Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Czwarty z rzędu triumf Żyrardowianki

II liga M: Czwarty z rzędu triumf Żyrardowianki

fot. archiwum

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy beniaminek z Żyrardowa. Podopieczni Piotra Wasilewskiego po porażce w pierwszej kolejce z Camperem Wyszków wygrali cztery kolejne mecze, a w minionej serii spotkań pokonali na wyjeździe 3:2 Wilgę Garwolin.

Początek spotkania nie ułożył się jednak po myśli żyrardowian. Wprawdzie goście zaczęli od prowadzenia 3:1, jednak w krótkim czasie gospodarze zdobyli cztery oczka z rzędu (5:3), a później konsekwentnie powiększali przewagę (12:8, 16:11), do czego przyczyniła się skuteczna gra na siatce Damiana Wilkiego.Wiedzieliśmy, że jedziemy na trudny teren. Garwolin urywał punkty faworytom [2:3 z Camperem Wyszków – przyp. red.], a to już o czymś świadczy. Dodatkowo poza wynikami spotkań nie mieliśmy żadnych materiałów o przeciwniku – przyznał Marcin Jackowicz, rozgrywający Żyrardowianki. Siatkarze Wilgi nie utrzymali jednak dobrej gry z początkowej fazy seta i zaczęli popełniać błędy w przyjęciu. Przyjezdni natomiast popisali się kilkoma punktowymi blokami i w krótkim czasie objęli prowadzenie 18:17. W końcówce gospodarze razili nieskutecznością, zwłaszcza Krzysztof Hajbowicz, który albo nadziewał się na blok żyrardowian, albo posyłał piłkę w aut (23:20). Przyjezdni odpowiadali atakami w wykonaniu Michała Karpińskiego i Pawła Kocika, dzięki czemu rozstrzygnęli inauguracyjną odsłonę na swoją korzyść. – Po raz kolejny pokazaliśmy w tym sezonie, że potrafimy walczyć. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę i wygraliśmy seta do 22 – stwierdził Jackowicz.

Podopieczni Piotra Wasilewskiego po wygranej partii poszli za ciosem i od początku drugiej części meczu wyszli na czteropunktowe prowadzenie (6:2). Gospodarze nie zamierzali jednak tanio sprzedawać skóry i szybko odrobili trzy oczka (8:9), a później doprowadzili do wyrównania 12:12. W dalszej fazie seta z dobrej strony pokazał się Piotr Szyćko. To właśnie jego zagrywka sprawiała problemy przyjmującym Żyrardowianki. W konsekwencji Jackowicz zmuszony był kierować piłki do skrzydeł, a tam czekał szczelny blok Wilgi. Podopieczni Jakuba Sokołowskiego prowadzili w końcówce 23:20 i nie pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwa.

Początek trzeciej odsłony to powtórka z poprzedniej partii. Miejscowi od początku mieli problemy z przyjęciem, co sprawiło, iż żyrardowianie szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2), które później jeszcze powiększyli (14:10). Garwolinianie, podobnie jak w trzecim secie, w porę wzięli się w garść i doprowadzili do remisu (17:17), do czego przyczyniły się skuteczne zagrywki w wykonaniu Cezarego Żyłkowskiego. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście, którzy dobrze spisywali się w obronie, dzięki czemu mogli wyprowadzać kontrataki. Na skrzydłach brylowali Karpiński i Mariusz Godlewski, a na środku niemal bezbłędny był Kocik i wygrana Żyrardowianki stała się faktem.



Czwarta partia to kolejny zwrot akcji. Goście po zwycięstwie w trzeciej odsłonie nie poszli za ciosem i to podopieczni Jakuba Sokołowskiego dyktowali warunki od początku seta (6:4). Siatakrze z Żyrardowa nie dawali jednak za wygraną i za każdym razem, gdy Wilga odskakiwała na kilka punktów, doprowadzali do remisu (7:7, 13:13). Zawodnikom Piotra Wasilewskiego udało się nawet wyjść na prowadzenie 20:18, jednak wówczas coś w ich grze się zacięło. Żyrardowianie posłali w aut trzy ataki z rzędu i na tablicy wyników szybko zrobiło się 22:20 dla Wilgi. Miejscowi nie zmarnowali prezentu, jaki podarowali im przyjezdni i pewnie zwyciężyli 25:21.

Decydującą odsłonę lepiej zainaugurowali żyrardowianie (2:0), którzy rozpoczęli tie-breaka z Kamilem Jaszczakiem w składzie (wszedł w miejsce Maksymiliana Kozłowskiego). Miejscowym udało się najpierw odrobić straty (3:3), a później wyjść na prowadzenie 6:4, jednak wówczas wiatr w żagle złapali przyjezdni. Podopieczni Piotra Wasilewskiego zdobyli cztery punkty z rzędu, dzięki czemu przy zmianie stron prowadzili 8:6. Goście utrzymywali dobrą grę (11:9), głównie dzięki skutecznej grze Kocika, który doskonale spisywał się zarówno w ataku, jak i w bloku. W końcówce szkoleniowiec Żyrardowianki wyciągnął asa z rękawa, wprowadzając Piotra Sobczaka w miejsce Bartosza Rafalika. Rezerwowy śodkowy skończył dwie piłki i popisał się skutecznym blokiem, dzięki czemu przyjezdni mieli cztery piłki meczowe (14:10). Żyrardowianie wykorzystali już pierwszą nadarzającą się okazję i cieszyli się ze zwycięstwa 15:11 i 3:2 w całym spotkaniu.

Szwankowało przede wszystkim przyjęcie, a nawet kiedy było dobre, to na rozegraniu były podejmowane błędne decyzje – ocenił Jakub Sokołowski, trener Wilgi. Szkoleniowiec gospodarzy zwrócił również uwagę na pozaboiskowe przyczyny porażki. – Brakuje nam zgrania ze sobą, ale tak to jest, kiedy większość drużyny pracuje, a na dodatek dwójka moich zawodników gra na antybiotykach – tłumaczył.

Pojedynek z Wilgą był szczególny dla dwóch zawodników Żyrardowianki. – Po drugiej stronie siatki miałem wielu znajomych, a na hali, w której graliśmy spędziłem trzy lata. Nie deprymowało mnie to jednak w żaden sposób. Wręcz przeciwnie. Fakt iż grałem kiedyś w Wildze miał dodatkowy, bardzo pozytywny smaczek. Chciałem po prostu zagrać dobre spotkanie i pomóc drużynie tak jak w kazdym meczu – przyznał Tomasz Łuczka, libero Żyrardowianki. Nieco inne podejście do drużyny Wilgi miał Mariusz Godlewski. – Dla mnie nie było żadnych sentymentów w meczu przeciwko ekipie z Garowlina. Z zespołu, w którym grałem pozostało zaledwie pięciu zawodników, a kibice nie tworzyli jakiejść specjalnej atmosfery, tak więc nie byłem w żaden sposób z nimi związany. Chciałem po prostu zagrać najlepiej, jak to tylko możliwe, ale takie podejście mam do każdego meczu, więc spotkanie z drużyną z Garwolina nie było dla mnie niczym szczególnym – podsumował przyjmujący żyrardowian.

Wilga Garwolin – KS Żyrardowianka Żyrardów 2:3
(22:25, 25:21, 22:25, 25:21, 11:15)

Składy zespołów:
Wilga: Żyłkowski, Wilki, Szyćko, Grzelecki, Kruk, Hajbowicz, Gałkowski (libero) oraz Rosłaniec i Sokołowski
Żyrardowianka: Jackowicz, Kozłowski, Karpiński, Godlewski, Kocik, Rafalik, Łuczka (libero) oraz Kasprzyk, Jaszczak i Sobczak

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved