Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Gwardia podzieliła się punktami ze Stalą Mielec

PlusLiga Kobiet: Gwardia podzieliła się punktami ze Stalą Mielec

fot. archiwum

Duża dramaturgia towarzyszyła spotkaniu 3. kolejki PlusLigi Kobiet, które rozegrane zostało we wrocławskiej Orbicie. Po zaciętym, obfitującym w zaskakujące zwroty akcji spotkaniu, lepsze okazały się gwardzistki wygrywając ze Stalą 3:2.

Mocne zbicie Katarzyny Jaszewskiej, dobry blok Zuzanny Efimienko i błędy własne, zwłaszcza w przyjęciu i ataku, podopiecznych Adama Grabowskiego pozwoliły Gwardii uzyskać wysoką przewagę już na samym początku seta (5:0). Tak dobry start w mecz uspokoił nieco podenerwowane siatkarki z Wrocławia, które bardzo chciały jak najszybciej zmazać plamę, jaką dały w poniedziałek w Bydgoszczy. Mielczanki w pierwszej połowie premierowej odsłony próbowały dogonić przeciwniczki, jednak przewaga wrocławianek na siatce była zbyt duża. Agresywna zagrywka, dobry blok i wysoka skuteczność w ataku przechylały szalę na stronę gospodyń. Podopieczne Rafała Błaszczyka dobrze realizowały założenia taktyczne, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej na tablicy widniał wynik 16:9. Po powrocie na boisko gra mielczanek kompletnie się załamała. Mnóstwo własnych błędów w ataku pozwoliły Gwardii spokojnie dograć seta do końca. Ostatnią akcję zakończyła z lewego skrzydła Milena Rosner, która chwilę wcześniej pojawiła się na boisku (25:15).

W drugi set lepiej weszły zawodniczki przyjezdnych. Duże poświęcenie w grze obronnej i dobre ustawianie się w bloku pozwoliły gościom prowadzić 5:2. Dominacja Stali nie trwała jednak długo. Doskonała gra w bloku Arielle Wilson, ostre zagrywki Czypiruk i świetna dyspozycja w ataku Jaszewskiej pozwoliły podopiecznym Rafała Błaszczyka wygrywać 8:6. Środkowa faza seta to wyrównana walka obu zespołów i wynik oscylujący wokół remisu. Gwardia popełniała sporo własnych błędów w ataku i niedokładnie przyjmowała. Stal również nie imponowała swoją grą, co spowodowało, że poziom meczu znacząco opadł. Na drugiej przerwie wrocławianki prowadziły 16:15, jednak był to ostatni pozytywny aspekt tej partii dla Impela. Później na boisku istniał już tylko jeden zespół, mielczanki zdecydowanie dominowały. Najpierw przy stanie 17:17 wygrały najdłuższą akcję meczu, by w końcówce całkowicie dzielić i rządzić na siatce. Do dobrej postawy Mielca błędy własne dołożyła Gwardia, dzięki czemu Stal mogła cieszyć się ze zwycięstwa 25:21.

Od początku trzeciej odsłony obie drużyny siłowały się ze sobą, zaś wynik utrzymywał się w okolicach remisu. Zarówno Impel Gwardia, jak i Stal dobrze prezentowały się w bloku i na kontrach, nieco gorzej przyjmując. Nie najlepszy odbiór utrudniał kombinacyjną grę rozgrywającym. Mimo to Szymańska i Haładyn z niezłym skutkiem starały się gubić blok rywalek. Po kolejnej skutecznej kontrze Mielec wyszedł na pierwsze w tej partii dwupunktowe prowadzenie (11:9). Chwilę później z drugiej linii zablokowana została Mroczkowska i dobre wrażenie dotyczące gry wrocławianek z pierwszej partii zostało zatarte. Podopieczne Grabowskiego były znakomicie dysponowane w relacji blok-obrona, a Sylwia Pycia kończyła większość ataków ze środka. Gwardia przeplatała dobre zagrania z prostymi błędami. Trener Błaszczyk zareagował i za Haładyn na parkiet weszła Ewa Matyjaszek. Tymczasem Stal utrzymywała poprawny poziom gry i na przerwie prowadziła 16:13. Po powrocie na boisko wrocławianki zupełnie się pogubiły. Nie funkcjonował praktycznie żaden element. Przy stanie 21:15 dla gości Wrocław zebrał się na ostatni zryw w tym secie. Fantastycznej dyspozycji w obronie Mielca, gospodynie przeciwstawiły dobrze funkcjonującą, w elemencie ataku, relację Haładyn – Wilson. Olbrzymia wola walki spowodowała, że końcówka trzeciej partii stała na najwyższym poziomie z całego meczu. Do widowiskowych akcji doszedł jeszcze dreszczyk emocji, gdyż Stal od stanu 24:21 nie wykorzystała trzech kolejnych piłek setowych i trzeba było grać na przewagi. W tych zwyciężył Mielec wykorzystując zbyt dużą ilość błędów wrocławianek (29:27).



Na kolejnego seta drużyna gości wyszła z nadziejami na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i to od razu za trzy oczka. Impel Gwardia nie zamierzała jednak odpuszczać, dzięki czemu kibice w hali Orbita mogli oglądać długie wymiany i efektowne obrony. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:6 po skutecznym ataku Mroczkowskiej z prawego skrzydła. W środkowej fazie seta Gwardia utrzymywała dwu-, trzypunktową różnicę, mając przewagę na siatce. Po stronie Stali szczególnie warto wyróżnić Agatę Babicz, która kończyła większość piłek. Do stanu 21:18 gospodynie kontrolowały przebieg gry. Wówczas na zagrywce pojawiła się Marta Szymańska, po której serwisach ósmy zespół zeszłego sezonu doprowadził do remisu (22:22). Tym razem końcówkę wygrała jednak Gwardia (25:23), po ataku w aut z prawego skrzydła.

Tie-break podobnie jak cały mecz był zacięty, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Po kilku prostych błędach zespołu Stali, zwłaszcza w odbiorze i ataku, podopieczne Błaszczyka wyszły na prowadzenie 8:4, które przez pewien czas utrzymywały. Kibice w radosnych nastrojach szykowali się już do opuszczenia hali… gdy po raz kolejny Stal wzmocniła zagrywkę i zaczęła sprawiać olbrzymie problemy w rozegraniu akcji rywalek. Po kilku chwilach, a raczej złych odbiorach, Impel stracił cały zapas punktowy, a nawet dał się wyprzedzić (11:12). Końcówka znów rozstrzygała się na przewagi, w których główną rolę odgrywały nerwy. O wszystkim zadecydowało to, kto popełnił mniej błędów w małym odstępie czasu. Tym razem była to Gwardia, która zakończyła mecz bardzo dobrą zagrywką, z którą nie poradziły sobie przyjmujące Mielca. Wrocławianki wygrały 3:2 po dramatycznym i bardzo wyrównanym spotkaniu. Na pocieszenie po porażce, Stali pozostaje pierwszy w tym sezonie zdobyty punkt w ligowej tabeli.

Impel Gwardia Wrocław – Stal Mielec 3:2
(25:15, 21:25, 27:29, 25:23, 18:16)

Składy zespołów:
Gwardia: Wilson (16), Mroczkowska (12), Czypiruk (6), Jaszewska (18), Haładyn (1), Efimienko (18), Krzos (libero) oraz Folta (1), Matyjaszek (1), Medyńska (libero) i Rosner (8)
Stal: Pycia (15), Szymańska (1), Kociova (15), Babicz (17), Liliom (22), Kandora (2), Wojtowicz (libero) oraz Wilczyńska, Sadowska (5) i Pykosz (12)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved