Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rob Bontje: Udowodniliśmy, że gramy jako drużyna

Rob Bontje: Udowodniliśmy, że gramy jako drużyna

fot. archiwum

- Myślę, że w pewnych momentach popełnialiśmy zbyt dużo błędów, m. in. serwisowych. Kiedy mylisz się tak często, gra i sety uciekają. Nam udało się to opanować - mówił po meczu w Bydgoszczy Rob Bontje, środkowy Jastrzębskiego Węgla.

To był kolejny mecz, którego nie rozegrał pan w całości. Dlaczego?

Rob Bontje:To pytanie do trenera. Taka jest jego decyzja. Myślę, że jednym z powodów jest to, że mamy nową drużynę, wielu nowych zawodników, więc każdy szuka swojego poziomu gry, swojego miejsca w zespole. Trener próbuje różnych rozwiązań. W tym spotkaniu udowodniliśmy, że gramy jako drużyna. Na parkiecie pojawiło się sporo siatkarzy, także z ławki i zwyciężyliśmy w meczu. To jest najważniejsze.

Delecta wygrała cztery spotkania z rzędu. Wam udało się ją zatrzymać. Jakie były najważniejsze elementy, które pomogły w zwycięstwie?



Myślę, że w pewnych momentach popełnialiśmy zbyt dużo błędów, m. in. serwisowych. Kiedy mylisz się tak często, gra i sety uciekają. Nam udało się to opanować. Poza tym, musieliśmy znaleźć swój rytm, a to trudne, bo, jak już wspomniałem, mamy nowy zespół i wielu nowych siatkarzy. Wciąż musimy nad tym pracować, tym bardziej, że przed nami jeszcze dwa mecze przed przerwą [związaną z Pucharem Świata], część chłopaków wyjedzie i trochę czasu minie, zanim znów się spotkamy.

W tie-breaku grał pan bardzo dobrze. Czy to był już Rob Bontje, którego znamy z Serie A? Jak ważne w tak emocjonującym momencie okazało się doświadczenie nabyte właśnie w lidze włoskiej?

Zaletą ligi włoskiej jest to, że rozgrywa się wiele bardzo ważnych meczów. Wiesz, co może się wydarzyć, jesteś przygotowany na różne sytuacje. To na pewno plus. Ale każdy mecz jest inny, niepowtarzalny. Doświadczenie to ważna rzecz, ale to nie wszystko.

Jak mógłby pan porównać ligi włoską i polską?

Moim zdaniem stają się one coraz sobie bliższe. Myślę, że liga włoska ma wyższy poziom. Gra w niej wiele drużyn, które pokazują bardzo dobrą siatkówką. Ale muszę powiedzieć, że tutaj w Polsce jest coraz coraz bliżej do Serie A. Przyjeżdża tu grać wielu siatkarzy z różnych krajów i są to czołowi zawodnicy, a nie tylko ci „drugiego planu". To dobrze. Do tego dochodzi perfekcyjna organizacja, bardzo dobre hale, tak jak ta tutaj, ale także inne w Polsce. Poziom więc wciąż się podnosi. A, i nie zapominajmy też o telewizji. Niemal każdy mecz jest pokazywany – to naprawdę świetnie.

A co powiedziałby pan o kibicach? Polska jest znana z dużych widowni.

Tak, we Włoszech także pojawia się bardzo dobra publiczność. Ale w Polsce na każdym spotkaniu jest pełno ludzi. To wspaniałe. To dodatkowa motywacja, inspiracja, pomoc w pokonywaniu trudności, kiedy kilkutysięczna widownia skanduje nazwę drużyny. To miłe. Właśnie po to uprawia się sport. To dla mnie nowe doświadczenie. Nie byłem jeszcze we wszystkich halach, ale do tej pory było na naszych meczach naprawdę pełno ludzi.

Jastrzębski Węgiel ma bardzo pracowity miesiąc: Klubowe Mistrzostwa Świata, PlusLiga. Co ze zmęczeniem? Przypuszczam, że w którymś momencie musi się pojawić.

Tak, w którejś chwili możesz czuć się zmęczony, ale dobrze się przygotowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że będziemy grali i w Katarze, i w Polsce. Oczywiście, to trudne, ale jesteśmy profesjonalnymi sportowcami, mamy profesjonalne zaplecze, wiemy, jak najlepiej odpoczywać, jak radzić sobie ze zmęczeniem, jak się odżywiać, żeby dobrze zaprezentować się w meczu. Dzisiaj także to zadziałało.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved