Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Lekka zadyszka polskich ekip na starcie Pucharu CEV

Lekka zadyszka polskich ekip na starcie Pucharu CEV

fot. archiwum

Tegoroczne rozgrywki Pucharu CEV dla polskich drużyn nie należały do w pełni udanych. AZS Częstochowa przegrał, a Resovia co prawda wygrała, jednak dopiero 3:2 i to ze znacznie słabszą ekipą z Lozanny. W pozostałych meczach nie było niespodzianek.

Podopieczni Marka Kardosa nie mieli wiele do powiedzenia w spotkaniu z tureckim Halbankiem Ankarą. Gospodarze byli lepsi od akademików w każdym elemencie i to oni do rewanżu przystępować będą w roli faworytów. Przed częstochowianami trudne zadanie, jednak już nieraz siatkarze spod Jasnej Góry udowodnili, że są zdolni do osiągania wyników z grupy tych „niemożliwych".

Zwycięsko ze swojej potyczki wyszli rzeszowianie, chociaż kibice trzeciej ekipy zeszłorocznych rozgrywek PlusLigi z pewnością liczyli na więcej. Podopieczni Andrzeja Kowala niespodziewanie męczyli się ze szwajcarską ekipą Lausanne UC. Pomimo prowadzenia 2:1 pozwolili rywalom na wygraną w czwartej odsłonie, a tym samym doprowadzili do tie-breaka, na szczęście dla nich zwycięskiego. W przyszłym tygodniu w hali Podpromie to Resovia będzie faworytem spotkania.

Zawodnicy AS Cannes w pierwszej partii, pomimo prowadzenie przez całą odsłonę w meczu z Posojilnica AICH/DOB nie wykorzystali dwóch piłek setowych i przegrali 25:27. W kolejnych partiach nie mieli dali już szans rywalom i wygrali pewnie całe spotkanie 3:1. Na uwagę w tym meczu zasługuje dyspozycja Francuzów w bloku – zdobyli w ten sposób aż 19 punktów. Zwycięzca tej pary jest potencjalnym rywalem częstochowian – oczywiście jeśli podopieczni Marka Kardosa zdołają w rewanżu pokonać turecki Halbank Ankara.



Jeśli podopieczni trenera Kowala okażą się lepsi w dwumeczu ze Szwajcarami, zmierzą się ze zwycięzcą pary Draisma Dynamo Apeldoorn – Mladost Marina Kastela. Górą byli Holendrzy, którzy pewnie wygrali swój mecz. W pierwszych dwóch setach Chorwaci nie mieli nic do powiedzenia pewnie przegrywając do 13 i 19. W trzeciej odsłonie, nieco rozluźnieni, wygrali dopiero po grze na przewagi 26:24. Pomimo tego to właśnie podopieczni Redbad Strikwerda będą faworytami meczu rewanżowego.

W pozostałych meczach faworyci pewnie pokonali swoich przeciwników. Luciano De Cecco, wybrany MVP meczu z Lakkapää Rovaniemi, poprowadził Acqua Paradiso Monza do pewnej, trzysetowej wygranej (Włosi w całym meczu stracili zaledwie 44 małe punkty). Najmniejszych szans ukraińskiemu Lokomotiwowi Charków nie dali zawodnicy Dynama Moskwa. Po dwóch wysoko wygranych setach, w trzeciej odsłonie szkoleniowiec rosyjskiej ekipy dokonał wielu zmian, a pomimo tego jego ekipa pewnie wygrała seta i całe spotkanie. – Na początku czuliśmy się zmęczeni podróżą. Szybko jednak weszliśmy w mecz i staraliśmy się go wygrać jak najmniejszym nakładem sił – przyznał Matias Emmanuel Raymaekers, atakujący ekipy z Biełgorodu. Także w trzech odsłonach zakończyła się rywalizacja belgijskiego Knack Roeselare z fińskim Isku Volley Tampere.Popełniliśmy ogromną ilość błędów własnych. Wiedzieliśmy jak grać przeciwko Roeselare, jednak przez te błędy nie potrafiliśmy wykonać tego planu – wyjaśnił szkoleniowiec fińskiej ekipy, Jussi Heino. W trzech setach swoje spotkanie wygrali nasi zachodni sąsiedzi, zawodnicy Berlin Recycling Volleys. Ich rywalem było cypryjskie Anorthosis Famagusta.Wynik jest zadowalający, ale mogliśmy wygrać wyraźniej – przyznał Björn Höhne. Cypryjczycy, pomimo iż przed nimi jeszcze mecz rewanżowy, myślą już o rozgrywkach ligowych. – Nasza liga, składająca się z ośmiu ekip, startuje w ten weekend. Będziemy chcieć po raz szósty z rzędu zdobyć tytuł – przyznał trener cypryjskiej ekipy. Zapowiada się więc na to, że mecz rewanżowy będzie dla Niemców jedynie formalnością. Także turecki Besiktas Stambuł nie powinien mieć problemów w kolejnym meczu przeciwko Unicaja Almeria. Po pewnej wygranej w trzech odsłonach to oni będą faworytami kolejnego spotkania. Nieco więcej problemów miało francuskie Arago de Sète z pokonaniem rumuńskiego Dynama. Po pewnie wygranych dwóch setach, dwukrotnie do 18, w kolejnych dwóch pozwolili Rumunom na wygraną oraz na prowadzenie w tie-breaku 8:5.

W trzech setach zakończyły się także mecze izraelskiego Macabi Tel Aviv (z greckim GC Lamia) i Calcit Kamnik (pokonując Aquacare Halen). Dopiero po tie-breaku z wygranej cieszyły się chorwackie Mladost Zagrzeb pokonując Szwajcarów z Seat Volley Näfels oraz Buducnost Podgorica odprawiając ekipę z Bośni i Hercegowiny Kakanj. Zwycięzców w rewanżu czeka trudne zadanie by po raz kolejny udowodnić swoją wyższość nad rywalami. W tych parach walka o awans do 1/8 Pucharu CEV jest wciąż otwarta.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved