Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Wiśniewski: Nie spodziewałem się powołania

Łukasz Wiśniewski: Nie spodziewałem się powołania

fot. archiwum

Po zwycięstwie nad beniaminkiem z Gdańska częstochowski środkowy skupia się na reprezentacji i zbliżającym się wielkim krokami Pucharze Świata. - Jadę tam zebrać pewne doświadczenie i przede wszystkim uczyć się - podkreśla.

W pierwszym secie przegrywaliście już 15:23, a udało wam się go wygrać. Jest to dość rzadko spotykana sytuacja, by odrobić taką stratę w końcówce seta.

 

Łukasz Wiśniewski: Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem. Czapki z głów dla Michała Kamińskiego, któremu nie zadrżała ręka. Co prawda, nie miał nic do stracenia, aczkolwiek wytrzymać tyle zagrywek pod rząd… Gratulacje.



W pierwszej i drugiej partii losy setów rozstrzygały się w końcówkach. Trzeci set był już dla was łatwiejszy. Czyżby po dwóch przegranych końcówkach gdańszczanie podłamali się ?

– Myślę, że zdołować mogli się po pierwszym secie, choć tak naprawdę pierwszy set nic nie zmienia. Równie dobrze mogli z nami wygrać za trzy punkty. Wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz. W tym sezonie nie ma słabych zespołów, łatwych meczów, tu każdy z każdym może wygrać. Nastawiliśmy się przed spotkaniem na walkę i tak właśnie było.

Jeśli ktoś spojrzy na sam suchy wynik 3:0 to pomyśli sobie, że był to łatwy mecz dla AZS-u. Ten wynik jednak chyba nie odzwierciedla skali trudności.

– Nie, absolutnie. Pierwszy set równie dobrze mógł potoczyć się na korzyść gości i kto wie, jak wtedy wyglądałoby to spotkanie? Może to gdańszczanie cieszyliby się teraz z trzech punktów.

A jaki z elementów zaważył na tym zwycięstwie ?

– Myślę, że zespołowość. Każdy z nas wierzył od początku do końca, że można to spotkanie wygrać. Sądzę, że dzięki temu osiągnęliśmy ten wynik. Wspólnie, wszyscy razem odnieśliśmy ten sukces.

Wróćmy na chwilę do spotkania w Rzeszowie. Rozegrałeś tam kapitalne spotkanie, 7 bloków, 67 % skuteczności ataku. Czyżby powołanie do kadry tak dobrze na Ciebie podziałało?

– Na pewno jest to bardzo miłe, bo nie spodziewałem się tego powołania. Ale jak wyszedłem na boisko, to o tym nie myślałem. Chciałem razem z zespołem zagrać dobre spotkanie, żeby nasza gra się zazębiła i wyglądała jak najlepiej.

Trener Kardos dużo mówił o braku cierpliwości w waszej grze. Czy już nabyliście, wytrenowaliście ten element ?

Myślę, że nie. Sam po sobie widzę, że popełniłem kilka błędów na zagrywce, które nie powinny się zdarzyć. W ataku kilka wyrzuconych piłek w aut, nad tym muszę jeszcze popracować. Przed nami jeszcze sporo pracy nad tym elementem.

Po tych zwycięstwach wracacie na dobrą drogę. Czy to jest "ten" AZS na który kibice czekają ?

– Mam nadzieję (śmiech). Bardzo pozytywne jest to, że każdy zmiennik wchodzi i wnosi coś do gry. To jest dla nas bardzo cenne. Do tej pory graliśmy tak naprawdę ‘gołą’ szóstką. Pechowa kontuzja Kuby Oczko, który przez jakiś czas nie mógł nam pomóc. A rezerwowi są bardzo potrzebni, choćby w takich momentach jak dziś. Teraz miesięczna przerwa, naładować akumulatory i grać dalej (śmiech).

Teraz wyjeżdżasz na zgrupowanie. Jakie szanse dajesz reprezentacji w Pucharze Świata?

– Oczywiście, że wszyscy jedziemy tam po jak najlepszy wynik i olimpijską kwalifikację. Ja osobiście jadę tam zebrać pewne doświadczenie i przede wszystkim uczyć się. Trening z najlepszymi polskimi zawodnikami daje sporo. Myślę, że każdy zespół jedzie tam, by dostać się do tej pierwszej trójki.

Jeśli chodzi o przerwę w rozgrywkach, to dobrym aspektem jest choćby to, że z częstochowskiej drużyny wyjeżdżasz tylko Ty. Reszta drużyny zostaje i może się zgrywać, trenować. A inne ekipy tracą większość składu…

– Jak najbardziej. Mam nadzieję, że tak będzie. Myślę, że chłopaki wykorzystają ten czas w jak najlepszy sposób i spożytkują go w sposób bardzo dobry.

*Rozmawiał Paweł Nowak (azsczestochowa.pl)

źródło: azsczestochowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved