Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Akademicy z Częstochowy na drodze rozpędzonej ZAKSY

Akademicy z Częstochowy na drodze rozpędzonej ZAKSY

fot. archiwum

W piątej kolejce PlusLigi będziemy świadkami starcia dwóch zespołów, które w środku tygodnia grały w europejskich pucharach. Zdecydowanym faworytem wydaje się być ZAKSA, jednak częstochowianie zapewne tanio skóry nie sprzedadzą.

Kędzierzynianie od początku ligi prezentują się nad wyraz okazale. Wszystkich swoich rywali odprawiali z kwitkiem, a największe wrażenie zrobiła chyba potyczka z Resovią Rzeszów, która zawodnicy Krzysztofa Stelmacha pokonali nie tracąc nawet seta. Formą imponuje cała drużyna, której niekwestionowanym liderem pozostaje niezmiennie Paweł Zagumny. Załatana została pozycja atakującego, do której sporo było zastrzeżeń w poprzednich rozgrywkach. Antonin Rouzier od pierwszych spotkań imponuje formą i skutecznością. Transfer Francuza póki co wydaję się strzałem w dziesiątkę. Dyspozycję, do jakiej przyzwyczaił nas w czasie pobytu w Jastrzębiu pokazuje także jego rodak, Guillaume Samica. Próżno szukać u wicemistrzów Polski słabych punktów. Problemem nie wydaje się nawet absencja Jurija Gladyra, który w ostatnich dniach przeszedł operację i jego powrót na boisko na pewno się opóźni. Świetną postawę gracze ZAKS-y potwierdzili meczem Ligi Mistrzów z Partizanem Belgrad. Ich zwycięstwo nie było nawet przez moment zagrożone. Dobrego obrazu nie psuje nawet przegrany set, który był bardziej wynikiem dekoncentracji niż realnych kłopotów. Krzysztof Stelmach zapewne uczuli swoich podopiecznych na ten element. Niebagatelne znaczenie będzie miała także głębia składu kędzierzynian. Przy rytmie meczowym związanym z europejskimi pucharami umiejętna rotacja będzie podstawą końcowych sukcesów.

O takiej sytuacji zapewne marzy Marek Kardos. Niestety, AZS Częstochowa wydaje się być w dużo trudniejszym położeniu. W rozgrywkach ligowych zawodnicy spod Jasnej Góry mają pewne kłopoty. O ile w starciu ze Skrą Bełchatów trudno było uważać ich za faworytów, to na pewno znacznie więcej oczekiwano choćby przy okazji meczu z kieleckim Fartem. Czarę goryczy przelała zapewne wyjazdowa klęska w Ankarze w ramach Pucharu CEV, w której AZS zaprezentował się wyjątkowo słabo. Trener Akademików nie może mówić o komforcie w sytuacji, kiedy gra opiera się głównie na Bartoszu Janeczku. Młody atakujący, powołany do szerokiego składu reprezentacji Polski na Puchar Świata, musi zacząć otrzymywać większe wsparcie od swoich kolegów. Kluczem powinna być postawa doświadczonych Krzysztofa Gierczyńskiego i Dawida Murka. Nie chodzi tu nawet o typowe wydarzenia boiskowe, a umiejętność poderwania zespołu na treningach i w szatni.

Na papierze rozwój wydarzeń w sobotnim meczu wydaje się być łatwy do przewidzenia. Będąca w świetnej formie ZAKSA nie powinna mieć problemów z dużo młodszym zespołem z Częstochowy. Akademicy na przestrzeni ostatnich sezonów udowodnili, że często najlepiej spisują się kiedy nie stawia się ich w roli faworytów. Dowodem na to może być także inauguracyjna wygrana z Jastrzębskim Węglem. Zapewne stanowi to główną pociechę dla częstochowskich kibiców, a dla nas nadzieję na wyrównane, ciekawe widowisko.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved