Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Radomianki zbyt silne dla Sparty

I liga K: Radomianki zbyt silne dla Sparty

fot. archiwum

W 5. kolejce na warszawskie Bielany zawitały siatkarki Jadaru AZS Politechniki Radom. Spotkanie dwóch nieobliczalnych, mazowieckich zespołów przyciągnęło na trybuny niecodzienną na arenach nieekstraklasowych liczbę widzów.

Wynik spotkania skutecznym atakiem otworzyła Kinga Dybek, wyprowadzając gospodynie na pierwsze w tej partii prowadzenie. Warszawianki nie nacieszyły się nim długo. Po atakach Miroslavy Kijakovej i Magdaleny Hawryły przyjezdne odskoczyły na 3 punkty notując na swoim koncie piąte oczko. Konsekwentnie agresywna zagrywka podopiecznych Jacka Skroka nie przynosiła zamierzonych rezultatów w tej części seta. Co w połączeniu z błędami na linii rozgrywająca – środkowa pozwoliło gospodyniom odrobić straty i doprowadziło do wyrównanej wymiany ciosów. Ta trwała do stanu 10:10. Początkowo nieudolne poszukiwanie gry środkiem przez Katarzynę Ciesielską zaowocowało w późniejszej fazie seta, kiedy to już na poważnie w mecz weszła Magdalena Hawryła. Po jej bloku i ataku Radomianki zdobyły 19 punkt, przy zaledwie 13 gospodyń. Przerwa na żądanie trenera Kamudy wyraźnie zachwiała koncentracją przyjezdnych, które w ekspresowym tempie oddały stołecznym siatkarkom 3 punkty. Ciepłe trenerskie słowa wlane w serca podopiecznych na pierwszej dla Jadaru przerwie, przywróciły jakość grze AZS-u. Tą w końcówce partii wyraźnie pociągnęły Sandra Cabańska i Magdalena Hawryła. Po skutecznym bloku tej drugiej Radomianki miały pierwszą piłę setową, którą bezpośrednio z zagrywki rozstrzygnęła Kijakova wyprowadzając Jadar na prowadzenie 1:0.

Z podniesionymi głowami podopieczne Tomasza Kamudy przystąpiły do partii drugiej. Niezrażone prowadzeniem 5:2 Jadaru, szukały swojej gry, co przy nienajlepszym przyjęciu było nie lada wyzwaniem. Po przerwie na żądanie trenera stołecznych i ataku Pauliny Głaz gospodynie nawiązały kontakt punktowy z drużyną z Radomia i nie straciły go do stanu 15:16. Wtedy po efektownym rozegraniu jedną ręką Katarzyny Ciesielskiej 16 punkt dla gości zdobyła Magdalena Hawryła. Punkt 17 był również jej dziełem, a dokładnie jej bloku, co tylko akcentowało jej wysoką tego dnia dyspozycję. Nie rezygnujące z odważnej zagrywki radomianki nie ustrzegły się błędów w tym elemencie. Był to jednak poważny kapitał na końcówkę drugiego seta. Borykające się z brakiem w przyjęciu Ewy Śliwińskiej spartanki, co akcja wystawiały na poważną próbę swoją rozgrywającą – Karolinę Polak. Rozgrywając niejednokrotnie z za linii trzech metrów szukała oparcia w swoich skrzydłowych: Kindze Dybek i Magdalenie Wawrzyniak. Okazało się to jednak za mało na rozpędzone i coraz pewniejsze w ataku radomianki. Błędna decyzja rozgrywającej ze stolicy i autowa kiwka zmusiły trenera Kamudę do wykorzystania kolejnej przerwy na życzenie, a w dalszej perspektywie zaowocowały zmianą na pozycji rozgrywającej. Wprowadzona przy stanie 19:23 Ewelina Polak starała się zmienić obraz gry MUKS-u, wspierając się na świetnej w tym fragmencie meczu dyspozycji Kingi Dybek. 21 punkt był ostatnim jaki w tej partii zdobyły warszawianki, bo zaraz po nim 25 oczko dla przyjezdnych wywalczyła Aleksandra Theis przedzierając się przez nieszczelny blok stołecznej ekipy.

Set trzeci gospodynie rozpoczęły z wprowadzoną w poprzedniej partii Ewelinę Polak. Ta oparła ofensywę swojego zespołu na porażającej spokojem i skutecznością Magdalenie Wawrzyniak. Stołeczna atakująca w jednym secie zanotowała wszystkie możliwe sposoby zwalczenia obrony przecienika – atakowała nad, przez, obok i jak wymagała tego sytuacja o blok rywalek. Wyniki 6:6, 8:8 czy 9:9 to efekt ciężkiej pracy obu zespołów. Set trzeci obfitował w długie i efektowne wymiany, pełne licznych obron. Spokojnie przyglądające się przez siatkę problemom z jakimi borykała się stołeczna młodzież, radomianki skupiły się na wyeliminowaniu błędów w polu serwisowym. Efektem tego była seria punktowych zagrywek Sandry Cabańskiej, która dwukrotnie ustrzeliła libero stołecznego MUKS-u. W odpowiedzi na taką serię, przy stanie 9:11, o czas poprosił opiekun gospodyń. Nie wybiło to jednak z uderzenia zawodniczki radomskiego Jadaru. Dopiero przy stanie 9:13, Kinga Dybek ogrywając blok przyjezdnych, dała chwile wytchnienia stołecznej defensywie. Gdy na tablicy wyników pojawiło się 10:13, harującą całe spotkanie Sandrę Cabańską zastąpiła Marta Natanek, którą publiczność zgromadzona na obiekcie przy ulicy Lindego miała przyjemność oglądać już w końcówce seta pierwszego. Pojawienie się nowej zawodniczki w przyjęciu zdezorganizowało pracę bardzo solidnego do tej pory organizmu. Nie uszło to uwadze gospodyń, którym dzięki niefrasobliwości radomianek udało się doprowadzić do stanu 15:17, a nawet 19:21. Złapawszy chwilę oddechu na ławce rezerwowych, na końcówkę spotkania wróciły Sandra Cabańska, oraz po stronie gospodyń Karolina Polak. Przy stanie 22:24 ostatnią piłkę spotkania w boisku umieszcza Magdalena Hawryła.



Sparta Warszawa –  Jadar AZS Politechnika Radom 0:3
(21:25, 21:25, 22:25)

Składy zespołów:

Sparta: Dybek, Wawrzyniak, Głaz, Ściborska, Polak, Sikorska, Bulbak (libero) oraz Polak
Jadar AZS: Cabańska, Hawryła, Theis, Kijakova, Kucharska,  Ciesielska, Jagodzińska (libero) oraz Natanek, Lachowska

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabelę I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved