Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Podział punktów w Kętach

II liga M: Podział punktów w Kętach

fot. archiwum

Siatkarze Kęczanina Kęty przegrali z drużyną Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS II w Spale. Spotkanie, trzymające w napięciu do ostatnich piłek zakończyło się podziałem punktów i zwycięstwem uczniów ze Spały, którzy zrównali się punktami z Kęczaninem.

Na początku pierwszego seta spotkania, aż do stanu 8:8, żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na zdecydowane prowadzenie. Pierwsze oczko na koncie kęczan atakiem z pierwszej linii zapisał Gaweł. Potem gospodarze zaczęli popełniać błędy, pozwalając aby reprezentanci Spały odskoczyli od nich na trzy punkty (113:10), zmuszając trenera Marka Błasiaka do wzięcia czasu. Po powrocie na boisko gospodarze zmobilizowali się i po dwóch skutecznych atakach Gawła z lewego skrzydła oraz dwóch asach serwisowych Kubicy wyrównali na 18:18. Przy stanie 19:19 szkoleniowiec gospodarzy wprowadził na parkiet Muchewicza za Gawła. Wówczas autowy atak przypuścił Filipiak, a zdenerwowani niekorzystnym przebiegiem seta goście stracili kolejny punkt błędnym ustawieniem. Po skutecznym zagraniu Muchewicza kęczanie mieli już trzy punkty przewagi (22:19) i tyle samo do zakończenia seta, ale to nie przesądziło o wyniku partii, bo reprezentanci SMS-u zdołali wyrównać. Najpierw Śliwka zaatakował w środek parkietu kęczan, a libero gospodarzy posłał piłkę w sufit. Potem Kramer przebił się przez blok UMKS-u i było już 23:23. Wtedy o drugą przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarzy, ale dzięki błędowi kęczan, to spalanie mieli pierwszego setbola. Sytuację chwilowo uratował Biegun, a na 25:25 podwójnym blokiem wyrównali Błasiak i Kubica. Potem jednak ze środka zaatakował Superlak, Biegun posłał piłkę w aut, a wynik seta na 25:27 ustalił Bućko.

W drugiej partii od początku do końca przewagę na parkiecie miała Spała. Kęczanie przypuścili zbyt wiele autowych ataków, a sześć punktów stracili zepsutą zagrywką. Po błędach gospodarzy i skutecznych atakach Bućko, Muchy i Śliwki goście już na początku odsłony mieli trzypunktową przewagę (7:4), którą tylko powiększali, wykorzystując wyraźne osłabienie w szeregach kęczan. Przy stanie 9:16, po asie serwisowym w wykonaniu Bućko, o czas poprosił trener Błasiak. Udało mu się skutecznie zmobilizować kęczan, którzy po ataku Kubicy ze środka, pięknym pajpie Błasiaka i autowym zagraniu Spały zmienili wynik na 12:17, zmuszając szkoleniowca gości do wykorzystania przerwy. Pomimo ładnych akcji Bieguna i Muchewicza, goście wciąż utrzymywali pięciopunktową przewagę, a dzięki dwóm punktowym blokom Zugaja i Śliwki zmienili wynik na 14:22. Dwa błędy kęczan wystarczyły żeby Spała miała piłkę setową, a o czas poprosił trener Błasiak. Po powrocie na parkiet Zugaj zepsuł jeszcze zagrywkę, ale potem Gaweł posłał piłkę w aut, zamykając partię wynikiem 16:25.

W trzecim secie zgromadzona w hali OSiR-u publiczność mogła obserwować zupełnie inny obraz gry. Tym razem to spalanie popełniali zbyt wiele błędów własnych. Odsłona rozpoczęła się od autowego ataku Śliwki. Potem na parkiecie toczyła się wyrównana walka „punkt za punkt" (8:8, 11:11, 13:13). Od stanu 13:13 przewagę zaczęli natomiast budować kęczanie. Goście mieli wyraźny problem z przyjęciem trudnej zagrywki Błasiaka i stracili cztery punkty z rzędu (18:13), w między czasie otrzymując żółtą kartkę za ponowne opóźnianie gry po wprowadzeniu na parkiet Wojciecha. Niekorzystne dla spalan ustawienie atakiem z lewego skrzydła zmienił Śliwka. Goście popełnili jednak błąd w rozegraniu, a Mamica wykorzystał ich dekoncentrację przypuszczając skuteczny atak ze środka. Przy stanie 20:14 o czas poprosił zdenerwowany szkoleniowiec Spały. Po powrocie na parkiet goście zdołali zapisać na swoim koncie dwa oczka. Następnie Śliwka dotknął siatki i było już 23:18 dla Kęt, a po bloku Kubicy i Szpyrki 24:18. Śliwka zdążył się co prawda „zrehabilitować" zagraniem ze środka, ale spalanie stracili okazję na zmianę wyniku partii psując zagrywkę i kończąc seta 25:19.



W czwartym secie do stanu 6:6 żadna z drużyn nie wyszła na prowadzenie. Potem Kubica zagrał w siatkę, a Gaweł dwukrotnie zaatakował w aut dając rywalom trzypunktową przewagę (9:6). Wtedy szkoleniowiec Kęt dokonał zmian na parkiecie wprowadzając za Gawła Muchewicza. Ten ruch okazał się bardzo korzystny dla gospodarzy. Muchewicz zdobył dwa punkty z rzędu i szybko doprowadził do wyrównania (10:10), a Błasiak zablokował atak gości ustalając wynik na 11:10, zmuszając trenera Pawlika do wzięcia czasu. Warto nadmienić, że od tego fragmentu meczu UMKS grał właściwie swoim drugim składem. Poza Kubicom, Błasiakiem i Faronem na parkiecie znajdowali się Mamica, Szpyrka i Muchewicz. Można powiedzieć, że rezerwowi okazali się najskuteczniejszą „bronią" przeciwko Spale. Po akcjach Szpyrki, Farona oraz błędach SMS-u było już 16:12 dla gospodarzy, a szkoleniowiec gości wziął drugi czas. Nie zmieniło to jednak sytuacji na parkiecie. Po zepsutej zagrywce Muchy kęczanie zdobyli dwudziesty punkt (20:17) i dopiero wtedy reprezentanci SMS-u zaczęli odrabiać straty. Dwa skuteczne ataki ze środka przypuścił Superlak, a Muchewicz posłał piłkę w aut i przy stanie 22:20 o przerwę poprosił trener Błasiak. Po powrocie na parkiet to spalanie przypuścili dwa autowe ataki, prezentując gospodarzom setbola. Potem Mucha zepsuł piłkę, ale seta atakiem z lewego skrzydła zakończył Błasiak (25:21).

Tie-break rozpoczął się od punktowej przewagi Spały. Po autowym ataku Muchewicza, błędzie rozegrania i podwójnym bloku Superlaka i Zugaja na tablicy było 1:3. Dzięki skutecznych zagraniach Szpyrki i Błasiaka gospodarze zbliżyli się do rywali na jeden punkt, a dwie ładne akcje w wykonaniu Kubicy dały im wyrównanie (6:6). Spała ponownie odskoczyła jednak UMKS-owi aż na pięć oczek, kiedy w polu zagrywki pojawił się Kramer (11:6), a trener Błasiak poprosił o czas. Po powrocie na parkiet w stylu gru kęczan nastąpiła zdecydowana poprawa. W hali OSiR-u dawno nie widziano takiej mobilizacji. Niesamowitą postawę zaprezentował Muchewicz, który zdobył najpierw dwa punkty z rzędu, skłaniając trenera Pawlika do zarządzenia przerwy, a potem kolejne dwa, niemal wyrównując wynik (11:12) i wymuszając kolejną pauzę w grze. Gospodarzom nie udało się jednak utrzymać dobrej passy. Po powrocie na boisko atak z pierwszej linii przypuścił Śliwka, a potem dwoma podwójnymi blokami popisali się Bućko i Superlak, kończąc seta wynikiem 11:15 a mecz 2:3.

Po ośmiu rozegranych spotkaniach Kęczanina plasuje się na siódmym miejscu w tabeli drugiej grupy drugiej ligi. Sobotni rywale UMKS-u, drużyna SMS PZPS Spała II, pomimo wygranej, zajmują pozycję ósmą, z gorszym bilansem setów.

UMKS Kęczanin Kęty – SMS PZPS II Spała 2:3
(25:27, 16:25, 25:19, 25:21, 11:15)

Składy drużyn:
Kęczanin: Kapuśniak, Błasiak, Gaweł, Faron, Kubica, Biegun, Cymerman (libero) oraz Mamica, Szpyrka, Muchewicz
SMS: Zugaj, Filipiak, Kramer, Mucha, Superzak, Śliwka, Woś (libero) oraz Bućko, Pietrzak, Badura, Dawid, Szymura

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela II grupy II ligi mężczyzn

źródło: sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved