Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Martyna Witkowska: Trema już minęła, stres pomaga

Martyna Witkowska: Trema już minęła, stres pomaga

fot. archiwum

- Wcześniej trenowałam inne dyscypliny, siatkówka była tylko taką odskocznią. Teraz stała się moim sposobem na życie - mówi atakująca ŁKS Commercecon Łódź, Martyna Witkowska. To dla niej pierwszy sezon w II lidze kobiet.

Martyna Witkowska to jedna z siedmiu nowych zawodniczek w zespole ŁKS Commercecon Łódź, które pojawiły się w drużynie przed sezonem 2011/2012. Wcześniej grała w… hokeja na trawie, piłkę nożną, a w siatkówkę w minionym sezonie grała w Łódzkiej Amatorskiej Lidze Siatkówki. Przed sezonem zdecydowała się przyjść na trening otwarty, zorganizowany przez działaczy ŁKS i… została w kadrze drugoligowca. – Liga amatorska nauczyła mnie bardzo dużo, wcześniej trenowałam inne dyscypliny, siatkówka była tylko taką odskocznią. Teraz stała się moim sposobem na życie – przyznaje mierząca 185 centymetrów wzrostu siatkarka. W ŁKS jednak czuje się bardzo dobrze, mimo że jest jedną z najmłodszych zawodniczek. – Jest świetna atmosfera, dziewczyny w drużynie niezwykle sympatyczne, miejmy nadzieję, że moja przygoda z ŁKS potrwa dłużej niż rok.

Martyna jest nominalną atakującą. Na tej pozycji w pierwszych meczach II ligi grała Katarzyna Bakuła, jednak po jej kontuzji to na Martynę spadł ciężar ataku. – Teraz jest o wiele trudniej. Kasia to bardzo doświadczona zawodniczka, trenuje dłużej ode mnie, więc wszyscy czekamy na jej powrót do gry – przyznaje Witkowska, dla której gra w II lidze na początku wiązała się z tremą i ogromnym stresem. – Trema już na pewno minęła. Stres jednak jest zawsze, ale on pomaga i mobilizuje do lepszej gry – mówi atakująca ŁKS.

W minioną sobotę łodzianki przegrały we własnej hali 1:3 z AZS LSW Warszawa, chociaż nie były dużo gorsze od przeciwniczek. W końcówkach setów zawsze jednak czegoś brakowało do wygranej. – Przegrałyśmy ten mecz po błędach, niejako na własne życzenie. Potrafimy zdobyć pięć punktów z rzędu, by za chwilę pięć prostych piłek przegrać. Musimy się jeszcze bardziej zmobilizować, a to pomoże nam wygrywać kolejne mecze. To wszystko siedzi w głowie, jeśli będziemy chcieli wygrywać, to powinniśmy wygrywać – przyznaje Martyna Witkowska i zapowiada walkę o trzy punkty w najbliższym meczu w Łęczycy. – Nastroje są jak najlepsze, wszystkie jesteśmy nastawione na walkę w sobotę i chcemy przywieźć z Łęczycy trzy punkty. Czekamy na optymalną formę, jak ona przyjdzie, to będzie wszystko OK. Miejmy nadzieję, że taki szczyt formy czeka nas w sobotę w Łęczycy.



źródło: inf. własna, siatkalks.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved