Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Bielszczanie łatwo pokonali beniaminka z Lubina

I liga M: Bielszczanie łatwo pokonali beniaminka z Lubina

fot. archiwum

Łatwo, szybko i przyjemnie. Tak wyglądał pojedynek wicelidera I ligi BBTS-u Bielsko-Biała z beniaminkiem z Lubina. Podopieczni Dominika Fristera stawiali skuteczny opór rywalom tylko w początkowych częściach każdego z trzech setów.

Rozpoczęło się korzystnie dla lubinian, którzy po udanym ataku Macieja Kordysza prowadzili 3:1. Radość jednak trwała krótko. Michał Żuk zepsuł zagrywkę, następnie Jarosław Macionczyk zaserwował asa i na tablicy wyników pojawił się remis 3:3. Rozpoczęła się walka punkt za punkt, przeplatana błędami obu zespołów. Przy stanie 12:12 inicjatywę przejęli bielszczanie. W polu zagrywki świetnie spisał się Kamil Gutkowski, w ataku nie zawiódł Wojciech Włodarczyk i w efekcie gospodarze oddalili się na trzy oczka (15:12). Lubinianie nie tracąc czasu, ruszyli do odrabiania strat. Po bloku na Peterze Divisie zbliżyli się do rywali na jedno oczko (15:16). Słowacki atakujący zrehabilitował się natychmiast, zatrzymując Żuka (17:15). Znakomita postawa siatkarzy BBTS-u w bloku oraz punktowa zagrywka Diviša sprawiły, że zawodnicy Przemysława Michalczyka prowadzili 20:15. Końcówka była popisem gospodarzy. Siatkarze z Dolnego Śląska nie mogli uporać się z przyjęciem mocnych zagrywek rywali i w efekcie mogli tylko bezradnie przyglądać się jak zwiększają przewagę. Zwycięski punkt „podarował" bielskiemu zespołowi Żuk, atakując w aut (25:16).

Pierwsze akcje drugiej partii przyniosły remis 3:3. Trzy błędy z rzędu zawodników beniaminka, a także udany atak Włodarczyka dały ekipie BBTS-u prowadzenie 7:3. „Miedziowi" usiłowali zniwelować straty, jednak na przeszkodzie stała cały czas rosnąca liczba błędów. Bielszczanie nie ustępowali swym rywalom w tym niechlubnym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Sprytna kiwka Gutkowskiego zwiększyła przewagę gospodarzy do pięciu oczek (17:12). W bloku dobrze spisywali się Buniak wraz z Divišem, co pozwoliło drużynie z Pogórza Śląskiego wyjść na prowadzenie 21:14. Końcówka to spokojna gra BBTS-u i nieudane wysiłki lubinian, usiłujących zwiększyć swój dorobek punktowy. Seta skutecznym atakiem zakończył Włodarczyk.

W trzecim akcie w podstawowym składzie ekipy Dominika Fristera wybiegli Krzysztof Antosik i Damian Dykas. Punktowa zagrywka Tomasza Kalembki dala gospodarzom prowadzenie 3:1. Beniaminek uzyskał wyrównanie po nieudanej akcji Diviša (3:3). W kolejnej akcji, mimo ofiarnej obrony bielszczan, lepsi byli siatkarze MKS-u, którzy wysunęli się na jednopunktowe i – jak się okazało – ostatnie w tym spotkaniu prowadzenie (4:3). Pierwsze skrzypce na parkiecie ponownie zaczęli grać zawodnicy z Bielska-Białej. W ataku „rządził i dzielił" Włodarczyk. W polu zagrywki znów błysnął Kalembka. Dwa asy serwisowe bielskiego środkowego powiększyły dystans między zespołami do sześciu oczek (13:7). Goście mieli duże kłopoty z przyjęciem mocnej zagrywki przeciwników, nie stanowili też żadnego zagrożenia na siatce. Po ataku Bartłomieja Latochy przewaga BBTS-u sięgnęła już dziesięciu punktów (21:11). Zwycięstwo 25:13 efektownie przypieczętował Bartosz Buniak, blokując Szymona Piórkowskiego.



BBTS Bielsko-Biała – Cuprum Lubin 3:0
(25:15, 25:18, 25:13)

Składy zespołów:
BBTS Bielsko-Biała: Macionczyk, Diviš, Gutkowski, Włodarczyk, Buniak, Kalembka, Migdalski (libero) oraz Marcyniak, Modzelewski, Latocha i Popik
Cuprum Lubin: Klucznik, Romać, Żuk, Kordysz, Kucharski, Węgrzyn, Tylicki (libero) oraz Antosik, Szabelski, Dykas i Piórkowski

Zobacz także:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved