Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński i Łukasz Owczarz o meczu z AZS Olsztyn

Marcin Waliński i Łukasz Owczarz o meczu z AZS Olsztyn

fot. archiwum

Delecta Bydgoszcz pokonała na wyjeździe akademików z Olsztyna, inkasując dwa niezwykle cenne punkty. - Najważniejsze, że wygraliśmy - mówił po meczu Marcin Waliński. - Liczyliśmy się z tym, że będzie ciężko - dodał Łukasz Owczarz.

Mecze pomiędzy bydgoskim zespołem a akademikami z Olsztyna, toczone w hali Urania, zawsze należą do niezwykle wyrównanych i emocjonujących. Tak było również w sobotnim pojedynku, który rozstrzygnął się w pięciu setach. – Jadąc tutaj do Olsztyna liczyliśmy się z tym, że będzie ciężko i rywal na pewno się nie położy tylko będziemy musieli wywalczyć to zwycięstwo. Może ten mecz wyglądał trochę dziwnie. Raz drużyna z Olsztyna miała przewagę i zdobywała punkty seriami, a raz robiliśmy to my i tak na zmianę. Widać to po wyniku. My wygraliśmy pierwszego seta, oni drugiego i tak dalej… Ale na pewno cieszymy się, że wracamy z tego trudnego terenu z dwoma punktami i myślę, że to jest dobry prognostyk na dalsze mecze – komentował bezpośrednio po zakończonym pojedynku atakujący Delecty, Łukasz Owczarz, który zwrócił również uwagę na atmosferę panującą w hali. Olsztyńscy kibice stanęli na wysokości zadania i z całych sił dopingowali swój zespół w walce o zwycięstwo. Wierzyli do końca, nawet wtedy, gdy ich ulubieńcy przegrywali kilkoma punktami. Atmosfera na trybunach była więc niesamowita, a walka na parkiecie równie imponująca. – – Naprawdę gorąca atmosfera na trybunach i bardzo ciężki mecz. Z naszej strony chłopaki pokazali jednak bardzo dobrą siatkówkę, przeciwnik również, ale najważniejsze, że to my wygraliśmy – cieszył się po meczu Marcin Waliński, który pod nieobecność Stephana Antigi znalazł się w dwunastce na ten pojedynek.

Dla Marcina było to pierwsze spotkanie w nowym sezonie, w którym znalazł miejsce w składzie meczowym. Dostał również szansę pokazania się na parkiecie. – Bardzo się cieszę, że trener dał mi szansę w tym meczu. Udało mi się wejść i pokazać coś w miarę dobrego. Ale najważniejsze jest dobro zespołu. Najważniejsze, że wygraliśmy i cieszę się, że mogłem również w tym zwycięstwie uczestniczyć – mówił przyjmujący bydgoszczan. O ile cieszyć może sama wygrana, to jednak na pewno niepokoją przestoje w grze, które uwidaczniały się już podczas meczu z Treflem. Kilka punktów traconych w jednym ustawieniu sprawiało, że sytuacja na boisku robiła się nerwowa. – No tak, faktycznie były przestoje, ale w tym meczu chłopaki wyszli w nietypowym ustawieniu, bo zabrakło Stephana Antigi, który boryka się z kontuzją. Zagrał za niego Antti Siltala, zresztą bardzo przyzwoite spotkanie, tylko wiadomo że Antti nie przyjmuje tak jak Stephan i właśnie te przestoje wynikały z tego, że gubiliśmy się trochę w przyjęciu – próbował wyjaśniać Łukasz Owczarz. Podobnego zdania jest również Marcin Waliński. – Mieliśmy dzisiaj przestoje przede wszystkim w przyjęciu zagrywki. Było widać, że brakowało Stephana Antigi. Były takie momenty, gdzie chłopaki nie porozumiewali się w przyjęciu i ta piłka wpadała nam w boisko – komentował podopieczny Piotra Makowskiego. Przyjmujący Delecty zwrócił jednak również uwagę na to, że pojawiały się problemy ze skończeniem ataku. – W niektórych akcjach mieliśmy problemy ze skończeniem ataku, także można powiedzieć, że ten element działał tak pół na pół. Były dobre akcje, a później pojawiały się jakieś trzy, cztery nieskończone piłki.

Bydgoski zespół dzielnie walczył o wygraną w tym spotkaniu, co udało się osiągnąć po pięciu partiach. Liczą się jednak dwa punkty. – Wypełniliśmy założenia taktyczne i udało się wygrać. To zwycięstwo dedykujemy Mateuszowi Moszkowskiemu i jego rodzicom – powiedział po zakończonym pojedynku Marcin Waliński. Wtórował mu jego kolega z ataku. – To była dla nas dodatkowa motywacja. Graliśmy dla Mateusza – przyznał.



Kolejny pojedynek bydgoszczanie zagrają w Kielcach, gdzie o punkty może być równie ciężko jak w Olsztynie. – Myślę, że mamy szansę wygrać z każdym. Liga jest wyrównana. Na pewno w Kielcach będzie równie ciężki mecz jak ten w Olsztynie, ale będziemy walczyć do końca. Zostawimy serce na boisku i myślę, że jeśli zagramy dobrze, to mamy szansę na zwycięstwo – zakończył z optymizmem w głosie Łukasz Owczarz.

źródło: delectabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved