Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bartosz Kurek i Paweł Zatorski o meczu z Tours VB

Bartosz Kurek i Paweł Zatorski o meczu z Tours VB

fot. archiwum

W środę PGE Skra Bełchatów pokonała 3:1 francuski Tours VB i objęła pozycję lidera w swojej grupie Ligi Mistrzów. - Przede wszystkim należy się cieszyć z tego, że zagraliśmy dobre spotkanie - mówił po spotkaniu gracz mistrzów Polski, Bartosz Kurek.

Przede wszystkim należy się z tego cieszyć, że zagraliśmy dobre spotkanie. W trzecim secie oddaliśmy trochę pola przeciwnikowi. Jednak warto podkreślić, że był to rywal na wysokim, europejskim poziomie. Cieszymy się z dobrego stylu. Zdobyte dzisiaj trzy punkty, w takich rozgrywkach jak Liga Mistrzów, ustawiają nas w dobrej pozycji przed kolejnymi spotkaniami – tłumaczy reprezentant Polski.

Na przedmeczowej konferencji prasowej bełchatowianie zdradzili, że nie wiedzą za wiele o swoim rywalu. Jak zdradził po meczu Bartosz Kurek, rywal jednak niczym ich nie zaskoczył. – Postawili na mocną zagrywkę, na co byliśmy przygotowani. Dzisiaj przyjęcie nam w miarę siedziało, poza trzecim setem nie zdołali nas odrzucić od siatki. Znamy tych chłopaków, nie do końca z tej drużyny, ale m.in. z rozgrywek międzynarodowych, a choćby Redwitza z PlusLigi – mówił Kurek. Czy to jest moment, kiedy można mówić o bełchatowskim powrocie do formy? – Nie chcę się nad tym zastanawiać. Zagraliśmy jedno dobre spotkanie i tę formę powoli, powoli odbudujemy – zakończył 23-latek.

To było bardzo ważne zwycięstwo. Mieliśmy w głowach, że ten dzisiejszy mecz jest jednym z ważniejszych spotkań, jak do tej pory. Mecze ligowe mają swoją stawkę, ale tutaj biliśmy się z Tours o pierwsze miejsce w grupie. Oczywiście nie graliśmy jeszcze z Bledem, ale wierzę, że ten mecz również rozstrzygniemy na swoją korzyść. Cieszę się, że publiczność dopisała i stworzyła taki klimat, który zawsze nam pomaga i niesie nas do zwycięstwa – przekonywał Paweł Zatorski.



Libero żółto-czarnych stwierdził, że o porażce w trzecim secie zaważył nieudany początek. – Kilka zagrywek Redwitza przyjęliśmy trochę dalej od siatki i od razu mieliśmy problemy ze skończeniem ataku. W wyniku tego odjechali nam, poczuli się mocni, a nam ciężko było ich gonić. Cieszę się, że ten scenariusz nie powtórzył się w kolejnym secie, którego wygraliśmy, jak i cały mecz – cieszył się bełchatowianin.

Zatorski odniósł się także do ostatnich spotkań Skry. – Ostatnio mieliśmy ciężki okres. Sporo się krytykowało naszą grę, my jednak jesteśmy obok tego. Dzisiaj pokazaliśmy, zwłaszcza w czwartym secie, że potrafimy się zmobilizować w najważniejszym momencie. Mam nadzieję, że tak samo będzie na dystansie całego sezonu – przekonuje.

Czy to jest oznaka powrotu lepszej gry mistrzów Polski? – Nie można tak mówić. Każdy mecz rządzi się swoimi prawami. W sobotę gramy ciężkie spotkanie z Delectą, która pomimo porażki z Jastrzębiem, jest w formie. To obrazuje jak silna jest w tym sezonie polska liga. Mam nadzieję, że z czasem będziemy grali spokojnie, na pełnej mobilizacji, jak prawdziwa drużyna. Jestem pewien, że to wystarczy do osiągania zamierzonych sukcesów – zakończył.

Rozmawiał Kamil Haładaj – belsport.pl

źródło: belsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved