Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W „meczu za sześć punktów” górą ekipa z Nysy

I liga M: W „meczu za sześć punktów” górą ekipa z Nysy

fot. archiwum

W tzw. "meczu o sześć punktów" zmierzyły się sąsiadujące w górnych rejonach tabeli ekipy z Nysy i Jaworzna. Po czterech setach dość "falującej" gry komplet punktów do swego dorobku mogą dopisać akademicy z Nysy.

Spotkanie udanie rozpoczął Paweł Adamajtis, który, za sprawą dwóch skutecznych ataków, dał „Energetycznym" prowadzenie 2:0. Ekipa z Nysy czym prędzej ruszyła do ataku. Do remisu doprowadził Łukasz Karpiewski, blokując Adamajtisa (2:2). Mocne zagrywki Piotra Łuki spowodowały mnóstwo zamieszania w szeregach rywali, którzy mieli ogromne kłopoty z przyjęciem i konstruowaniem akcji. Po asie serwisowym nyskiego atakującego, zwiększającym przewagę AZS-u do czterech oczek (7:3), trener Sławomir Gerymski postanowił przywołać swych zawodników do siebie. Bez skutku. Problemy z dokładnym z przyjęciem oraz proste błędy nie pozwalały gościom nawiązać wyrównanej walki z siatkarzami z Nysy. Po skutecznej akcji Łuki, gospodarze prowadzili już 16:10. Wówczas w ekipie nysan nagle coś „stanęło" co skwapliwie wykorzystali siatkarze z Jaworzna. Błędy przeciwników oraz znakomita zagrywka Kamila Kwasowskiego pomogły ekipie z Opolszczyzny zniwelować straty do jednego oczka (19:20). Wyrównanie uzyskał Karpiewski, wykorzystując kontrę (21:21). Zawrzała zacięta walka. Jako pierwsi szansę na zwycięstwo mieli gospodarze, jednak swą drużynę uratował Adam Michalski, skutecznie atakując ze środka (24:24). Po asie serwisowym Macieja Fijałka, ekipa trenera Janusza Bułkowskiego miała już czwartą okazję, by pomyślnie zakończyć czwartego seta, jednak po drugiej stronie siatki nie zawiódł Łaba (29:29). Ostatecznie „katem" jaworznian okazał się duet Łuka-Kacprzak. Silny serwis Łuki, zwieńczony udanym atakiem Kamila Kacprzaka przechylił szalę zwycięstwa na korzyść nysan (31:29).

Najwyraźniej porażka mocno rozdrażniła ekipę z Jaworzna, która w kolejnej partii postanowiła wziąć odwet. Początkowe akcje to jeszcze gra punkt za punkt (3:3). . Dwa asy serwisowe Dominika Żmudy zaowocowały dwupunktowym prowadzeniem Energetyka (5:3). Gospodarze mieli problemy ze skończeniem ataku, co skrupulatnie wykorzystywali rywale. W drużynie z Jaworzna w ataku błyszczał Adamajtis. Po jego kolejnej udanej akcji, goście prowadzili 12:8. Podopieczni trenera Bułkowskiego nadal męcząc się z kończeniem ataków i popełniając błędy w polu zagrywki, nie byli w stanie stawić oporu przeciwnikom. As serwisowy Patryka Łaby zwiększył dystans między zespołami do sześciu oczek. Nyski szkoleniowiec poprosił o czas, jednak bez wyraźnego efektu. W końcówce akademicy zdołali nieco poprawić swój mało imponujący dorobek punktowy, jednak na zmianę losów seta było już za późno. Zwycięstwo 25:17 przypieczętował Łaba, skutecznie atakując po bloku (25:17).

W trzeciej odsłonie meczu karta odwróciła się. Tym razem „dołek" formy odnotowali goście. „Stalowcy" rozpoczęli od mocnego uderzenia – po asie serwisowym Fijałka, prowadzili 3:0. Błędy jaworznian w ataku oraz skuteczne kontry w wykonaniu siatkarzy AZS-u zwiększyły ich przewagę do sześciu punktów (8:2). Przestój w ekipie z Nysy i solidna praca w bloku pomogły podopiecznym trenera Gerymskiego zniwelować straty do trzech oczek (8:11). Obie drużyny zaczęły grać na równym poziomie akcja za akcję. Gospodarze spokojnie kontrolowali rozwój wypadków, nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Po ataku Karpiewskiego akademicy zwyciężyli 25:18.



Początek czwartego aktu zwiastował rozwój wypadków pomyślny dla jaworznian. Po ataku Jarosława Stancelewskiego w aut prowadzili 3:0. Akademicy rzucili się do walki, jednak inicjatywa cały czas była po stronie gości. Niespodziewanie jednak ekipa trenera Gerymskiego wyciągnęła rękę do rywali, na własne życzenie tracąc prowadzenie – proste błędy sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis 4:4. Takiej okazji „Stalowcy" nie zamierzali przepuścić. W polu zagrywki świetnie spisywał się Stancelewski, bardzo dobrze pracował również blok, co dało nyskiej drużynie trzypunktową przewagę (7:4). Skuteczna gra siatkarzy Energetyka na kontrze pozwoliła im uzyskać wyrównanie (7:7). Dzięki „czapie" Kacprzaka na Adamajtisie, nysanie po raz kolejny zyskali dystans, tym razem dwóch punktów (9:7). Przez kilka minut drużyny walczyły punkt za punkt. Gdy do akcji wkroczył dobrze spisujący się na siatce Stancelewski, Stal oddaliła się na cztery punkty (16:12, 17:13). Skuteczna gra w bloku i obronie, a także udane kontry pozwolili nyskiej drużynie kontrolować sytuację już do końca spotkania i ostatecznie ponownie zwyciężyć 25:18.

AZS Stal Nysa – Energetyk Jaworzno 3:1
(31:29, 17:25, 25:18, 25:18)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved