Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Wagner: Musimy dalej cierpliwie pracować

Grzegorz Wagner: Musimy dalej cierpliwie pracować

fot. archiwum

Delecta Bydgoszcz - obok ZAKSY Kędzierzyn-Koźle - jest jedynym zespołem, który nadal pozostaje niepokonany w PlusLidze. Nic więc dziwnego, że na konferencji meczowej po spotkaniu z Fartem Kielce, bydgoszczanom dopisywał humor.

Po wygranej z Fartem w Kielcach bardzo zadowolony był kapitan Delecty Bydgoszcz Wojciech Jurkiewicz. – Bardzo się cieszymy, bo wykonaliśmy zadania jakie postawił przed nami trener. To już czwarte zwycięstwo z rzędu do tego wygrane za trzy punkty. Podkreślał również wagę czwartego seta wygranego w dramatycznych okolicznościach przez Delectę. Nie układała się nam ta partia meczu, ale dzięki determinacji i wierze wygraliśmy. Gospodarze mieli już trzy piłki setowe w górze, ale odwróciliśmy losy tego spotkania. W zupełnie innych nastrojach po tym spotkaniu byli natomiast kielczanie. Zmarnowanych szans z czwartego seta bardzo żałował Rafał Buszek. Żałujemy tego czwartego seta, mieliśmy kilka piłek setowych, ale nie zdołaliśmy doprowadzić do tie breaka. Nie zdobyliśmy żadnego punktu, szkoda tego meczu.

Trener gości nie szczędził pochwał ekipie z Kielc wieszcząc Fartowi poprawę wyników. – Fart Kielce zagrał nieźle, widać tu pracę trenera Grzegorza Wagnera(…)jestem pewien, że Fart zacznie zdobywać punkty. Jest to nawet więcej niż pewne, szczególnie we własnej hali. Piotr Makowski podkreślał, że ten mecz wcale nie był łatwy dla jego zespołu, ale z pewnością interesujący dla oglądających. – Dla kibiców był to bardzo ciekawy mecz. Przeciwko Fartowi grało nam się naprawdę ciężko. Brawa dla obu drużyn, bo stworzyły dzisiaj duże widowisko. Wszystkie sety były interesujące.

Grzegorz Wagner był pod wielkim wrażeniem gry obronnej bydgoszczan. – To, co Delecta wyprawiała w obronie, przechodziło wszelkie oczekiwania. Nie wiem ile musielibyśmy zagrywać na godzinę, żeby były z tego punkty. Opiekun kielczan był zawiedziony postawą swoich podopiecznych w czwartej partii, upatrując przyczyn zaistniałej sytuacji poniekąd w kontuzji Macieja Pawlińskiego. W czwartym secie zachowaliśmy się jak dzieci we mgle(…)może po kontuzji Maćka Pawlińskiego to się posypało, bo do tej chwili wyglądało to dobrze. Zagraliśmy bardzo niefrasobliwie w końcówce, przez to nie było tie-breaka, a my nie zdołaliśmy zdobyć żadnych punktów. Grzegorz Wagner na poprawę wyników swojej drużyny widzi tylko jeden sposób. – Musimy dalej cierpliwie pracować. To wszystko.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved