Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy częstochowianie przełamią złą passę w meczu przeciwko Resovii?

Czy częstochowianie przełamią złą passę w meczu przeciwko Resovii?

fot. archiwum

Na zakończenie 6. kolejki PlusLigi na własnym parkiecie Resovia podejmować będzie akademików z Częstochowy. Różnica w dorobku punktowym wyraźnie wskazuje, że dla gospodarzy będzie to łatwy mecz. Czy rzeszowianie zdołają podtrzymać pasmo zwycięstw?

Spotkanie w Rzeszowie będzie bardzo ważne dla gospodarzy, którzy zgłaszają aspiracje do walki o najwyższe cele w tym sezonie PlusLigi. We wszystkich poprzednich kolejkach pokazali, że są zespołem, który może „namieszać” w ligowej tabeli. W trzeciej kolejce spotkań uporali się z mistrzami Polski – PGE Skrą Bełchatów, by w następnym meczu gładko ulec faworyzowanej ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni Andrzeja Kowala zajmują aktualnie czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem jedenastu punktów. Mecz przeciwko drużynie z Częstochowy będzie dla nich bardzo istotny, ponieważ trzy punkty w tym spotkaniu pozwolą na utrzymanie odpowiedniego dystansu do najgroźniejszych rywali z czołówki. – Znam dość dobrze tych chłopaków i wiem, że przyjadą tutaj udowodnić wiele rzeczy. Wielu z nich jest świetnymi zawodnikami, choć może dotychczasowe wyniki za bardzo o tym nie świadczą. Trzeba być maksymalnie skoncentrowanym, bo jak rywale złapią pełne obroty, to gra się z nimi o trzy poziomy ciężej. Jak się ten ich mechanizm nakręci, to ciężko ich zatrzymać. Najważniejsze, żeby do tego nie dopuścić – przyznaje Michał Mieszko Gogol.

Przyjrzyjmy się zatem zespołowi z Częstochowy, który po pięciu kolejkach ma na swoim koncie zaledwie trzy punkty zainkasowane w meczu z Jastrzębskim Węglem. W starciu z AZS-em Olsztyn, Fartem Kielce czy Skrą Bełchatów częstochowianie nie mieli żadnych szans. W ostatnim meczu, rozgrywanym w na własnej hali, również nie spisali się najlepiej, przegrywając 3:1 i tracąc kolejne ważne „oczka” w konfrontacji z kędzierzynianami. Ekipa Marka Kardosa walczyć więc będzie prawdopodobnie o miejsca w dolnej części tabeli, gdyż obecnie zajmuje odległą dziewiątą pozycję. – Co będzie dalej w lidze, to ciężko w tej chwili powiedzieć. Czwarte miejsce z zeszłego roku było dla nas naprawdę olbrzymim sukcesem. Teraz będzie o wiele trudniej, ale postaramy się, by na koniec sezonu być w środku tabeli – mówi o aktualnych celach postawionych przez ekipę spod Jasnej Góry, Dawid Murek.

Poniedziałkowe spotkanie będzie bardzo ważne dla Michała Mieszko Gogola, który przez ostatnie trzy lata pracował w częstochowskim klubie. – Na pewno serce mocniej zabije, ale muszę bardzo chłodno do tego podchodzić. Trzeba zrobić wszystko, żeby ich grę rozłożyć na czynniki pierwsze i wygrać ten mecz, najlepiej za trzy punkty – zapewnia Gogol. Drugą osobą w zespole z Rzeszowa, dla której mecz będzie obarczony dodatkowym bagażem emocjonalnym, jest Piotr Nowakowski, który przez poprzednie pięć sezonów bronił barw akademików. – Będzie mi bardzo miło spotkać chłopaków, z którymi grałem przez te ostatnie lata. Mimo sentymentu do AZS-u, podejdę do tego spotkania jak do każdego innego, czyli wyjdę maksymalnie skoncentrowany na boisko i zostawię z mojej strony wszystko co najlepsze, żeby wygrać ten mecz za trzy punkty – mówi środkowy Resovii. – Oczywiście życzę im jak najlepiej, ale nie w pojedynkach z nami. Niech wygrywają, ale z innymi rywalami – dodaje Nowakowski.



Mimo iż faworytem jutrzejszego spotkania zdecydowanie jest ekipa z Rzeszowa, to nieprzewidywalni częstochowianie z pewnością mogą nawiązać walkę z podopiecznymi Andrzeja Kowala. O tym, czy Tytan AZS Częstochowa będzie w stanie przeciwstawić się Asseco Resovii Rzeszów i zdobyć choćby jeden cenny punkt, przekonamy się w poniedziałek o godz. 18:00.

 

źródło: assecoresovia.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved