Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mariusz Bujek: Z porażki w Legionowie nie robimy tragedii

Mariusz Bujek: Z porażki w Legionowie nie robimy tragedii

fot. archiwum

- Przegraliśmy w trzech setach i to wcale nie dlatego, że zespół z Legionowa był od nas lepszy - powiedział zaraz po meczu trener Chemika Police, Mariusz Bujek. Po porażce jego podopieczne spadły na 3. miejsce w tabeli I ligi kobiet.

Po meczu, którego stawką był foteli lidera I ligi kobiet Mariusz Bujek nie miał najszczęśliwszej miny. – No bo i z czego tu się cieszyć? – pytał retorycznie. – Przegraliśmy w trzech setach i to wcale nie dlatego, że zespół z Legionowa był od nas lepszy. Wynik spotkania co prawda wskazuje na to, że to rywal okazał się zdecydowanie mocniejszą drużyną, ale myślę, że ten, kto pojawił się w Arenie Legionowo nie żałuje tego, co zobaczył, bo mecz był bardzo zacięty. Szkoda tylko, że w decydujących momentach tego spotkania moje zawodniczki nie chciały podjąć walki, zaczynając grać jak kadetki – grzmiał po meczu szkoleniowiec policzanek. – Dziewczyny najwyraźniej zapomniały, że przyjechały do lidera nie po to, aby się „macać", a po to, aby się z nim bić. Jeżeli zespół nie walczy, to mecz kończy się tak, jak pokazała to tablica wyników w Legionowie – dodał.

Już od pierwszej piłki meczu oba zespoły nie oszczędzały się na boisku. Do stanu 15:15 kibice zgromadzeni w hali w Legionowie mogli obserwować twardy, męski pojedynek w wykonaniu siatkarek Siódemki i Chemika. – I w połowie pierwszej partii ta twarda, męska gra się skończyła! Zaczęliśmy grać jak „baby" i to w dodatku "słabe baby". Moje zawodniczki nie są uczone plasować, a uderzać. Przeciwko Legionovii nie uderzały, więc przegrały i to zdecydowanie… – ostro podsumował grę Chemika, Mariusz Bujek.

W trzeciej odsłonie meczu policzanki przegrywały już 1:5, jednak zdołały odrobić straty, wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie. – To był moment, w którym wróciliśmy do twardej gry. Jakikolwiek wynik nie byłby na tablicy, nie miałby on żadnego znaczenia. Jesteśmy w stanie wygrać seta przy każdej różnicy punktów, a zdarzało się nam zwyciężać, przegrywając nawet dziewięcioma oczkami – wyjaśnił trener Chemika Police. – W żeńskiej siatkówce nie ważne kto, ile ma punktów przewagi, a to, kto szybciej zdobędzie 25 oczek lub dwa więcej… – dodał.



Za tydzień zespół Chemika zmierzy się z kolejnym beniaminkiem I ligi kobiet. Do Polic przyjedzie Jedynka Aleksandrów Łódzki. Czy „chemiczne" wyciągną wnioski z przegranej w Legionowie? – Nie mamy wyjścia. Gramy z Jedynką Aleksandrów Łódzki i musimy zwyciężyć. Nie widzę problemu, aby wygrać z kimkolwiek w lidze. W meczu z Siódemką mieliśmy małe potknięcie, ale nie robiłbym z tego tragedii – zakończył Mariusz Bujek.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved