Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: W pojedynku beniaminków lepsza Żyrardowianka

II liga M: W pojedynku beniaminków lepsza Żyrardowianka

fot. archiwum

Żyrardowianka Żyrardów pokonała u siebie Zawkrze Mława 3:2 w meczu 6. kolejki II ligi mężczyzn. Podopieczni Piotra Wasilewskiego wygrali trzeci tie-break w tym sezonie, ale stracony punkt spowodował, iż żyrardowianie spadli na czwarte miejsce w grupie 3.

Zarówno Żyrardowianka, jak i Zawkrze to drużyny znające się jak łyse konie. W zeszłym roku obie ekipy rywalizowały w III lidze na Mazowszu. W Żyrardowie lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 3:1, jednak w Mławie to Zawkrze nie dało szans rywalom, zwyciężając 3:0. Na koniec sezonu 2010/2011 mławianie uplasowali się na pierwszym miejsce w grupie, wyprzedzając żyrardowian różnicą dwóch punktów. Oba zespoły spotkały się również przed rozpoczęciem tegorocznych rozgrywek. W turniejach rozgrywanych w Mławie oraz na warszawskiej Białołęcę dwukrotnie lepsza okazała się drużyna Zawkrze.

Do meczu w ramach szóstej kolejki w roli faworyta przystępowali żyrardowianie. Podopieczni Piotra Wasilewskiego zajmowali trzecie miejsce w tabeli, mając na koncie cztery zwycięstwa i porażkę jedynie z Camperem Wyszków, liderem grupy trzeciej. Zakwrze natomiast w pięciu spotkaniach zgromadziło cztery punkty i znajdowało się na siódmej pozycji. Gospodarze jednak nie zamierzali lekceważyć przeciwnika. – Przed sezonem drużyna z Mławy zdecydowanie się wzmocniła. W wyjściowej szóstce pozostał tylko jeden środkowy. My też uzupełniliśmy skład kilkoma wartościowymi zawodnikami, jednak obawialiśmy się tego meczu – przekonywał Marcin Jackowicz, rozgrywający Żyrardowianki. – Zawkrze to drużyna dysponująca lepszymi warunkami fizycznymi niż my. Poza tym dwukrotnie pokonali nas przed rozpoczęciem sezonu, a ich sytuacja w tabeli nie była wesoła, więc gdzieś musieli szukać punktów – dodał.

W premierowej odsłonie obie drużyny popełniały masę błędów własnych, zarówno w ataku, jak i na zagrywce, tak iż żadna z nich nie mogła wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Przy stanie 17:17 wyższy bieg wrzucili siatkarze z Mławy, a wszystko to za sprawą dwóch trudnych serwisów w wykonaniu Dawida Michora. W krótkim czasie Zawkrze objęło czteropunktowe prowadzenie (23:19), którego nie oddało już do końca seta.



Od początku drugiej części meczu obraz gry niewiele się zmienił. Żyrardowianka, podobnie jak w premierowej odsłonie, miała problemy z przyjęciem, co niemal całkowicie wyeliminowało z ataku środkowych. Na skrzydłach natomiast olbrzymie problemy mieli Michał Karpiński, Mariusz Godlewski i Maksymilian Kozłowski. Mławianie wykorzystali słabość żyrardowian i od pierwszego gwizdka sędziego kontynuowali swoją grę z końcówki pierwszego seta. Przy stanie 14:12 dla gości w miejsce Karpińskiego wszedł Przemysław Tomkiewicz i był to strzał w dziesiątkę trenera Piotra Wasilewskiego. Żyrardowianie złapali wiatr w żagle i najpierw doprowadzili do wyrównania, a później wyszli na dwupunktowe prowadzenie (20:18). Kiedy wydawało się, że druga odsłona padnie łupem miejscowych, w polu zagrywki pojawił się Wojciech Krzyżaniak i dzięki serii jego groźnych, szybujących serwisów mławianie zdobyli cztery punkty z rzędu (22:20). Żyrardowianie wzięli się jednak w garść i odwrócili losy seta na swoją korzyść, wygrywając 25:23.

Dobrze spisujący się Tomkiewicz pozostał na boisku od początku trzeciej odsłony, podobnie jak Piotr Sobczak, który wyszedł w pierwszej w szótce w drugim secie, zastępując Bartosza Rafalika. Zarówno żyrardowianie, jak i siatkarze Zawkrze nie zamierzali tanio sprzedawać skóry, tak więc od pierwszego gwizdka sędziego rozgorzała zacięta walka punkt za punkt. Przy stanie 8:8 goście złapali swój rytm gry i w krótkim czasie odskoczyli miejscowym na trzy punkty (14:11). Kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 18:14 dla Zawkrze, Piotr Wasilewski zdecydował się zmienić Godlewskiego, wprowadzając w jego miejsce Przemysława Wronę. Obraz gry nie uległ jednak zmianie i trzecia partia padła łupem mławian 25:21.

Rozpędzeni goście nie zamierzali zwalniać tempa i chcieli z Żyrardowa wywieźć komplet punktów. Miejscowi natomiast, wspierani przez licznie zgromadzoną publiczność, chcieli udowodnić, iż trzecia lokata, jaką zajmowali po pięciu kolejkach, nie była dziełem przypadku. W połowie seta czteropunktową przewagę osiągnęła Żyrardowianka (14:10), jednak zaciekle walczący mławianie szybko doścignęli podopiecznych Piotra Wasilewskiego i zrobiło się 14:14. Od tego momentu żadna z drużyn nie odskoczyła na więcej niż jeden punkt. Przy stanie 20:20 dwa oczka z rzędu zdobyli goście (22:20) i chwilę później mieli piłkę meczową (24:22). Gdy wydawało się, że Zawkrze zwycięży 3:1, sytuacja zmieniła się niczym w kalejdoskopie. – Drużyna z Mławy przegrała ten mecz na własne życzenie. Powinna wygrać 3:1, ale nie potrafiła wykorzystać dwóch piłek meczowych – ocenił Mariusz Godlewski.Zdecydowanym bohaterem meczu okazał się Przemek Tomkiewicz – przyznał z kolei Jackowicz. – To jego ręce zablokowały atak ze środka i dzięki temu doprowadziliśmy do remisu 24:24 – dodał. Żyrardowianie zachowali więcej zimnej krwi w końcówce i dzięki temu zwyciężyli 28:26.

Dramatyczny finał czwartej odsłony był tylko przedsmakiem tego, co wydarzyło się w tie-breaku. Na rozgrzanym do czerwoności boisku obie ekipy walczyły zaciekle o każdą piłkę. Przy zmianie stron jednopunktową przewagę mieli goście (8:7). Wówczas trzy punkty z rzędu zdobyli żyrardowianie i zrobiło się 10:8. Przyjezdni nie zamierzali dawać za wygraną i doprowadzili do remisu (13:13). Wprawdzie od stanu 14:13 to gospodarze mieli dwie piłki meczowe, jednak mławianie za każdym razem wychodzili obronną ręką. Goście wyszli nawet na prowadzenie 16:15, ale i żyrardowianie pokazali charakter, czego nie można powiedzieć o Piotrze Wiśniewskim, który przy stanie 19:18 dla Żyrardowianki nie wytrzymał presji, a piłka po jego ataku wylądowała daleko w aucie i ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze.

Mecz z Zawkrze nie stał na wysokim poziomie. Było jednak mnóstwo emocji i wiele zwrotów akcji. Szczerze mówiąc to ekipa z Mławy przegrała to spotkanie, a nie my je wygraliśmy, ale zwycięzców sie nie sądzi. Wygraliśmy kolejny mecz i dopisaliśmy dwa oczka na swoim koncie, a to zbliża nas do utrzymania w lidze – podsumował Jackowicz.

KS Żyrardowianka Żyrardów – KS Zawkrze Mława 3:2
(19:25, 25:23, 21:25, 28:26, 20:18)

Składy zespołów:
Żyrardowianka: Jackowicz, Karpiński, Rafalik, Kozłowski, Godlewski, Kocik, Łuczka (libero) oraz Tomkiewicz, Jaszczak, Kasprzyk, Sobczak i Wrona
Zawkrze: Basaj, Borkowski, Kowalczyk, Borawski, Wiśniewski, Michor, Kaniowski (libero) oraz Szwech, Krzyżaniak i Kanowski

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved