Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zbigniew Bartman: Jestem zdruzgotany nasza postawą

Zbigniew Bartman: Jestem zdruzgotany nasza postawą

fot. archiwum

- Jestem zdruzgotany naszą postawą w dzisiejszym spotkaniu, a najbardziej zastanawia, irytuje mnie fakt, że zaczynamy grać w siatkówkę dopiero, gdy jesteśmy „przyparci do ściany" - mówił po wygranej w Bydgoszczy Zbigniew Bartman, kapitan jastrzębian.

Na konferencji prasowej po meczu powiedzieli:

Zbigniew Bartman: Osobiście jestem zdruzgotany naszą postawą w dzisiejszym spotkaniu, a najbardziej zastanawia, irytuje mnie fakt, że zaczynamy grać w siatkówkę dopiero, gdy jesteśmy „przyparci do ściany", mamy nóż na gardle i wtedy sobie przypominany, że możemy grać na wysokim poziomie. Jest to kolejne spotkanie w którym mamy przestoje, dekoncentrację, która sprawia, że dajemy wejść przeciwnikom w mecz, wtedy tracimy punkty, przegrywamy sety. Co nie zmienia faktu, że składam gratulację zespołowi przeciwnemu, bo naprawdę zagrali dzisiaj dobre spotkanie i myślę, że wykonali kawał dobrej roboty i mogą być zadowoleni nawet z tego jednego punktu.

Wojciech Jurkiewicz:Gratuluję przeciwnikom zdobycia dwóch punktów. Pierwsza porażka stała się faktem, niestety na naszej hali. Myślę, że przebieg meczu pokazywał, że przez dłuższą część tego spotkania byliśmy drużyną lepszą, aczkolwiek tego nie wykorzystaliśmy. Zwłaszcza pierwszy set trochę boli, ponieważ weszliśmy w niego troszkę czekając na to, co przeciwnik pokaże. Nie graliśmy tego tak, jak zawsze sobie planujemy: grać swoją grę i nie czekać błędy i na to, co przeciwnik robi po drugiej stronie, tylko narzucać samemu swoją grę. Tego nie zrobiliśmy, zaczęliśmy to dopiero od drugiego seta, co było odzwierciedleniem wyniku. Aczkolwiek myślę, że ta porażka nie zmieni nic w naszych głowach i nastawieniu. Dalej będziemy pracować, tak jak pracujemy, bo myślę, że idziemy w dobrą drogą i w każdym następnym meczu pokażemy tą naszą właściwą siatkówkę, bo jeszcze to nie było chyba to, co chcielibyśmy grać.



Lorenzo Bernardi:Spodziewałem się takiego trudnego meczu, wiedziałem, że on nastąpi. Wróciliśmy z wielkiej podróży, graliśmy bardzo często, przyjechaliśmy z trudnego turnieju, dlatego to spotkanie było dla nas tak ciężkie. Straciliśmy koncentrację w trzecim secie, przede wszystkim, kiedy zagrywał Stephane Antiga. Tak samo było w drugim secie, kiedy prowadziliśmy 19:18, straciliśmy trzy punkty i praktycznie stanęliśmy. To jest teraz nasz największy problem, a nie to, że gramy tak często. I czeka nas dużo pracy, żeby go rozwiązać. Przed nami kolejna ciężka przeprawa, bo dopiero jutro wracamy do domu, a już w piątek jedziemy do Kielc, także znowu nie będzie łatwo.

Piotr Makowski: Przede wszystkim gratulacje dla zespołu przeciwnego. Ja mam troszeczkę inne zdanie, czy Jastrzębie straciło determinację. Myślę, że my zaczęliśmy po prostu grać trudniejszą zagrywką i bardziej ryzykować i to spowodowało trochę zamieszania w szeregach Jastrzębia. W pierwszym secie graliśmy zagrywką bardzo bojaźliwie, w związku z tym podjęliśmy decyzję, że będziemy ryzykować i to ryzyko dziś się opłaciło. To były naprawdę trudne zagrywki. Jeżeli zespołowi z Jastrzębia dostarczy się tylko piłkę na drugą stronę, to bardzo ciężko jest ich wtedy zatrzymać. Jeśli chodzi o tie-breaka, to pewne drobne błędy techniczne zadecydowały o tym, że nie graliśmy go dalej. Można było, to inaczej rozwiązać, ale absolutnie nie mamy do siebie żadnych pretensji. Daliśmy z siebie wszystko. Na tę chwilę mamy swoje określone problemy zdrowotne, ale tym bardziej, godna postawa naszych graczy, że byli, walczyli, bili się. Suma sumarum najważniejsze piłki kończył Michał Łasko, także wielkie gratulacje dla tego zawodnika, bo to on dzięki swojej postawie w ataku ustawił tego tie-breaka na korzyść Jastrzębia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved