Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: MKS Kalisz zwyciężył po tie-breaku

II liga M: MKS Kalisz zwyciężył po tie-breaku

fot. archiwum

Siatkarze MKS Kalisz wygrali piąty mecz z rzędu. W sobotę podopieczni Mariana Durleja pokonali na wyjeździe AZS UZ Zielona Góra 3:2. Dla kaliszan było to już czwarte w tym sezonie spotkanie, w którym dzielą się punktami z rywalem.

A żeby było ciekawiej, to sobotnie stracie było trzecim z kolei pojedynkiem obu zespołów rozgrywanym w Zielonej Górze, który rozstrzygnął się dopiero po tie-breaku.

Najwięcej emocji było przed dwoma laty. Wówczas obie ekipy walczyły o awans na zaplecze ekstraklasy, a na zakończenie rundy zasadniczej stoczyły zacięty bój o pierwsze miejsce przed fazą play-off. Wygrali Zielonogórzanie. Z tamtych zespołów i aspiracji niewiele zostało. Zwłaszcza drużyna Tomasza Palucha zweryfikowała swoje cele. Przed startem poprzedniego sezonu jej los wisiał na włosku, a mimo to liderująca tabeli drużyna z Kalisza ugrała w hali przy Szafrana tylko dwa sety.

Dziś oba te mecze pamięta zaledwie trzech kaliszan. Krzysztof Porada, Michał Wroniecki i Michał Lipa w komplecie pojawili się na placu gry podczas sobotniej konfrontacji. Pierwsze skrzypce w tym trio odgrywał Porada. To on, do spółki z Michałem Makowskim w końcówce piątego seta poprowadzili wielkopolskiego drugoligowca do pierwszego w historii wyjazdowego zwycięstwa nad AZS. Przy stanie 8:8 obaj wzięli na swoje barki odpowiedzialność za wynik, dobrze spisując się przede wszystkim w polu zagrywki. Wcześniej z tym elementem bywało różnie.

Po dobrej grze w pierwszej i trzeciej odsłonie MKS mógł wracać do domu z pełną pulą. Pod warunkiem, że w czwartej partii nie oddałby młodym zawodnikom miejscowych jedenastu punktów z rzędu (ze stanu 5:8 zielonogórzanie wyszli na 16:8). To już kolejny przestój ekipy Mariana Durleja w tym sezonie, i kolejny w przy prowadzeniu 2:1 w setach. W ten sposób MKS zgubił już dwa punkty, bo przed tygodniem w starciu z Sobieskim Żagań również nie potrafił dobić rywala. Gdyby to zrobił, dziś byłby o jedna pozycję w tabeli wyżej. – Zwycięstwo cieszy, ale szkoda, że zabrakło nam konsekwencji. Zwłaszcza w pierwszym secie fajnie to wszystko się układało, a potem gra się posypała. Najgorzej było w czwartej partii i gdybym miał szukać pozytywów, to na pewno budujące jest to, że po raz kolejny potrafimy zmobilizować się na tie-break – podsumował drugi trener MKS Andrzej Płócienniczak.


AZS UZ Zielona Góra – MKS Kalisz 2:3
(17:25, 25:17, 20:25, 25:15, 11:15)

MKS: Spychała, Lipa, Makowski, Dłubała, Kuna, Porada, Odwarzny (libero) oraz Kowalewski, Skadłubowicz, Łazarowicz i Wroniecki



Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved