Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Czarnogórska wyprawa Skry Bełchatów

LM: Czarnogórska wyprawa Skry Bełchatów

fot. archiwum

Już jutro siatkarze PGE Skry Bełchatów zamienią parkiety PlusLigi na boiska europejskie. W swoim pierwszym spotkaniu w grupie F siatkarskiej Ligi Mistrzów podopieczni Jacka Nawrockiego zmierzą się ze znaną polskim sympatykom Budvanską Rivijerą Budva.

Dla podopiecznych Jacka Nawrockiego tegoroczna edycja Ligi Mistrzów będzie już siódmą w rozgrywkach tej rangi. Przed rokiem bełchatowianie swoją przygodę z europejskimi pucharami zakończyli na etapie II rundy fazy play-off, kiedy to w rywalizacji z Zenitem Kazań mistrz naszego kraju, po rozstrzygającym złotym secie musiał uznać wyższość Rosjan. W czwartek rywalem ekipy z Bełchatowa będzie zespół, który rok temu był bliski sprawienia niespodzianki niemal eliminując belgijskie Noliko Maaseik w meczach fazy play-off. Na początku swoich zmagań Czarnogórcy rywalizowali w grupie m.in. z Jastrzębskim Węglem, prowadzony przez trenera Vukovicia zespół awansował wówczas z trzeciego miejsca w grupie. Drogę Czarnogórców do Final Four zamknął zespół Noliko Maaseik, pokonując ekipę Budvy dwukrotnie w wymiarze 3:1. Mimo porażki podopieczni Veselina Vukovicia sezon 2010/2011 na europejskich pakietach mogli zaliczyć do udanych.

W tym sezonie w szeregach Skry Bełchatów znalazł się były zawodnik zespołu z Czarnogóry, Konstantin Cupković przed podpisaniem kontraktu z mistrzem Polski i grą we Włoszech bronił barw Budvanskiej Budvy, służył więc pomocą Jackowi Nawrockiemu uzupełniając informacje i pomagając w analizach gry rywala. – Ta zbieranka międzynarodowa, która była w zeszłym roku to był naprawdę bardzo mocny zespół. Mało kto doceniał Budvę, oni grali coraz lepiej w fazie grupowej, jeszcze z Jastrzębiem nie prezentowali tak wysokiego poziomu, jak później, ale byli o dwie piłki od wyeliminowania Noliko Maaseik – na podstawie poprzedniej edycji rozgrywek, pozytywnie najbliższego rywala swojego zespołu oceniał szkoleniowiec bełchatowian. W jakim stopniu ekipę z Czarnogóry dotknęła przebudowa przed nowym sezonem? – Teraz jest to drużyna oparta na zawodnikach z Czarnogóry i Chorwacji, zespół młodszy i być może bardziej perspektywiczny, tworzony z myślą o następnych latach. Nie mniej jednak to są Bałkany i w sportach zespołowych nigdy Serbów, Chorwatów czy Czarnogórców nie można lekceważyć – dodał Jacek Nawrocki.

Zespół Budvanskiej Budvy nie jest drużyną anonimową, jednak jak zaznaczyli bełchatowianie nie jest to również, pod względem taktyki, dobrze znany zespół.- W podobnej sytuacji byliśmy rok temu, kiedy w Rumunii graliśmy z Zalau tam też nie bardzo wiedzieliśmy czego się spodziewać, ale wyszliśmy z tej sytuacji obronną ręką. Mam nadzieję, że w czwartek zadecydują nasze umiejętności, a nie ścisła wiedza taktyczna. Będziemy się starali wygrać każdy mecz z każdym przeciwnikiem, który stanie po drugiej stronie siatki – mówił o pierwszym przeciwniku bełchatowian w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, przyjmujący mistrza Polski – Bartosz Kurek.



Po potknięciach w spotkaniach PlusLigi rywalizacja z najlepszymi zespołami w Europie jest szansą na powrót do dobrej gry podopiecznych Jacka Nawrockiego. – Każda porażka jest ostrzeżeniem, może i dobrze, bo przegrany patrzy w przyszłość a wygrany w przeszłość. I może te porażki przydadzą się, nie jest to nic przyjemnego, ale musimy robić wszystko aby poprawić tę grę – dodał szkoleniowiec. Bełchatowianie swoje spotkanie inauguracyjne rozegrają jutro, w dwunastce, która powalczy o pierwsze punkty dla Bełchatowa w Lidze Mistrzów, zabrakło Polsce środkowego Karola Kłosa i przyjmującego Michała Bąkiewicza. Drugi z zawodników wciąż nie wrócił do pełni treningów po kontuzji.

Czy bełchatowianie będący faworytem sprostają stawianym wobec mistrzów Polski, oczekiwaniom? Czy może siatkarze Budvanskiej Budvy wykorzystają atut własnej hali, potwierdzając, że jako młody zespół stać ich na sprawienie kolejnej niespodzianki? Zmagania siatkarskiej Ligi Mistrzów już wystartowały, na podopiecznych Jacka Nawrockiego na krótko po zakończeniu meczu z Budvą w 2. kolejce będzie czekać francuskie Tours VB, uznawane za głównego rywala mistrzów Polski w walce o pierwsze miejsce w grupie F. Nie wybiegając jednak do przyszłotygodniowej rywalizacji zawodnicy z Bełchatowa koncentrują się wyłącznie na najbliższym rywalu. Początek meczu Budvanska Rivijera Budva – PGE Skra Bełchatów o godzinie 18:00.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved