Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ kobiet, gr. B: Niemki i Serbki bardzo pewnie, Brazylijki pokonane

PŚ kobiet, gr. B: Niemki i Serbki bardzo pewnie, Brazylijki pokonane

fot. archiwum

W pierwszych meczach gr. B Pucharu Świata pewnie triumfowały medalistki ostatnich mistrzostw Europy. Serbia pokonała 3:0 Koreę Południową, a Niemcy wygrały bez straty seta z Kenią. W ostatnim meczu w Nagano USA wygrało z Brazylią 3:1.

Mecz Serbii z Koreą Południową oba zespoły rozpoczęły bardzo uważnie. Kilka błędów siatkarek z Azji sprawiło, że na pierwszej przerwie technicznej to mistrzynie Europy prowadziły trzema punktami. Blok Kim Se-Young na Brizitce Molnar oraz ataki Hwang Youn-Joo zmniejszyły nieco straty, ale Serbki po chwili znów uciekły na bezpieczną przewagę. Trener Kim Hyung-Sil poprosił o przerwę dla swojego zespołu, po której Koreanki doprowadziły do remisu 15:15. Azjatki wyszły nawet na prowadzenie 17:16, ale po chwili je utraciły i drugą przerwę trener Kim wykorzystał, przegrywając 19:21. Gdy Sanja Malagurski została zatrzymana blokiem przez Kim Yeon-Koung, na tablicy widniał remis po 23, a Serbka upadła na parkiet, wijąc się z bólu. Po chwili została zniesiona z parkietu. Zastąpiła ją udanie Bjelica i mistrzynie Europy rozstrzygnęły końcówkę seta na swoją korzyść.

Rozproszone kontuzją koleżanki wynoszonej z hali na noszach Serbki przegrały cztery pierwsze wymiany drugiej partii i trener Zoran Terzić był zmuszony poprosić o przerwę. Po bloku Kim Yeon-Koung i atakach Kim Se-Young było już 7:2 dla Koreanek, jednak pozwoliły one Serbkom na odrobienie części strat. Prowadząc 13:11, Koreanki nagle stanęły, tracąc sześć punktów z rzędu. Azjatki odrobiły jeszcze tę stratę, ale w końcówce musiały uznać wyższość przeciwniczek. Serbki po ataku Jovany Vesović wygrały do 22. Podobny przebieg miał również trzeci set, w którym Koreanki na początku uzyskały przewagę punktową, zmuszając trenera Terzicia do przerwy przy stanie 11:6. Mistrzynie Europy szybko jednak ponownie wróciły do gry i na drugą przerwę techniczną schodziły już prowadząc. Po niej, nie oglądając się za siebie, Serbki powiększały przewagę i ostatecznie również trzeciego seta wygrały do 22.

Z wyniku jestem bardzo zadowolony, z gry już trochę mniej, ale spodziewałem się tego. Zaczęliśmy sezon reprezentacyjny w maju i ciężko utrzymać optymalną formę przez tak długi okres. Gramy w niepełnym składzie, teraz być może odpadnie nam Sanja Malagurski, jej kontuzja była dla nas wszystkich szokiem – mówił po meczu Zoran Terzić. Zagrałyśmy dziś niezły mecz, szkoda tylko kontuzji Sanji, to był naprawdę szok dla nas – potwierdziła słowa trenera kapitan zespołu, Natasza Krsmanović.



Życzę szybkiego powrotu do zdrowia kontuzjowanej zawodniczce. Serbia to bardzo dobry zespół i dziś przekonaliśmy się, skąd ten triumf w mistrzostwach Europy. Przegraliśmy ten mecz głównie z tego powodu, że nie potrafiliśmy utrzymać dobrej gry przez dłuższy czas – analizował po spotkaniu trener Kim Hyung-Sil.

Serbia – Korea Płd. 3:0
(27:25, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:
Serbia: Malagurski (5), Krsmanović (10), Malesević (9), Molnar (2), Antonijević (2), Rasić (14), Cebić (libero) oraz Vesović (4) i Bjelica (10)
Korea Płd.: Kim Min-Ji, Jung Ji-Youn, Hwang Youn-Joo (8), Kim Yeon-Koung (20), Kim Se-Young (5), Kim Hee-Jin (4), Nam Jie-Youn (libero) oraz Yoon Hye-Suk, Kim Hye-Jin (2) i Park Jeong-Ah (2)


Niemki dość szybko i bez większych problemów uporały się w swoim pierwszym meczu Pucharu Świata z Kenią. Najskuteczniejsze w zespole Giovanniego Guidettiego były Angelina Grün oraz Małgorzata Kozuch. Już początek meczu pokazał, że Kenia to jeszcze zespół o kilka klas słabszy od najlepszych drużyn Europy. Niemki szybko wyszły na prowadzenie 9:2 i dopiero dwa ataki Mercy Moim i blok na Corinie Ssuschke-Voigt przypomniał siatkarkom z Afryki, jak się zdobywa punkty. Przewaga Niemek stopniała w pewnym momencie do czterech punktów, ale trwało to tylko chwilę, po ataku Maren Brinker było już 24:17. Kenijki obroniły jeszcze dwie piłki setowe, ale atak Małgorzaty Kozuch po chwili zakończył tę partię. Dzięki dobrej grze Mercy Moim siatkarki z Afryki dotrzymywały kroku rywalkom w drugim secie do stanu 10:10.Potem jednak trzy skuteczne bloki Christiane Fürst oraz skuteczna gra w ataku wyprowadziła Niemki na prowadzenie 20:13. Po bloku Regina Burchardt i Ssuschke-Voigt było już 24:14, a potem atak Brinker zakończył druga partię.

W trzecim secie podopieczne trenera Giovanniego Guidettiego sprawiły rywalkom prawdziwy pogrom. Trener Paul Bitok poprosił o przerwę już przy stanie 1:5, po chwili jego zawodniczki zeszły na przerwę techniczną, przegrywając 1:8. Serię dziewięciu punktów dla Niemek zakończyło dopiero dotknięcie siatki przez Weiß. Trener Kenijek próbował zmian, wymienił m.in. rozgrywającą, jednak rywalki zeszły na drugą przerwę techniczną z aż dziesięcioma punktami przewagi. Po niej zespołowi z Afryki udało się jeszcze zdobyć tylko dwa punkty i porażka do 8 stała się faktem. – Gratuluję zespołowi Kenii tego ducha walki. Nawet od takiego zespołu możemy się czegoś nauczyć. Świetnie graliśmy blokiem od połowy drugiego seta, grę w ataku musimy jeszcze poprawić – mówił po meczu trener Guidetti, ciesząc się również z powrotu do reprezentacji Angeliny Grün. – Jestem szczęśliwa, że zaczęliśmy od wygranej. Mam nadzieję, że podobnie będzie jutro i już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania – powiedziała kapitan reprezentacji Niemiec, Małgorzata Kozuch.

Niemcy to dobry zespół, wiedzieliśmy, że silniejszy od nas – przyznał trener Kenii, Paul Bitok.Wierzyliśmy, że możemy wygrać seta, ale jak tylko trochę przycisnęliśmy rywala, on momentalnie zwierał szeregi i byliśmy bez szans.

Niemcy – Kenia 3:0
(25:19, 25:14, 25:8)

Składy zespołów:
Niemcy: Weiß (5), Grün (11), Ssuschke-Voigt (5), Fürst (6), Kozuch (10), Brinker (5), Dürr (libero) oraz Kauffeldt (1), Matthes (2), Hippe (1), Burchardt (3) i Apitz (1)
Kenia: Makuto (7), Khisa (1), Wanja (3), Maiyo (2), Moim (7), Khadambi (8), Tarus (libero) oraz Wangeshi, Jepngetich i Bosire


Danielle Scott-Arruda została MVP spotkania, co ciekawe zawodniczka zaczęła spotkanie na ławce rezerwowych. Zawodniczka zdobyła 10 punktów w dwóch setach. Obie drużyna zaczęły spotkanie od dobrej obrony, kąśliwej zagrywki i mocnych ataków. Jordan Larson i Lindsey Berg wyprowadziły USA na dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Brazylijki nie potrafiły znaleźć recepty na dobrze grające przeciwniczki, dlatego Amerykanki ciągle były na prowadzeniu (13:9, 18:12). W końcówce podopieczne Ze Roberto częściowo odrobiły straty (24:22), jednak Brown zablokowała Tandarę i Amerykanki wygrały 25:22.

W drugiej partii od mocnego uderzenia zaczęły Rodrigues i Paula. Jednak po chwili na tablicy widniał remis 9:9. Brazylijki ponownie wyszły na prowadzenie, głównie dzięki blokom Fabiany (17:12). Podopieczne Ze Roberto utrzymały przewagę do końca, seta zakończyła Sheilla (25: 17). W kolejnej odsłonie toczyła się walka punkt za punkt (4:4, 9:9, 13:13). Na dwupunktowe prowadzenie wyszły Brazylijki po dobrej grze Pauli. Po bloku Akinradewo na Rodrigues oraz ataku Hooker ponownie mieliśmy remis (19:19). I tak było do stanu po 25. Logan Tom popisała się blokiem, Berg posłała asa serwisowego i Amerykanki wygrały 27:25.

Brazylijki prowadziły w czwartym secie 5:4 i w tym momencie zdekoncentrowały się, straciły cztery punkty z rzędu. Na drugiej przerwie technicznej Amerykanki prowadziły 16:11. Po chwili było już 21:12. Brazylijki odrobiły trochę strat, ale ostatecznie uległy 19:25 i w całym spotkaniu 1:3.

USA – Brazylia 3:1
(25:22, 17:25, 27:25, 25:19)

Składy zespołów:
USA: Berg (3), Bown (4), Larson (12), Tom (14), Akinradewo (15), Hooker (17), Davis (libero) oraz Glass A., Scott-Arruda (10) i Barboza
Brazylia: Fabiana Claudino (8), Danielle (2), Paula Pequeno (11), Thaisa (8), Sheilla (18), Fernanda (18), Fabiana Oliveira (libero) oraz Cristina, Marianne, Welissa, Tandara (3) i Josefa Souza

Zobacz również:
Wyniki 1. dnia oraz tabela Pucharu Świata kobiet

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved