Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy beniaminek przeciwstawi się Resovii?

PlusLiga: Czy beniaminek przeciwstawi się Resovii?

fot. archiwum

- Wyrównany poziom zespołów Plusligi pokazuje, że w każdym spotkaniu trzeba mocno walczyć aby wydrzeć zwycięstwo. Również w pojedynku z Treflem podstawą będzie waleczna postawa z naszej strony - powiedział atakujący Resovii, Adrian Gontariu.

Trudno jednak spodziewać się, że ekipa znad morza będzie w stanie pokonać siatkarzy z Podpromia. To rzeszowianie są zdecydowanymi faworytami spotkania. Często jednak tak bywa, że w meczach z teoretycznie słabszym rywalem największym zagrożeniem jest koncentracja. Brak skupienia powoduje, że rywal łapie wiatr w żagle i ciężko jest go zatrzymać. Gdańszczanie potrafią bezlitośnie wykorzystać pomyłki przeciwników, o czym boleśnie przekonał się AZS Częstochowa, przegrywając 0:3. Dlatego jeśli podopieczni Andrzeja Kowala nie będą maksymalnie skoncentrowani, mogą mieć problemy.

Dodatkowym zagrożeniem dla Resovii, a tym samym szansą dla Trefla jest fakt, że gospodarze do rywalizacji przystąpią niemal z marszu po środowym meczu wyjazdowym ze szwajcarskim zespołem z Lozanny w Pucharze CEV. Zarówno to spotkanie, jak i pojedynek z ZAKSĄ w ostatniej kolejce PlusLigi pokazało, że przed siatkarzami z Rzeszowa jest jeszcze dużo pracy. Nierówna gra, przestoje i kłopoty ze skutecznością w kontratakach ciągle się przytrafiają. – W naszym zespole było widać nierówną grę i wiele nieporozumień, co nie powinno mieć miejsca. Powinniśmy również popracować nad utrzymaniem skutecznością w kontrataku. Po słabym meczu w tym elemencie, w kolejnym gramy rewelacyjnie, a w następnym znowu wychodzi ten sam problem. Czeka nas jeszcze dużo pracy – mówił trener Kowal po porażce w Kędzierzynie-Koźlu.

Z kolei w ekipie z Gdańska nikt na zmęczenie przeciwnika nie liczy. Ale z pewnością zawodnicy zrobią wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Ich atutem jest to, że nie mają nic do stracenia. Nie są stawiani w roli faworytów, dlatego będą mogli zagrać na luzie. To na gospodarzach będzie ciążyła presja wyniku. Kalendarz dla Trefla ułożył się tak, że już na początku sezonu spotykają się z prawie całą czołówką. Dlatego trener Grzegorz Ryś patrzy w przyszłość z optymizmem. – Chcemy grać przede wszystkim równo i przygotowywać się do meczów z zespołami leżącymi w naszym zasięgu – powiedział trener Ryś. Dlatego to spotkanie można będzie potraktować jako pewnego rodzaju wstęp do tych meczów, po których będzie można dopisywać kolejne punkty do tabeli.



Spotkanie będzie wyjątkowe dla atakującego gdańszczan Mikko Oivanena, który znów będzie miał okazję zagrać w Podpromiu. – Fajnie będzie przyjechać znów do Rzeszowa, zagrać w hali Podpromie, zobaczyć znajomych i wspaniałych kibiców. Właściwie to już nie mogę doczekać się tego spotkania – powiedział Mikko Oivanen.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved