Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Pewne zwycięstwa i dreszczowce w 3. kolejce PlusLigi Kobiet

Pewne zwycięstwa i dreszczowce w 3. kolejce PlusLigi Kobiet

fot. archiwum

Faworyzowane: Muszynianka, Atom i MKS pewnie wygrały swoje mecze, dopiero po pięciu setach schodziły z boiska zwycięskie zawodniczki Gwardii i Pałacu - tak w telegraficznym skrócie można podsumować środowe spotkania PlusLigi Kobiet.

Dzięki wygranej z AZS-em Białystok pozycję lidera ligi utrzymał Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Zawodniczkom z Podlasia nie pomógł kolejny dobry występ środkowej Dominiki Kuczyńskiej. Wyraźnie brakowało im skuteczności w ataku, a kiedy już zbliżały się do rywalek – popełniały błędy. W rezultacie nie udało im się wygrać nawet seta. Do zwycięstwa poprowadziły dąbrowianki Charlotte Leys, Ivana Plchotova (po 10 „oczek”), a zwłaszcza zdobywczyni 18 punktów – Izabela Żebrowska, wybrana zresztą MVP meczu.

Emocji nie przyniosło też spotkanie beniaminka z Piły z wicemistrzyniami Polski. Atom Trefl udanie zainaugurował rozgrywki we własnej hali, pewnie zwyciężając 3:0. Podopieczne Mirosława Zawieracza dotrzymywały rywalkom kroku w pierwszej część setów, ale później do głosu dochodziły już siatkarki z Sopotu. Pewnie atakowały i demolowały pilanki zagrywką, szczególnie Veronikę Hudimę, która w przyjęciu popełniła aż 10 błędów. 
W szeregach PPTS-u brakowało determinacji i wiary. A to była woda na młyn dla „atomówek”. Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Ewelinę Sieczkę.

W szlagierze trzeciej kolejki zwyciężyła Muszynianka. Łupem siatkarek BKS-u padł tylko drugi set, w którym mistrzynie Polski wyraźnie się pogubiły. W trzech pozostałych okazały się zdecydowanie lepsze, nie pozwalając bielszczankom na zdobycie w żadnym z nich choćby 20 punktów. Po raz kolejny formą imponowała Agnieszka Bednarek-Kasza, która zdobyła 18 „oczek”, z czego aż 8 blokiem. Wybór MVP był więc oczywisty – statuetka dla najlepszej zawodniczki spotkania powędrowała właśnie w ręce środkowej zespołu Bogdana Serwińskiego. Wygrana pozwoliła muszyniankom awansować na 3. miejsce w tabeli, na szóste spadły bielszczanki.



Zdecydowanie więcej emocji przyniosły mecze we Wrocławiu i Łodzi. W obu do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break.

Gwardia, po gładkiej porażce w poprzedniej kolejce z Pałacem, wymęczyła zwycięstwo nad Stalą Mielec. Podopieczne Adama Grabowskiego zdobyły, co prawda pierwszy punkt w tym sezonie, ale nie sposób nie czuć żalu, gdy wygrana była tak blisko. To mielczanki wygrywały przecież 2: 1 w setach, w czwartej partii doprowadziły do remisu po 22, a w piątej wyszły na prowadzenie 12:11. W końcówkach to jednak wrocławianki zachowały więcej zimniej krwi. Za najlepszą siatkarkę tego pojedynku uznano środkową Arielle Wilson.

Dreszczowiec zafundowały też sobie i kibicom drużyny z Łodzi i Bydgoszczy. Budowlane po raz kolejny po dwóch przegranych setach skazały się na odrabianie strat i ratowanie wyniku. Tym razem powtórki z 2. kolejki i meczu z PPTS-em jednak nie było. Łodzianki po wygraniu wyrównanej partii trzeciej, pewnie zwyciężyły w kolejnej, ale w tie-breaku górą były bydgoszczanki. Podopieczne Rafała Gąsiora wygrały decydującą odsłonę spotkania 16:14, chociaż na początku przegrywały już 0:5, a potem ich rywalki miały w górze meczbola. MVP spotkania została Natalia Ziemcowa.

W tabeli prowadzi na razie MKS Dąbrowa Górnicza, który pozostaje jednym niepokonanym zespołem w lidze. „Grupę pościgową” otwierają tracące do lidera po 2 punkty drużyny z Sopotu, Muszyny i Bydgoszczy. Jedyną ekipą bez zwycięstwa wciąż jest Stal Mielec. Na zmiany w tabeli długo jednak czekać nie będzie trzeba – już w sobotę kolejne spotkania PlusLigi Kobiet.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved