Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianka w Pile

I liga M: Niespodzianka w Pile

fot. archiwum

Siatkarze Jokera we własnej hali podejmowali zespół wieluńskiego Siatkarza. Podopieczni Jarosława Kubiaka nie byli faworytem tego spotkania, i tradycyjnie rozegrali cztery sety. Tym razem komplet punktów pozostał w Pile.

Premierowa odsłona meczu rozpoczęła się od wymiany punkt za punkt. W obu zespołach dobrze funkcjonowała zagrywka, dzięki której drużyny zdobywały punkty. Ta część seta obfitowała w długie kontry, które na zmianę szczęśliwie kończyły się raz dla pilan, raz dla zespołu gości (5:5). W kolejnych kontrach po obu stronach siatki bardzo dobrze wyglądała gra blokiem i obrona. Rewelacyjna postawa rozgrywających obu ekip sprawiała, że ta część była bardzo równa i emocjonująca (12:12). W kolejnych akcjach nieco lepiej radzili sobie zawodnicy Jarosława Kubiaka, których wzorowa postawa w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła zapewniła im trzy punkty prowadzenia (17:14). Zespół gości zaczął odrabiać straty dobrą grą w ataku, nieco rozbijając pilski blok (16:18). Pilanie jednak zmobilizowani i skupieni na grze nie pozwolili przeciwnikom na objęcie prowadzenia. Błędy gości i rewelacyjna postawa pilskich środkowych doprowadziła do stanu 20:16 i zmusiła szkoleniowca Siatkarza o wzięcie czasu dla swojego zespołu. Mimo zmian personalnych w szeregach wieluńskiej ekipy to pilanie grali lepiej, pozostawiając rywali w tyle (23:19). Goście zaczęli odrabiać straty i w tym momencie o chwilę przerwy poprosił Jarosław Kubiak. Końcówka jednak należała do pilskich środkowych, którzy skutecznie blokowali ataki swoich rywali (25:20).

W drugim secie od trzech punktów prowadzenia rozpoczął zespół gości. „Jokerowcy" dzięki dobrej zagrywce i grze na kontrze prędko odrobili straty i doprowadzili do remisu (4:4). Podobnie jak w pierwszym secie, gra była bardzo wyrównana, więcej szczęścia jednak mieli podopieczni Jarosława Kubiaka, którzy sprytnie wykorzystywali pomyłki gości, co zapewniło im dwupunktowe prowadzenie (9:7). Rozluźnieni siatkarze Jokera zaczęli popełniać błędy, co podopiecznym Tomasza Wasilkowskiego pozwoliło odrobić wszystkie straty i wyjść na prowadzenie (14:12). Przewaga zespołu z Wielunia wzrastała, jednak pilanie ciągle odrabiali straty (19:20). Zdenerwowany szkoleniowiec drużyny gości poprosił o chwilę wytchnienia dla swojego zespołu. Po przerwie gra nieco nabrała tempa, pilanie odrobili straty i objęli jednopunktowe prowadzenie (22:21). Drugą przerwę zdecydował się wykorzystać trener Wasilkowski. W końcówce seta nie brakowało emocji, bowiem gra toczyła się punkt za punkt. Kontrowersyjna decyzja sędziego podcięła skrzydła pilanom. Set padł łupem gości (25:23).

Również trzecia partia meczu rozpoczęła się od wyrównanej gry. Długie wymiany, w których siatkarze obu zespołów prezentowali nam pokaz gry w obronie na szóstkę, dobrze funkcjonował również blok w obu zespołach, a wszystko to razem wzięte skutkowało częstymi remisami (5:5). W kolejnych wymianach zawodnicy popisywali się niezwykle sprytnymi pomysłami na grę, która ciągle toczyła się punkt za punkt, a żaden zespół nie zamierzał obniżyć poprzeczki (13:13). Kolejne dwie wymiany swoją nietypowością przysporzyły kibicom trochę śmiechu, jednak obie wygrali zawodnicy Jarosława Kubiaka. Dobra gra blokiem siatkarzy pilskiego Jokera dała im prowadzenie (19:17), a o czas poprosił Tomasz Wasilkowski. Rozdrażnieni goście zaczęli odrabiać straty (19:20), a przerwę postanowił wykorzystać Jarosław Kubiak. Po chwili wytchnienia pilanie piekielnie mocnymi atakami pokazali rywalom, kto dyktuje grę (24:21). Trzecią odsłonę zakończył Mateusz Gorzewski, obijając blok przeciwników (25:21).



Set czwarty, podobnie, jak poprzednie partie, od początku był wyrównany. Siatkarze obu ekip bardzo dobrze grali zarówno w obronie, bloku jak i ataku (6:6). Spryt Waldemara Kaczmarka wyprowadził zawodników Jokera na prowadzenie (9:6). Sędzia podejmował wiele kontrowersyjnych decyzji w tym momencie gry, jednak zawodnicy Jarosława Kubiaka zmobilizowani zdobywali kolejne punkty (11:7). Zawodnicy trenera Wasilkowskiego podnieśli nieco poziom swojej gry, odrabiając wszystkie straty (12:12). Pilanie zaczęli grać rewelacyjnie, nie pozwalając dojść do głosu rywalom. Zespół z Wielunia w tym momencie gry nie bardzo radził sobie z grą w obronie (15:19). W końcówce ponownie nie brakowało emocji związanych z kontrowersyjnymi decyzjami sędziego, dzięki którym zespół rywali odrobił część strat, nie wystarczyło to jednak, by wygrać czwartego seta i całe spotkanie (25:23).

Po meczu powiedzieli:
Waldemar Kaczmarek (kapitan Jokera Piła): – Dzisiejszy mecz był bardzo wyrównany. Przez większość czasu akcje toczyły się punkt za punkt przy równym wyniku. Bardzo cieszy nas zwycięstwo, że potrafiliśmy przetrzymać przeciwnika i zdobyliśmy dziś komplet punktów.

Jarosław Kubiak (trener Jokera Piła): – Chciałem pogratulować chłopakom postawy na boisku. Po raz pierwszy mogę powiedzieć, że walczyli cztery sety, a nie jednego seta czy niecałe dwa. Dziękuję pilskiej publiczności za to, że tak żywiołowo wspierała nas w tych trudnych momentach, a tych trudnych momentów nie było aż tak wiele, ale było to trudne spotkanie. Może nie było to jakieś piękne, porywające ale emocjonujące spotkanie. To była fajna, twarda, męska siatkówka. Wojna z przeciwnikiem, który chciał wygrać.

Joker Piła – Siatkarz Wieluń 3:1
(25:20, 23:25, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
Joker: Kaczmarek, Strzeżek, Wawrzyńczyk, Gorzewski, Bielicki, Przybyła, Januszewski (libero) oraz Schulz, Majcherek, Paszek i Wojdyński
Siatkarz: Tomczyk, Matejczyk, Vlk, Kudlacik, Zychla, Siewiorek (libero) oraz Buchowski, Leszczawski, Sarnecki i Kałasz

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved