Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM, gr. C: Męczarnie ZAKSY z Teruel

LM, gr. C: Męczarnie ZAKSY z Teruel

fot. archiwum

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle odnieśli swoje drugie zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Ekipa Krzysztofa Stelmacha była faworytem spotkania z CAI Teruel i niespodzianki nie było, chociaż trzeba powiedzieć, że wicemistrzowie Polski musieli się sporo namęczyć.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo obiecująco dla faworytów z Kędzierzyna, którzy m.in. dzięki trzem blokom Patryka Czarnowskiego na przerwę techniczną schodzili z prowadzeniem (8:4). Przewaga gości wzrosła po kolejnej serii zdobytych punktów, którą asem przypieczętował Guillaume Samica i było już (12:4). Wydawało się, że partia jest już praktycznie rozstrzygnięta, kiedy to do odrabiania strat zerwali się gospodarze. Po dwóch punktowych zagrywkach Hermely Renato strata wynosiła cztery oczka (8:12), po trzech kolejnych skończonych atakach Amerykanina Jamesa Webbera różnica między zespołami wynosiła już tylko jeden punkt (13:12 dla ZAKSY). Teruel tuż przed przerwą technicznązaliczył kolejną serię, a udany blok Manuela Parresa dał gospodarzom prowadzenie (15:14), które po ataku w antenkę Antonina Rouziera wzrosło do dwóch oczek (17:15). Kędzierzynianie od drugiej przerwy technicznej nie wiedzieć czemu zupełnie się pogubili i zdobyli zaledwie trzy punkty. Jednak w końcówce  opanowali emocje. Po asie serwisowym Antonina Rouziera na tablicy wyników pojawił się remis (18:18), a dobre zagrywki Guillaume Samicy pozwoliły ZAKSIE ponownie prowadzić (21:19). Seta otwarcia, po skutecznym zbiciu ze środka Wojciecha Kaźmierczaka, wygrali kędzierzynianie.

Druga partia rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia gości, którzy po ataku Patryka Czarnowskiego prowadzili (8:6). Kędzierzynianie mając w pamięci przebieg poprzedniego seta wyszli po przerwie technicznej na boisko skoncentrowani i m.in. dzięki skuteczności w ataku Michała Ruciaka oraz punktowym blokom Pawła Zagumnego i Patryka Czarnowskiego na drugą przerwę schodzili z pięcioma oczkami przewagi (11:16). Po przerwie swój koncert gry kontynuował Patryk Czarnowski, zdobywając cztery punkty z rzędu, dwa atakiem i dwa blokiem, które dały już ośmiopunktowe prowadzenie (20:12). Do końca drugiej odsłony sytuacja na parkiecie nie uległa zmianie i goście mogli się cieszyć z kolejnego wygranego seta  i prowadzenia w całym spotkaniu 2:0.

Trzeci set z początku był dość wyrównany i mimo stuprocentowej świetnej grze w ataku zmiennika Antonina Rouziera, Dominika Witczaka, ZAKSA prowadziła jedynie (8:6). Po przerwie raz po raz goście odskakiwali na dwa oczka i byli doganiani przez rywali. Dopiero as serwisowy niesamowitego Patryka Czarnowskiego dał kędzierzynianom trzy punkty przewagi (15:12). Po drugiej przerwie technicznej goście zamiast spokojnie kontrolować przebieg trzeciego seta i doprowadzić do zwycięstwa 3:0, zaczęli pozwalać gospodarzom na odrabianie strat. Proces ten rozpoczął się od bloku Davida Sanllehi (17:18), a skończył na dwóch prostych błędach ZAKSY, które dały niespodziewane prowadzenie drużynie Teruel (21:19). Goście zdołali się otrząsnąć z letargu. Atak Wojciecha Kaźmierczaka po cudownej obronie Piotra Gacka , oraz blok środkowego ZAKSY dały kędzierzynianom pierwszą piłkę meczową (24:23). Dwa bloki Marcosa Dreyera Viany odwróciły sytuację (25:24), którą znów na stronę ZAKSY przechylił Dominik Witczak (26:25). Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali jednak gospodarze i po kolejnym udanym bloku Davida Sanllehi mogli się cieszyć z pierwszej wygranej partii (28:26).



Zszokowani przebiegiem meczu goście źle rozpoczęli czwartego seta i przegrywali trzema oczkami (3:6). Jednak szybko się obudzili i po blokach Michała Ruciaka i Patryka Czarnowskiego oraz asie Guillaume Samicy jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie (8:6). Po przerwie technicznej trzypunktową serię zaliczyli gospodarze i ponownie to oni wygrywali (9:8). Kędzierzynianie nie chcieli być dłużni, więc odpłacili się m.in. dwoma blokami Michała Ruciaka i Dominika Witczaka i objęli czteropunktowe prowadzenie (14:10). Teruel próbowało odpowiedzieć, ale ZAKSA utrzymywała dystans (17:13). Kolejny raz, kiedy zbliżała się końcówka kędzierzynianie zaczęli tracić wypracowaną przewagę. Po dotknięciu siatki przez Guillaume Samicę różnica stopniała do dwóch oczek (15:17), ale ZAKSA po ataku Dominika Witczaka odbudowała czteropunktową przewagę (22:18). Kolejny raz jednak gospodarze niebezpiecznie się zbliżyli (21:22). Wtedy sprawy w swoje ręce wziął środkowy gości, Wojciech Kaźmierczak, i skutecznie atakując dał kędzierzynianom dwupunktowe prowadzenie (24:22) i kolejną już w tym meczu piłkę meczową. Błąd gości dał Teruel remis i kolejną szansę na doprowadzenie do tie-breaka (24:24). Dwa udane ataki Guillaume Samicy dały ostatecznie zwycięstwo w czwartej partii (26:24) i wygraną w całym spotkaniu 1:3.

CAI Teruel –  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(22:25, 16:25, 28:26, 24:26)

Składy zespołów:
CAI: Parres (1), Sevillano (10), Sugranes (8), Arranz (1), Webber (24), Hermely (11), Llenas (libero) oraz Valera, Dreyer (4) i Sanllehi (4)
ZAKSA: Rouzier (8), Zagumny (4), Czarnowski (19), Samica (15), Kaźmierczak (11), Ruciak (9), Gacek (libero) oraz Witczak (14), Pilarz i Warda

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved