra japońskich siatkarek przeniosła się również na seta czwartego, a przede wszystkim na jego początkową część. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły bowiem 8:6 a w ich poczynaniach można było dojrzeć więcej pewności niżeli w grze Chinek. Zarówno w bloku, jak i w zagrywce skutecznie spisywała się Iwasaka. Jednak to nie wystarczyło. Blok nie do przejścia stanowiły bowiem Zhang Lei oraz Xu Yunli i to ich postawa sprawiła, że obraz gry zmienił się o 180 stopni i to Chinki prowadziły niedługo później 19:18. Również one zachowały więcej zimnej krwi w końcówce i doprowadziły tym samym do tie-breaka.

Od początku seta decydującego Japonki wysunęły się na lekką przewagę, którą utrzymały do stanu 11:9. Wtedy jednak do głosu doszły rywalki i wyrównały po 11, a chwilę później wysunęły się na prowadzenie 14:12. Wiadome już było, że jest po meczu. Całe spotkanie zakończyła Yang Junjing.

Po meczu powiedzieli:
Yu Juemin (trener reprezentacji Chin): Dzisiaj zagrało wiele młodych zawodniczek. Niektóre z nich poddały się atmosferze i prowadziły grę naszego zespołu. Potrafiliśmy dziś dobrze korygować naszą grę. Nasz blok nie był dziś wyśmienity, mogłoby być lepiej.

Masayosi Manabe (trener reprezentacji Japonii): Zagraliśmy bardzo dobrze, z dobrą zagrywką i przyjęciem na początku. Później popełnialiśmy dużo błędów. Wang Yimei oraz Hui Ruoqi były bardzo mocne w ataku. Źle zagraliśmy w przyjęciu, a jeśli nie mieliśmy przyjęcia to chiński blok miał ułatwione zadanie. Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy, ale ciężko grało się nam przeciwko temu blokowi.

Chiny – Japonia 3:2
(20:25, 25:19, 20:25, 25:23, 15:13)

Składy zespołów:
Chiny: Wang Yimei (18), Hui Ruoqi (23), Wei Qiuyue (3), Yang Junjing (17), Ma Yunwen, Zhang Lei (12) i Zhang Xian (libero) oraz Xu Yunli (8), Yang Jie (1), Chen Liyi
Japonia: Takeshita Yoshie, Iwasaka Nana (12), Araki Erika (7), Kimura Saori (24), Shinnabe Risa (11), Ebata Yukiko (21) i Sano Yuko (libero) oraz Nakamichi Hitomi, Kano Maiko (3), Ishida Mizuho

Zobacz również:
Wyniki 3. dnia oraz tabela Pucharu Świata kobiet

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved