Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Fart zwycięsko wychodzi z Uranii

PlusLiga: Fart zwycięsko wychodzi z Uranii

fot. archiwum

Czwartą porażkę z rzędu ponieśli siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn. W meczu inaugurującym 7. kolejkę spotkań męskiej ekstraklasy podopieczni Tomaso Totolo na własnym boisku w trzech setach ulegli ekipie Farta Kielce.

Olsztynianie do spotkania przystąpili w ustawieniu z Igorem Yudinem na przyjęciu oraz Wojciechem Winnikiem w ataku, w kwadracie dla rezerwowych natomiast pozostał Wojciech Ferens, który przez wielu awizowany był do gry w pierwszej szóstce olsztynian, za kontuzjowanego Metodiego Ananiewa. To poniekąd zaskakujące ustawienie nie zrobiło wielkiego wrażenia na kielczanach, którzy już przed przerwą techniczną wyszli na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Od początku w kieleckiej drużynie dobrze funkcjonował blok i atak z szóstej strefy, natomiast gospodarze wyglądali na pogubionych, a wyraźne problemy z przyjęciem miał "ostrzeliwany" przez zawodników z Kielc Igor Yudin. Gra Farta wyglądała na bardziej poukładaną i spokojniejszą od tej AZS-u, jednak goście nie potrafili wykorzystać problemów jakie trapiły rywali i odskoczyć na większą ilość punktów. Do drugiej przerwy technicznej, na którą kielczanie schodzili z dwoma oczkami przewagi (16:14), gra była dość wyrównana. Olsztynianie starali się gonić przeciwników, jednak za każdym razem gdy się do nich zbliżyli, Fart odbudowywał swoją 2-3 punktową przewagę. Po przerwie goście złapali wiatr w żagle. Wszystko zaczęło się od asów serwisowych, najpierw Miłosza Zniszczoła (17:14), a następnie Marcusa Nilssona (19:15). Później do akcji wkroczył Adam Kamiński, który skończył kilka ataków ze środka, po świetnych dograniach Pierre’a Pujola i Fart prowadził już siedmioma oczkami (23:16). Po kolejnej punktowej zagrywce, tym razem Xaviera Kapfera, przewaga wzrosła do ośmiu punktów (24:16). Kompletnie rozbici olsztynianie zakończyli seta zepsutą przez Bartosza Krzyśka zagrywką (25:17) i goście objęli prowadzenie 1:0.

Gospodarze nie potrafili się w żaden sposób otrząsnąć po wysoko przegranej partii. Zespołowi nie pomagały zmiany personalne i pojawienie się na parkiecie Wojciecha Ferensa. Druga partia rozpoczęła się dla AZS-u katastrofalnie. Kolejne udane ataki Marcusa Nilssona i Rafała Buszka oraz blok Pierre’a Pujola na Wojciechu Ferensie dały kielczanom szybko pięciopunktowe prowadzenie (8:3). Kolejne udane bloki, Marcusa Nilssona na Pawle Siezieniewskim oraz pojedynczy Pierre’a Pujola na Wojciechu Ferensie, oraz stabilna gra w ataku, pozwoliły kielczanom kontrolować przebieg spotkania i schodzić na drugą przerwę techniczną z siedmioma oczkami przewagi (16:9). Wśród olsztynian jedynym zawodnikiem, który przeciwstawiał się przeciwnikom i grał na podobnym do nich poziomie był kończący wiele ataków i ciągnący grę AZS-u Wojciech Winnik. Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Gospodarze grali falami, natomiast goście kontynuowali dobrą grę w ataku oraz bloku, w którym pokazali się Rafał Buszek i Adam Kamiński zatrzymując kolejno Wojciecha Winnika i Dawida Gunię. Do końca seta gospodarze zdołali jedynie minimalnie zmniejszyć straty. Fart wygrał drugą odsłonę (25:19) i zapewnił sobie zdobycie przynajmniej jednego punktu w rywalizacji z Olsztynem.

Kielczanie nie zamierzali jednak poprzestać na jednym punkcie, ale walczyli o pełną pulę. Goście kolejny raz szybko zdobyli trzypunktową przewagę, i po udanym bloku Rafała Buszka, który zatrzymał Wojciecha Ferensa, prowadzili (5:2). Olsztynianie po przerwie technicznej, na którą zeszli z trzema oczkami straty (5:8), dzięki dobrym akcjom w ataku i polu serwisowym Igora Yudina, doszli Farta na zaledwie jeden punkt (8:9). Wtedy sprawy w swoje ręce wziął jeden z najlepszych zawodników kielczan w dzisiejszym spotkaniu, Pierre Pujol. Najpierw już trzeci raz w meczu zablokował Wojciecha Ferensa, a następnie wykonał udaną kiwkę. Te dwa manewry Francuza, pozwoliły Fartowi odzyskać trzy oczka przewagi (12:9). Kolejne dobre akcje gości oraz proste błędy gospodarzy, zbudowały pięciopunktowe prowadzenie kielczan, z jakim schodzili oni na drugą przerwę techniczną (16:11). Po przerwie dwoma świetnymi zagrywkami popisał się Rafał Buszek, dzięki czemu punkty zdobyć mogli Marcus Nilsson oraz Xavier Kapfer, powiększając w ten sposób różnicę między zespołami do siedmiu oczek (18:11). Wydawało się, że będący w dramatycznie złej sytuacji gospodarzenie nie zagrożą już rywalom w wygraniu spotkania 3:0. Gospodarze jednak do końca się nie poddawali, a goście za bardzo się rozluźnili i przewaga Farta zaczęła powoli topnieć, najpierw do pięciu (18:13), następnie do trzech oczek (20:17). Kiedy atak skończył Paweł Siezieniewski, a asem serwisowym popisał się Bartosz Krzysiek, różnica wynosiła już tylko dwa punkty. Olsztynianie mieli w górze piłkę na 22:21 jednak jej nie wykorzystali. Bezlitosny był za to Marcus Nilsson, który skutecznym atakiem wyprowadził swój zespół na trzypunktowe prowadzenie (23:20). Błąd olsztynian pozwolił Fartowi cieszyć się z czterech piłek meczowych (24:20). Kielczanie wykorzystali trzecią z nich, i po ataku niezawodnego dzisiaj Rafała Buszka, wygrali trzecią partię (25:22) i całe spotkanie gładko i bez większych problemów 3:0.



Za najwartościowszego zawodnika wybrano rozgrywającego kieleckiego Farta, Pierre`a Pujola.

Indykpol AZS Olsztyn – Fart Kielce 0:3
(17:25, 19:25, 22:25)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Siezieniewski (7), Hain (3), Winnik (14), Yudin (10),Gunia (4), Hernan, Mierzejewski (libero) oraz Ferens (4), Krzysiek (1), Gaca i Stelmach
Fart : Kapfer (10), Kamiński (9), Pujol (3), Buszek (11), Zniszczoł (2), Nilsson (14), Żurek (libero) oraz Swaczyna, Jungiewicz i Kozłowski

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved