Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Pierwsza porażka Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza

PlusLiga Kobiet: Pierwsza porażka Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza

fot. archiwum

Po serii czterech zwycięstw zespół z Dąbrowy Górniczej znalazł pogromcę. Ekipę Waldemara Kawki pokonał Atom Trefl Sopot. Dąbrowianki wygrały pierwszego seta, ale w trzech kolejnych lepsze były już przeciwniczki i zainkasowały komplet punktów.

Od punktowej zagrywki mecz rozpoczęła Maja Tokarska. Długa wymiana, w czasie której Żebrowska za darmo oddawała piłki na stronę przeciwniczek, zakończyła się szczęśliwie dla Tauronu – 3:1. W wyniku zamieszania na boisku piłkę zaatakowała Magdalena Śliwa zdobywając punkt dla swojego zespołu. Kolejny nieudany atak Żebrowskiej doprowadził do remisu. Atomówki popełniły błąd i na pierwszej przerwie technicznej Tauron prowadził 8:5. Po przerwie punkty zaczęły odrabiać sopocianki doprowadzając do remisu. Na szczęście dla Dąbrowy, ze środka celnie zaatakowała Ivana Plchotova. Waldemar Kawka poprosił o czas po kilku prostych błędach popełnionych przez zespół Tauronu, a następnie dokonał zmiany, Katarzyna Zaroślińska weszła na boisko za Izabelę Żebrowską. Seria błędów po stronie dąbrowianek i na drugiej przerwie technicznej Atom prowadził już trzema punktami. Magdalenę Śliwę na pozycji rozgrywającej zmieniła Frauke Dirickx. Błąd Eweliny Sieczki w polu zagrywki przełamał złą passę Tauronu, zauważył to jednak trener Sopotu, Alessandro Chiappini i poprosił o czas dla swojego zespołu. Gra toczyła się dalej, punkt za punkt. Zmiana rozgrywającej wyraźnie pomogła Tauronowi, bo zdołał już dogonić przeciwniczki. Na skrzydłach imponowała świetna gra Katarzyny Zaroślińskiej. Przez błąd Coriny Ssuschke, Tauron wyszedł na prowadzenie i o drugi czas w tym secie poprosił Chiappini. Pierwszą piłkę setową sopocianki obroniły, więc o przerwę poprosił Waldemar Kawka. Zaraz po powrocie na boisko w polu zagrywki pomyliły się siatkarki Atomu, kończąc tym samym seta.

Druga partia rozpoczął się dość długą wymianą, którą ostatecznie wygrały blokiem atomówki. Ssuschke wykonała punktową zagrywkę, uzyskując trzypunktowe prowadzenie dla swojej drużyny, w wyniku czego, szkoleniowiec dąbrowianek poprosił o czas. Po czasie, gospodynie zaczęły powoli odrabiać starty, a zwieńczeniem tego była punktowa zagrywka Elżbiety Skowrońskiej, która spowodowała, że trener, tym razem Atomu, poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Niestety po przerwie Tauron popsuł zagrywkę i ostatecznie to Sopot prowadził na pierwszej przerwie technicznej. Tą przewagę atomówki utrzymywały jeszcze przez jakiś czas, ale nie była ona już tak wysoka, jak na przykład w pierwszym secie, a nawet w pewnym momencie Dąbrowa doprowadziła do remisu. Na skrzydle pojawiła się wówczas Katarzyna Konieczna zmieniając Izabelę Bełcik. Atom znów wypracował sobie przewagę. Kolejna zmiana w drużynie z Sopotu, tym razem na boisku pojawiła się Dorota Wilk. Punktowa zagrywka Eweliny Sieczki doprowadziła do stanu 11:16 i znów drużyna przyjezdnych prowadziła na drugiej przerwie technicznej. Błędy po stronie dąbrowianek powiększyły przewagę Sopotu, Magdalena Śliwa powróciła na boisku. Przy stanie 12:19, Waldemar Kawka poprosił o czas, chociaż dobra passa gry Tauronu zdecydowanie już dawno minęła. Od czasu do czasu na skrzydłach pojawiały się Skowrońska i Zaroślińska, jednak było to o wiele za mało, aby móc myśleć o nawiązaniu kontaktu z przeciwniczkami. Dąbrowianki zmniejszyły przewagę do czterech punktów, dlatego Chiappini poprosił o przerwę. Ilość błędów własnych po stronie Tauronu była ogromna, dlatego dąbrowianki przegrały tego seta do 18.

Trzeciego partię od ataku ze środka rozpoczął Tauron. Przy wyniku 2:4, Zaroślińską zmieniła Żebrowska, a następnie na boisko weszła Charlotte Leys. Atom do pierwszej przerwy technicznej zbudował sobie pięciopunktowe prowadzenie. W dalszej części seta gra odbywała się systemem punkt za punkt. Tauron wyraźnie osłabł w przyjęciu. Waldemar Kawka poprosił o czas, kiedy na tablicy pojawił się wynik 5:11. Dwie punktowe zagrywki z rzędu zdobyła Małgorzata Kożuch obnażając kolejne braki dąbrowianek w przyjęciu. Szanse gospodyń na odrobienie strat przed drugą przerwą techniczną przekreśliła decyzja sędziego, który odgwizdał nieczyste odbicie. Sopocianki po czasie dalej powiększały swoją przewagę. Na tablicy pojawił się błędny wynik, który spowodował krótką przerwę w grze. Najwidoczniej pomogła ona dąbrowiankom, ponieważ odrobiły dwa punkty zmuszając tym samym trenera Chiappiniego do wzięcia pierwszego w tym secie czasu. Po przerwie atomówki jakiś czas utrzymywały swoją przewagę, jednak nie zdołały przyjąć kilku zagrywek Natalii Nuszel i przy wyniku 19:17 dla Tauronu, trener Atomu znów zdecydował się wziąć czas. Serię punktów przerwał atak ze skrzydła Eweliny Sieczki. O czas poprosił wtedy Waldemar Kawka. Po przerwie kolejną punktową zagrywką popisała się Sieczka. Na boisko powróciła Zaroślińska, która zdobyła kolejno 2 punkty atakiem dla swojego zespołu. Tauron zaczął odrabiać starty przy zagrywce Plchotovej i doprowadził do wyniku 22:24, jednak pomyłka Katarzyny Zaroślińskiej w decydującej końcówce seta spowodowała, że dąbrowianki przegrały tę odsłonę.



Czwarty set rozpoczął się punktowym blokiem Atomu, dąbrowiankom nie wychodziło nic. Gospodynie zdecydowanie za często atakowały w siatkę. Żadne zmiany nie przynosiły pożądanych rezultatów, a na pierwszej przerwie technicznej MKS przegrywał już 2:8. Po przerwie dąbrowiankom udało się odrobić 3 punkty, co zmusiło trenera atomówek do wzięcia czasu. Sopocianki dalej utrzymywały prowadzenie i na drugiej przerwie technicznej prowadziły już ośmioma punktami. Dopiero przy zagrywce Plchotovej w siatkarkach z Dąbrowy Górniczej obudził się duch walki – zaczęły odrabiać kolejne punkty. Chiappini kolejny raz poprosił o czas, który przyniósł efekty i sopocianki znów pogrążyły grę gospodyń. Ozsoy wykonała bardzo dobry atak z drugiej linii i Atom był coraz bliżej wygranej tego spotkania. Dąbrowianki znów poderwały się do walki, doprowadzając do wyniku 19:23. Niestety, zagrywka Zaroślińskiej w siatkę i błąd dotknięcia górnej taśmy, przesądziły o wyniku spotkania. Pojedynek na szczycie wygrały atomówki z Sopotu.

MVP spotkania wybrana została Ewelina Sieczka.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Atom Trefl Sopot 1:3
(25:23, 18:25, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:
Tauron MKS: Liniarska (5), Nuszel (10), Śliwa (1) , Skowrońska (15), Żebrowska (3), Pchlotova (7), Strasz (libero) oraz Leys (2), Ściurka (1), Dirickx (2) i Zaroślińska (13)
Atom Trefl:
Tokarska (9), Bełcik (3), Ssuschke-Voight (10), Ozsoy (13), Sieczka (17), Kożuch (7), Maj (libero) oraz Konieczna, Dziękiewicz (2), Saad i Wilk

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela PlusLigi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved