Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy osłabiony AZS Olsztyn pokona nieobliczalnego Farta Kielce?

Czy osłabiony AZS Olsztyn pokona nieobliczalnego Farta Kielce?

fot. archiwum

W czwartek w hali Urania staną naprzeciw siebie AZS Olsztyn i Fart Kielce. Oba zespoły grają w kratkę i marzą o stabilizacji formy. Czy krok w tę stronę zrobi coraz lepiej rozumiejąca się ekipa z Kielc, czy też osłabiona brakiem Ananiewa drużyna gospodarzy?

AZS Olsztyn do tego ważnego pojedynku przystępuje po dwóch wyjazdowych porażkach z rzędu, z Jastrzębskim Węglem 1:3 oraz Treflem Gdańsk 0:3. Z drużyną Lorenzo Bernardiego podopieczni Tomaso Totolo walczyli długimi fragmentami jak równy z równym. Kolejny mecz jednak zupełnie olsztynianom nie wyszedł. Beniaminek, przystępujący do meczu z zerowym dorobkiem punktowym, dość gładko ograł olsztyński AZS. Odniesiona porażka nie bolała by tak bardzo, gdyby nie poważny uraz jakiego doznał podczas spotkania Metodi Ananiew. Kontuzja bułgarskiego przyjmującego okazała się bardzo poważna. Drużyna z Olsztyna została bardzo mocno osłabiona i przez najbliższe miesiące będzie musiała sobie radzić bez Metodiego Ananiewa, który do tej pory był jedną z najjaśniejszych, o ile nie najjaśniejszą, postacią zespołu. Kontuzjowanego Bułgara zastępować będzie obiecujący Wojciech Ferens.

Dwie kolejne porażki oraz strata najskuteczniejszego zawodnika mogły podłamać olsztynian, którzy na samym początku rozgrywek radzili sobie całkiem dobrze, ogrywając warszawski i częstochowski AZS i urywając punkt świetnie dysponowanym bydgoszczanom. Obecność w drużynie tak doświadczonych zawodników jak Łukasz Kadziewicz, Andrzej Stelmach, Marcin Mierzejewski czy Paweł Siezieniewski może pomóc uspokoić atmosferę, natomiast zapał i energia Dawida Guni, Piotra Haina czy Wojciecha Ferensa, wyciągnąć drużynę na prostą i poprowadzić do zwycięstwa. Dodatkową siłą olsztynian mogą też być kibice, którzy nie raz mocno pomagali swojej drużynie.

W zupełnie innych nastrojach niż olsztynianie są z pewnością podopieczni Grzegorza Wagnera. Po słabych w wykonaniu kielczan spotkaniach we własnej hali z Politechniką Warszawską (2:3) i Delectą Bydgoszcz (1:3), przyszedł czas na przełamanie. W ostatniej kolejce Fart był autorem sporej niespodzianki, pokonując przed własną publicznością naszpikowaną gwiazdami, rozkręcającą się z meczu na mecz, drużynę Jastrzębskiego Węgla 3:1. W przeciwieństwie do meczu z Olsztynem, w potyczce w Kielcach, zespół Lorenzo Bernardiego miał niewiele do powiedzenia. Drużyna Farta całe spotkanie zagrała na równym, dobrym poziomie. Wysoką formę zaczynają prezentować wszyscy zawodnicy kieleckiego zespołu. Coraz skuteczniej gra Marcus Nilsson, którego w zdobywaniu punktów wspierają przyjmujący Rafał Buszek i Xavier Kapfer, w bloku dzielą i rządzą Miłosz Zniszczoł i Adam Kamiński, w obronie dwoi się i troi Michał Żurek, a z roli zmienników dobrze wywiązują się Sławomir Jungiewicz i Michał Kozłowski.



Najważniejszym aspektem, który wydaje się mieć decydujący wpływ na grę i przede wszystkim wyniki kieleckiego zespołu jest dyspozycja mózgu drużyny, czyli rozgrywającego Pierre Pujola. Ostatnie spotkanie z Jastrzębiem pokazało, że Francuz coraz lepiej rozumie się ze swoimi nowymi kolegami. Jeśli w kolejnych spotkaniach zarówno on, jak i reszta drużyny, będzie prezentować się podobnie lub lepiej, Fart Kielce będzie trudnym do pokonania przeciwnikiem. Z drugiej strony kielczanie w tym sezonie już raz odnieśli przekonujące zwycięstwo, w Częstochowie pokonali AZS 3:0, by w kolejnych dwóch spotkaniach przegrać u siebie z Politechniką i Delectą. Tak więc trudno stwierdzić, czy sobotnia wygrana z pretendentem do medalu, to jednorazowy wyskok, czy też symptom coraz lepszej dyspozycji zespołu i zapowiedź kolejnych zwycięstw.

W spotkaniu inaugurującym 7. kolejkę Plus Ligi, zmierzą się zespoły z takim samym dorobkiem punktowym. Zespoły, które potrafią wysoko wygrywać, jak i łatwo przegrywać z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Czy górą będzie zespół osłabiony brakiem podstawowego zawodnika po dwóch kolejnych porażkach, czy też drużyna po efektownym zwycięstwie, która w ostatnim spotkaniu zaprezentowała dobrą dyspozycję? Czy przed własną publicznością przełamie się olsztyńska mieszanka doświadczenia z młodością, czy może dobrą passę kontynuować będzie polsko-francusko-szwedzki team z Gór Świętokrzyskich? O tym przekonamy się już w czwartek, kiedy AZS i Fart staną naprzeciwko siebie w olsztyńskiej hali Urania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved