Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ kobiet, gr. A: Zwycięstwo Dominikany, Włoszki pokonały Chinki

PŚ kobiet, gr. A: Zwycięstwo Dominikany, Włoszki pokonały Chinki

fot. archiwum

Siatkarki Dominikany wygrały dziś pierwszy mecz w ramach Pucharu Świata, pokonując 3:0 Algierię. Włoszki potrzebowały zaś pięciu setów by rozprawić się z Chinkami. W dzisiejszych potyczkach w grupie A najszybciej poszło jednak Japonkom.

Spotkanie fenomenalnie rozpoczęła De La Cruz , która już od początku premierowej odsłony popisywała się znakomitą grą między innymi w polu serwisowym. Szybko na tablicy wyników zrobiło się 2:13, a następnie 5:20. Siatkarski z reprezentacji Algierii nie znalazły sposobu na powstrzymanie Dominikanek i nie stawiły w tym secie żadnego oporu. Patria ta zakończyła się wynikiem 7:25 i pewnym zwycięstwem podopiecznych Marcosa Kweika .

Następny set również bezapelacyjnie należał do siatkarek z Dominikany. Skrzydeł nie podcięła im nawet dobra gra Algierek na początku drugiej partii (10:10). Faworytki tego spotkania jednak szybko wzięły się w garść i dobiły przeciwniczki skutecznymi blokami oraz świetną grą w ataku. Zawodniczkom z Algierii udało się wyjść w tym secie poza barierę 10 punktów, jednak stać je było tylko na 15 „oczek".

W ostatniej odsłonie zespół, który przegrywał już 0:2 w setach pokazał ducha walki. Dominikanki nie miały już tak łatwego zadania, jak w poprzednich setach, ale sprostały mu i nie odpuściły nawet na chwilę. Chłodną głowę zachowała Eve Mejia , która „dobiła" rywalki dobrą zagrywką. Set zakończył się wynikiem 20:25 i zwycięstwem Dominikanek w całym meczu 3:0.



Po spotkaniu powiedzieli:

Marcos Kweik (trener Dominikany): – Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Popełniliśmy wiele błędów, ale lepiej pracowaliśmy w bloku. Jesteśmy bardzo młodym zespołem, więc będziemy ćwiczyć, żeby w następnych meczach wypadać coraz lepiej.

Milagros Cabral de la Cruz (kapitan Dominikany): – Cieszymy się z dzisiejszego wyniku. Dobrze pracowałyśmy dziś w elemencie bloku oraz w polu serwisowym. Chcemy wygrać wszystkie następne spotkania.

Fatima Zahra Oukazi (kapitan Algierii): – To był dla nas zdecydowanie trudniejszy mecz niż ten wczorajszy. Dominikanki pokazały, że mają dobrą zagrywkę, a my straciłyśmy dobre przyjęcie. Wiem, że jutro będzie jeszcze trudniej, ale my dopiero zaczynamy grać i nasza koncentracja się poprawia. W Afryce jesteśmy jednym z najlepszych zespołów, ale na świecie są silniejsze.

Ahmed Boukacem (trener Algierii): – Przykro nam, że dzisiejszy mecz tak się potoczył, ale teraz musimy skupić się na następnym spotkaniu.

Algieria – Dominikana 0:3
(7:25, 15:25, 20:25)

Składy zespołów:
Algieria: Hennaoui, Oukazi (3), Abderrahim (4), Boukhima (6), Tsabet (7), Oulmou (4), Hammouche (libero) oraz Oudni, Djouad (1), Magnana i Aissou (1)
Dominikana: Eve Mejia (11), Marte Frica (1), Cabral de la Cruz (6), Rondon (5), Rivera (8), De La Cruz de Peña (16), Caso Sierra (libero) oraz Burgos (1), Rodriguez (5), Echenique (1) i Binet (1)


Spotkanie to było wyrównane już od pierwszych piłek premierowej odsłony. Włoszki bardzo dobrze grały w elemencie ataku, ale Chinki również pokazywały się z dobrej strony. Po pierwszym secie można było zauważyć małe rozczarowanie na twarzach siatkarek z reprezentacji Chin, które jednak nie poddały się po przegranej partii 20:25.

W drugiej odsłonie Włoszki nadal grały bardzo dobrze blokiem udaremniając plany Yimei Wang , która starała się zdobyć tym elementem jak najwięcej punktów dla swojego zespołu. Chince pomogła jednak jej koleżanka z drużyny,Yunli Xu , która całkowicie rozbiła blok siatkarek z Półwyspu Apenińskiego. Do końca tej partii trwał wyrównana walka, w której zwyciężyły Azjatki.

Sfrustrowana niemocą w ataku Wang otworzyła trzeciego seta kilkoma potężnymi zagrywkami, które sprawiły Włoszkom wiele kłopotów. Na prostą drogę swoje koleżanki szybko wyprowadziła jednak Lucia Bosetti , która w tej chwili trzymała grę swojego zespołu. Set ten był pełen zawziętości i walki po obu stronach siatki. Ostatecznie zwyciężyły Chinki, które stworzyły wspaniałe widowisko.

W czwartej partii Chinki zaczęły popełniać dużą ilość błędów własnych. Skutecznie wykorzystały to Włoszki, które natychmiastowo uzyskały siedmiopunktowe prowadzenie. Finalizacja tej partii dla podopiecznych Massimo Barboliniego była już czystą formalnością. Włoszki pewnie zwyciężyły 25:21.

Tie-break dobrze rozpoczęła Pilar Costagrande , która poderwała swój zespół w ataku. Simona Gioli dodała kilka bloków punktowych i wiadomo już było, kto zainkasuje w tym spotkaniu dwa punkty. Na koniec asem serwisowym popisała się Lucia Bosetti , która dała Włoszkom piętnasty punkt.

Po spotkaniu powiedzieli:

Massimo Barbolini (trener Włoch): – Jestem bardzo szczęśliwy. Znów wygraliśmy z mocnym zespołem w trudnym meczu. Spektakularna była ilość świetnych obron w tym spotkaniu. Jest to drugie zwycięstwo w ciągu dwóch dni z jednymi z najsilniejszych drużyn na świecie. Jutrzejsze spotkanie będzie pewnie równie trudne, ale chcemy dotrzeć do czołowej trójki.

Carolina del Pilar Costagrande (zawodniczka Włoch): – To był bardzo długi i trudny mecz. Zaczęliśmy dobrze, ale Chinki grały coraz lepiej.Popełniliśmy wiele błędów, ale graliśmy lepiej w końcówkach.

Zhang Lei (zawodniczka Chin): – Obie drużyny grały dziś bardzo dobrze, ale my potrzebujemy więcej doświadczenia.

Włochy – Chiny 3:2
(25:20, 22:25, 21:25, 25:21, 15:12)

Składy zespołów:
Włochy: Costagrande (27), Arrighetti (15), Lo Bianco (4), Del Core (10), L. Bosetti (16), Gioli (14), Croce (libero) oraz Anzanello, C. Bosetti
Chiny: Wang (15), Hui (18), Wei (2), Yang (18), Ma (1), L. Zhang (15), X. Zhang (libero) oraz Jie Yang, Xu (16), Chen, Fan (1)


Argentynki rozpoczęły mecz bardzo obiecująco od asa serwisowego w wykonaniu Antoneli Ayelen Curatoli, ale następne akcje należały już do Japonek. Gospodynie ruszyły do ataku, jakby miały coś do udowodnienia i po skutecznych zbiciach Yukiko Ebaty i Risy Shinnabe, prowadziły 8:2. Kilka ataków Saori pozwoliło powiększyć jeszcze przewagę i na drugiej przerwie technicznej miejscowe prowadziły 16:7. Od tej pory Japonki mogły pozwolić sobie na bezstresową grę, bowiem całkowicie kontrolowały przebiec wypadków na parkiecie. Po zbiciu Maiko Kano było już 20:12. Pod koniec seta Argentynki zmniejszyły nieco stratę, ale i tak ostatnie słowo należało do Japonek, które wygrały tę partię 25:19.

Gospodynie kontynuowały swoją dominację w następnym secie i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:3. Rywalki bezskutecznie próbowały przeciwstawić się Japonkom, które wyszły na prowadzenie 16:5. Taka wysoka przewaga utrzymywała się dalej – miejscowe prowadziły 20:9, a seta efektownym zbiciem na 25:11 zakończyła Sakoda.

Trzecia partia zaczęła się od punktowej zagrywki a następnie serii skutecznych ataków Saori, co pozwoliło jej drużynie objąć prowadzenie 5:1. Wyglądało na to, że Argentynki powoli budzą się z poobiedniej drzemki, bo po skutecznych zbiciach Pauli Yamili Nizetich, wyszły na prowadzenie 12:10. W tym momencie jednak Masayosi Manabe poprosił o czas, co przyniosło rezultaty, gdyż jego podopieczne odrobiły straty i wyszły na prowadzenie. Skuteczny atak Saori zakończył tego seta wynikiem 25:20 dla gospodyń.

Po spotkaniu powiedzieli:
Masayosi Manabe (trener reprezentacji Japonii): – Mecz rozpoczęliśmy z Yamaguchi w miejsce Iwasaki. Popełniliśmy nieco błędów na zagrywce, ale w sumie graliśmy dobrze.

Erika Araki (kapitan reprezentacji Japonii): – Jestem szczęśliwa, że dzisiaj wygrałyśmy, tak jak wczoraj było mi bardzo przykro po porażce. Chciałyśmy po prostu zacząć bez myślenia o tym, co było i zrobić wszystko, co w naszej mocy. Mamy nadzieję, że jutro zagramy tak samo z Chinami.

Bastit Horacio (trener reprezentacji Argentyny): – Dzisiaj nie zagraliśmy zbyt dobrze. Wiedziałem, że może by ciężko, ale że zagramy lepiej. Miałem nadzieję, że będzie bardziej wyrównany mecz, ale wcale tak nie było. Dzisiaj różnica w pozycji w rankingu obu drużyn była bardzo widoczna.

Emilce Sosa (kapitan reprezentacji Argentyny): – Dzisiaj był zupełnie inny mecz. Nie jesteśmy przyzwyczajone do tak szybkiej gry, jaką prowadzą Japonki. Udało nam się nawiązać walkę w trzecim secie, ale musimy jeszcze potrenować nieco więcej przed nadchodzącymi meczami.

Japonia – Argentyna 3:0
(25:19, 25:11, 25:20)

Składy zespołów:
Japonia: Takeshita (2), Iwasaka (8), Araki (10), Kimura (16), Shinnabe (8), Ebata (8), Sano (libero) oraz Nakamichi, Yamaguchi, Ishida, Kano (1), Sakoda (5)
Argentyna: Nizetich (9), Perez (4), Sosa (4), Boscacci (4), Busquets (1), Curatola (1), Gaido (libero) oraz Fresco (7), Rizzo, Bortolozzi (1), Castiglione (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. dnia i tabela Pucharu Świata kobiet

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved