Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo Lotosu Trefl Gdańsk

PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo Lotosu Trefl Gdańsk

fot. archiwum

Beniaminek PlusLigi odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując w trzech setach Indykpol AZS Olsztyn. Olsztynianie prócz punktów, stracili też swojego podstawowego przyjmującego Metodiego Ananiewa, który doznał kontuzji w drugim secie.

Mecz od zagrywki rozpoczął Matti Hietanen. Do stanu 5:5 obie drużyny grały punkt za punkt, jednak wtedy udany atak gospodarzy, oraz autowy atak Metodiego Ananiewa pozwolił wyjść Treflowi na dwupunktowe prowadzenie, które utrzymał do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Po powrocie na boisko zawodnicy Trefla kontynuowali swoją skuteczną grę, a po autowym ataku Dawida Guni, bloku Mikko Oivanena na Pawle Siezieniewskim oraz asie serwisowym tego zawodnika, udało im się nawet wyjść na czteropunktowe prowadzenie (13:9). Zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:12 dla Trefla Gdańsk, w którym wyraźny prym wiódł Oivanen. Natomiast w ekipie AZS-u Olsztyn na pochwały zasługiwał, wracający do swojej normalnej dyspozycji australijski atakujący, Igor Yudin. Goście popełniali całą masę błędów, co zmusiło trenera Totolo do wzięcia drugiego już czasu dla swojej drużyny przy stanie 19:13 dla Lotosu. Pojawienie się kibiców ekipy przyjezdnych wyraźnie zdopingowało zawodników Olsztyna, którzy zdołali zmniejszyć stratę do Gdańska do dwóch oczek (20:22). Jednak to nie zniechęciło gospodarzy, którzy dobrą grą znów odskoczyli gościom na cztery oczka (24:20), a całego seta efektownym asem serwisowym zakończył środkowy Trefla, Artur Augustyn.

Drugą partię otworzyła bardzo długa i emocjonująca akcja, którą udanym blokiem na Oivanenie zakończył Piotr Hain. Autowe ataki skrzydłowych Trefla Gdańsk poskutkowały szybkim wyjściem na trzypunktowe prowadzenie AZS-u Olsztyn (5:2). Przy stanie 7:5 dla akademików, groźnie wyglądającego urazu doznał Metodi Ananiew, który został zwieziony z boiska na noszach. Zmienił go Wojciech Ferens. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy zeszli przy stanie 8:7 dla drużyny gości, a w zmniejszeniu strat do jednego oczka pomógł Waldemar Świrydowicz swoim szczelnym blokiem. Dobra zagrywka, wprowadzonego za Dmytro Vdovina Macieja Wołosza oraz skuteczne kontry w wykonaniu Oivanena pozwoliły wyjść gdańszczanom wyjść na prowadzenie 14:12. Na drugą przerwę techniczną, ku uciesze kibiców gospodarzy zgromadzonych w Ergo Arenie, prowadząc, schodzili siatkarze Gdańska (16:14). Po powrocie na boisko miejscowi postanowili jeszcze bardziej podkręcić tempo spotkania, co poskutkowało zwiększeniem przewagi do czterech punktów (21:17). Olsztynianie mieli wyraźny problem ze znalezieniem pomysłu na zatrzymanie Oivanena, który w ataku dosłownie robił, co chciał. Gdańszczanie, pomimo ambitnych prób przyjezdnych (zbliżenie się na 23:24 w końcówce seta), nie dali sobie wyrwać prowadzenia i wygrali drugą partię 25:23. Tym samym pierwszy punkt Trefla Gdańsk w sezonie 2011/2012 stał się faktem.

W trzecim secie w pierwszym składzie pojawił się nowy-stary nabytek AZS-u Olsztyn, tak bardzo wyczekiwany przez wielu kibiców w całej Polsce, Łukasz Kadziewicz. Lotos Trefl był dziś niezwykle aktywny w obronie, co pomagało mu wyprowadzać zabójcze dla olsztynian kontry. Dodatkowo goście na początku tej partii nie potrafili wyeliminować swoich prostych błędów, co poskutkowało szybkim zbudowaniem przez gospodarzy czteropunktowego prowadzenia (5:1). Pierwsza przerwa techniczna odbyła się jednak przy stanie 8:6 dla Lotosu, w szeregi którego wdarło się lekkie rozprężenie, spowodowane na pewno tym dość wysokim prowadzeniem. Ten czas pozwolił trenerowi Grzegorzowi Rysiowi ostudzić głowy swoich podopiecznych, którzy wyszli na boisko i zaczęli grać jak natchnieni i szybko odskoczyli na pięć oczek (15:10). Jednak siatkówka to przewrotna i niezwykle dynamicznie zmieniająca swe oblicze dyscyplina sportu. Olsztynianie wzięli się w garść i, głównie za sprawą wspaniałej gry w bloku, „doszli" gdańszczan na jeden punkt (15:14). Po drugiej przerwie technicznej jednak znowu do głosu doszli gospodarze, którzy po raz kolejny odskoczyli Olsztynowi na kilka oczek (20:15). W zespole gości próżno było szukać lidera, który poprowadziłby swoją drużynę do zwycięstwa. Natomiast na brak takowych nie mógł narzekać Lotos Trefl, w szeregach którego brylowali Oivanen (w ataku), oraz Augustyn (szczególnie na zagrywce). Gdańszczanie stopniowo zwiększali swoje prowadzenie i ostatecznie wygrali trzecią partię, a w rezultacie cały mecz (25:18). Trzeba zatem przyznać, że siatkarze Lotosu Trefl Gdańsk z przytupem powrócili na nowo do ligowej rywalizacji.



MVP spotkania wybrano Mikko Oivanena.

Lotos Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:0
(25:20, 25:23, 25:18)

Składy zespołów:
Lotos Trefl: Hietanen (8), Łomacz (2), Oivanen (21), Vdovin (4), Świrydowicz (6), Augustyn (5), Kaczmarek (libero) oraz Wołosz (7), Wilk (1) i Szczurek
Indykpol AZS: Hernan (1), Yudin (13), Ananiew (7), Gunia (3), Siezieniewki (5), Hain (6), Mierzejewski (libero) oraz Ferens (6), Kadziewicz (2), Stelmach, Winnik (1) i Łukasik

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved