Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Superpuchar Włoch w rękach Itasu

Superpuchar Włoch w rękach Itasu

fot. archiwum

Najlepsza ekipa świata ostatnich lat nie miała większych problemów z pokonaniem Bre Banci Lannutti Cuneo w pojedynku o Superpuchar Włoch. Tym samym siatkarze Trentino po raz pierwszy w swojej historii sięgnęli po to trofeum.

Superpuchar Włoch jest pierwszym z pucharów, jakie można zdobyć w ciągu sezonu Serie A. Spotykają się w nim zawsze ubiegłoroczni triumfatorzy rozgrywek o puchar Włoch oraz o mistrzostwo Włoch. W tym roku obrońcy tytułu z Cuneo zmierzyli się z najlepszym klubowym zespołem świata – Itasem Diatec Trentino. Obie te ekipy zajmują czołowe pozycje w tabeli rozgrywek włoskiej ligi, a w ostatnich latach sięgnęły już po niejeden medal. Na boisku w Cagliari mogliśmy podziwiać takie siatkarskie sławy, jak Mateja Kazijskiego, Nikolę Grbica czy Osmany’ego Juantorenę. Nie zabrakło także gwiazd młodego pokolenia – Mitara Djurica oraz Earvina N’Gapetha.

Spotkanie efektownym atakiem ze środka otworzył Djuric. Siatkarze Cuneo nie pozostali długo dłużni swoim rywalom i natychmiastowo odpowiedzieli asem serwisowym Vissotto (1:2). W kolejnych akcjach skutecznie punktował jednak Jan Stokr, a proste błędy przytrafiły się skrzydłowym Bre Banci (7:4). Dzięki dobrym zagrywkom Nikoli Grbica, jego kolegom udało się zniwelować straty jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (8:7). W środkowej fazie seta obie ekipy zaprezentowały trochę „twardej" siatkówki, ale to aktualni mistrzowie Włoch stopniowo powiększali swoją przewagę (16:12). W tym momencie podopiecznym trenera Stojczewa przytrafił się jednak przestój i trzy punkty zagrywką zdobył Nikola Grbic (16:17). Przed samą końcówką oba zespoły kilkukrotnie zmieniały się na prowadzeniu, ale dwa „oczka" przewagi udało się uzyskać dopiero przy stanie 23:21, za sprawą pojedynczego bloku na środku Birarelliego. Całą partię asem serwisowym zakończył Osmany Juantorena (25:22).

Początek drugiej odsłony meczu był kontynuacją doskonałej gry kubańskiego przyjmującego. Dzięki skończonej przez niego kontrze oraz kolejnej punktowej zagrywce, Itas szybko odskoczył na dwa punkty (4:2). W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt, a serię tą przełamał skutecznym blokiem na N’Gapethcie Juantorena (8:5). Gracze z Cuneo od tej chwili radzili sobie na boisku znacznie gorzej i ich seryjnie popełniane błędy dość szybko pozwoliły rywalom zbudować bardzo bezpieczną przewagę (16:9). Losy seta próbowali jeszcze dobrą grą odwrócić Wout Wijsmans oraz Leandro Vissotto, jednak bez wsparcie kolegów niewiele byli w stanie zdziałać (25:20).



Kolejny set tym razem rozpoczął się dla podopiecznych Flavio Gulinelliego znacznie lepiej. Przy zagrywce Grbica udało im się wypracować czteropunktową przewagę (0:4), której jednak nie byli w stanie długo utrzymać. Kolejne piłki kończyli Birarelli oraz Kazijski (8:7). Po powrocie zawodników z pierwszej przerwy technicznej, gra Cuneo wróciła do prezentowanego na początku partii poziomu. Ciężar gry ponownie wzięli na siebie Vissotto oraz Wijsmans, a po dwóch błędach Mateja Kazijskiego, Bre Banca odskoczyła na trzy punkty (13:16). Końcowa faza seta była już tylko formalnością dla bezbłędnie grających siatkarzy z Cuneo, którzy zwyciężyli ostatecznie 18:25.

W czwartej odsłonie pojedynku oba zespoły wróciły do postawy prezentowanej przez pierwszą godzinę zmagań. Po stronie Cuneo brakowało skutecznego drugiego przyjmującego, a pojedyncze pomyłki Vissotto i Wijsmansa przekładały się bezpośrednio na wynik (8:5; 16:11). Gra siatkarzy Trentino sprawiała za to wrażenie doskonale poukładanej, każdy zawodnik wnosił coś do zespołu. Ostatnia akcja pojedynku była jedną z najefektowniejszych, a skutecznym atakiem z pierwszej strefy zakończył ją Juantorena (25:20).

Dzisiejszy triumf Itasu jest historycznym dla tego klubu i w tej chwili nie ma już trofeum, którego siatkarze z Trentino nie mieliby na swoim koncie. Ich gra w dniu dzisiejszym nie zawsze była efektowna, jednak wydaje się, że w takiej dyspozycji była to ekipa praktycznie nie do powstrzymania. Zawodnicy z Cuneo również zaprezentowali się z dobrej strony. Zawiódł jedynie Earvin N’Gapeth, a bez jego ataków prowadzenie równorzędnej walki okazało się niemożliwe.

Itas Diatec Trentino – Bre Banca Lannutti Cuneo 3:1
(25:22, 25:20, 18:25, 25:20)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved