Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Szóste zwycięstwo Avii Świdnik

II liga M: Szóste zwycięstwo Avii Świdnik

fot. archiwum

Avia Świdnik, dotychczasowy lider grupy 4 II ligi mężczyzn, podejmowała na swoim boisku Błękitnych Ropczyce. Kibice, którzy dość licznie zgromadzili się w świdnickiej hali, przygotowani byli na kolejne zwycięstwo swojej drużyny i... nie rozczarowali się.

Mecz rozpoczął zepsutą zagrywką Piotr Milewski, kapitan gospodarzy, dając tym samym pierwszy punkt drużynie z Ropczyc. Skuteczna gra gości w ataku, a także spora ilość błędów po przeciwnej stronie siatki sprawiła, że mniej doświadczona drużyna z Podkarpacia prowadziła 5:2, gdy Dawid Róg skutecznie wykorzystał przechodzącą piłkę. W tej, dosyć niespodziewanej dla świdniczan sytuacji, doskonale odnalazł się Jakub Guz, który obijając ręce rywali w bloku doprowadził do wyrównania (5:5). Od tego momentu rozpoczęła się gra punkt za punkt, obie drużyny odpowiadały asem serwisowym na asa, uruchamiając swoich środkowych oraz zaciekle walcząc w obronie. Przy stanie 11:10 dla gości na zagrywkę wszedł Rafał Gosik, który wywarł na przeciwnikach wystarczającą presję, aby zaczęli oni popełniać błędy w przyjęciu – co skrupulatnie wykorzystał Michał Baranowski, a także w ataku – w aut uderzył Piotr Kochan. Avia zdobyła trzy punkty w jednym ustawieniu. Trener przyjezdnych poprosił o czas. Błękitni nie pozwolili gospodarzom zbudować większej przewagi, jednak mimo dobrze spisującego się przyjmującego, Pawła Rusina oraz przewagi Błękitnych w ofensywie, doświadczenie świdniczan wzięło górę – wygrali oni najdłuższą akcję meczu utrzymując tym samym dwupunktowe prowadzenie, którego nie udało się już zniwelować. Przy stanie 22:19 na boisku w miejsce Michała Baranowskiego pojawił się na zagrywkę Andrzej Jaszczuk. Gdy gospodarze zdobyli kolejny punkt, trener zespołu z Podkarpacia wziął drugi czas. Jego zespół zdobył 20. punkt, jednak blok Jakuba Kaźmierskiego i Wojciecha Pawłowskiego na Michale Makowcu dał lubelskiej drużynie pierwszą piłkę setową. Goście nie poddali się bez walki, skutecznie atakowali Dawid Róg i Piotr Kochan, zmuszając trenera Mariusza Kowalskiego do interwencji. Po przerwie kapitan Błękitnych Ropczyce zaserwował w aut w efekcie pierwszy set kończy się wynikiem 25:22.

Druga odsłona to zdecydowana dominacja Avii, która od samego początku podyktowała swoje warunki. Kluczem do wysokiego prowadzenia był przede wszystkim blok, którym zaczęli punktować – najpierw dwukrotnie Pawłowski z Baranowskim, później także Kaźmierski i Guz. Przy stanie 7:2 o czas prosi trener Michał Batleja. Po skutecznej kiwce rozgrywającego Piotra Milewskiego oraz ataku ze środka gospodarze prowadzili już 12:5. Nieco podbramkowa sytuacja spowodowała, że mniej doświadczona drużyna z Podkarpacia zaczęła popełniać błędy myląc się zarówno na zagrywce jak i w przyjęciu. Świdniczanie coraz swobodniej zaczęli grać środkiem, punktowali zarówno Baranowski, jak i Kaźmierski. Przy stanie 17:10 w Ropczycach nastąpiła podwójna zmiana – boisko opuścił Dawid Róg, w jego miejsce pojawił się Damian Sąpór, zaś Mateusza Srokę zastąpił Wojciech Rusin. Po jednej z dłuższych akcji spotkania, przegranej tym razem przez gospodarzy, Mariusz Kowalski poprosił o czas, podczas którego zawodnicy odrobili lekcje – następna akcja to popisowe rozegranie Piotra Milewskiego i atak na czystej siatce Wojciecha Pawłowskiego. Zagrywką punktował Jakub Guz i na tablicy wyników mieliśmy 22:13. Zawodnicy ASPS chcieli zakończyć drugi set przy stanie 24:16, jednak sędzia odgwizdał błąd dotknięcia siatki, a walczący dalej gracze z Podkarpacia zdobyli jeszcze dwa punkty. Ostatnią piłkę w tej partii skończył Michał Baranowski skutecznym atakiem ze środka.

Początek trzeciego seta to sytuacja analogiczna do premierowej odsłony – zagrywkę zepsuł rozgrywający gospodarzy. Tym razem jednak Błękitnym nie udało się uzyskać przewagi, pojawiały się spore ilości błędów po obu stronach siatki. Kiedy przeciwnicy wykorzystali słabsze przyjęcie Rafała Gosika i prowadzili 7:6 o czas poprosił Mariusz Kowalski. Skutecznym atakiem Jakuba Guza z drugiej linii świdniczanie doprowadzili do remisu, jednak zawodnicy z Ropczyc walczyli o każdy punkt, przez większą część seta utrzymując nieznaczną przewagę aż do remisu 16:16. Wówczas mimo niedokładnego przyjęcia gospodarzom udało się szczęśliwie pozostawić piłkę w grze, a w konsekwencji zablokować wyprowadzony przez przeciwników atak. Po punktowej zagrywce Michała Makowca (17:18) czas dla trenera Kowalskiego. Kolejne skuteczne ataki gości oraz blok na Baranowskim dały gościom dwupunktowe prowadzenie, które udało się zniwelować dopiero przy stanie po 21. Grę punkt za punkt przerwał Jakub Guz uderzając przechodzącą piłkę i dając swojej drużynie pierwszą piłkę meczową. Trener, a zarazem libero Błękitnych poprosił o czas, po którym efektywnym atakiem popisał się Dawid Róg, odwlekając zakończenie pojedynku. Mecz zamknął dobrze spisujący się przez całe spotkanie Jakub Guz zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki.



Avia po raz szósty odniosła zwycięstwo, nie tracąc jak do tej pory ani jednego punktu i utrzymując pozycję niekwestionowanego lidera tabeli grupy 4. Do końca rundy pozostały trzy kolejki. Czy którejś z drużyn uda się do tego czasu urwać drużynie ze Świdnika choćby jeden punkt? Przekonamy się już niedługo.

ASPS Avia Świdnik – Błękitni Ropczyce 3:0
(25:22, 25:18, 26:24)

Składy zespołów:
Avia: Guz, Baranowski, Milewski, Kaźmierski, Pawłowski, Gosik, Rarak (libero) oraz Zalewski, Jaszczuk, Ciupa, Kołodziejczyk, Wróbel i Olejniczek.
Błękitni: Koryciński, Sroka, Rusin P., Kochan, Róg, Makowiec, Betleja (libero) oraz Stojek, Godek, Sąpór, Goryl i Rusin W.

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved