Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Marko Bojić: Cierpliwie czekam na swoją szansę

Marko Bojić: Cierpliwie czekam na swoją szansę

fot. archiwum

Rewanżowe spotkanie Asseco Resovii Rzeszów ze szwajcarskim Lausanne UC zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem polskiego zespołu. Po raz pierwszy w większym niż dotychczas wymiarze mógł pokazać się nowy nabytek rzeszowian - Marko Bojić.

– Wiedzieliśmy przed tym spotkaniem, że wygramy, ponieważ Szwajcarzy są od nas dużo słabszym zespołem – tłumaczył po meczu przyjmujący Asseco Resovii, Marko Bojić. – Kluczem do szybkiego zwycięstwa była nasza motywacja i odpowiednia koncentracja do samego końca. Mieliśmy w świadomości, że w pierwszym spotkaniu w pewnym momencie za bardzo się rozluźniliśmy. Tym razem nie dopuściliśmy już do takiej sytuacji. Powiedzieliśmy sobie, że wolimy wygrać szybko i bez problemów. Od początku narzuciliśmy przeciwnikowi swój styl gry. Mieliśmy dobrą zagrywkę, przyjęcie, skuteczny atak. W każdym elemencie byliśmy lepsi i to było widać na boisku.

Czarnogórzec przyznał, że cieszy go każdy moment spędzony na boisku, tym bardziej, że do tej pory nie miał ku temu zbyt wielu okazji. – Na pewno chciałbym grać jak najwięcej i z takimi oczekiwaniami podpisałem kontrakt z klubem, ale widać, że mamy bardzo szeroki i wyrównany skład. Ciężko powiedzieć, że jest już wykrystalizowana pierwsza szóstka. Myślę, że każdy z nas ma szansę gry w poszczególnych meczach i trener ma duże pole manewru. Faktycznie, w pierwszych spotkaniach ligowych nie grałem w podstawowym składzie. Cierpliwie czekam jednak na swoją szansę – zapewnił Bojić. Rzeczywiście, trener Andrzej Kowal ma do dyspozycji szeroką kadrę, a w niej wielu klasowych zawodników. Czarnogórki przyjmujący rywalizuje o miejsce na parkiecie z Oliegiem Achremem, Paulem Lotmanem i Mateuszem Miką. – Nasze wyniki są do tej pory zadowalające i jeśli gra się układa, to nie ma potrzeby za dużo rotować składem – tłumaczył zawodnik, który poprzedni rok spędził w lidze greckiej. – Sezon jest jednak długi. Czeka nas sporo ciężkich spotkań, w lidze i w pucharach, dlatego myślę, że będę miał jeszcze sporo okazji do gry, a jeśli wykorzystam swoją szansę, to kto wie, może wywalczę miejsce w podstawowym składzie. Na razie nie pozostaje mi nic innego, jak cierpliwie czekać i wierzyć w to, że z czasem będę grał coraz więcej.

Po rocznym pobycie na południu Europy Bojić trafił do zupełnie innego klimatu, również siatkarsko. – Zeszły sezon w Grecji był dla mnie rzeczywiście bardzo udany, ale rozgrywki są tam na nieco słabszym poziomie niż PlusLiga. Dla mnie ważna była jednak możliwość gry za granicą – przyznał czarnogórski przyjmujący i od razu zapewnił, że nowe miejsce pobytu bardzo mu się podoba. – Czuję się bardzo dobrze w Rzeszowie. Jestem zadowolony z klubu. Wszystko jest wręcz perfekcyjne. Mamy mocny zespół, w którym są fajni, koleżeńscy zawodnicy. Atmosfera w drużynie jest dobra. Dogadujemy się dobrze ze sobą. Czujemy, że mamy wspólny cel do zrealizowania i jeśli dalej wszystko dobrze się ułoży, to stać nas na sukces w tym sezonie. Podobają mi się również polskie rozgrywki, które stoją na wysokim poziomie. PlusLiga jest w najlepszej trójce rozgrywek na świecie. Cieszę się również z tego, że tak dużo ludzi przychodzi na nasze mecze.



źródło: inf. własna, supernowosci24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved