Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pojedynki „wielkiej czwórki” i zmiana lidera w 3. kolejce

I liga M: Pojedynki „wielkiej czwórki” i zmiana lidera w 3. kolejce

fot. archiwum

W 3. kolejce zmagań I ligi mężczyzn naprzeciw siebie stanęła tzw. 'wielka czwórka" czyli zespoły ze ścisłej czołówki. W efekcie nastąpiła ponowna zmiana lidera. Oblicze zmienił również "drugi biegun" czyli dół tabeli - nie ma już zespołów bez punktów.

„Wielka czwórka"

W konfrontacji lidera BBTS-u Bielsko Biała z zajmującymi czwartą pozycję w tabeli, akademikami z Nysy, dwie niespodzianki. Primo: bielszczanie ponieśli porażkę po raz pierwszy w tym sezonie. Secundo: lider, w meczu z ekipą trenera Janusza Bułkowskiego, nie zdołał ugrać nawet seta. – Nysa zagrała dojrzalszą siatkówkę – podsumował bielski szkoleniowiec Przemysław Michalczyk w wypowiedzi dla oficjalnej strony rywali. Pierwsze dwa sety spełniały wszystkie wymogi spotkania zespołów z dużymi ambicjami na ten sezon: zacięty, a w pierwszej partii dodatkowo bardzo wyrównany bój, napięcie i mnóstwo zwrotów akcji. W końcówkach jednak więcej zimnej krwi niezmiennie wykazywali gospodarze (26:24, 28:26). W trzecim akcie, po obiecującym początku, z zawodników BBTS-u „uszło powietrze" i pierwsza strata punktów w tym sezonie stała się faktem (20:25). Gra obu zespołów w tym spotkaniu świadczy o dobrej, acz wciąż niestabilnej formie. Niezadowolenie może budzić spora ilość błędów po obu stronach. Ekipa z Nysy zapisała na swym koncie mniej pomyłek, a do tego dodała silną zagrywkę, burząc przeciwnikom przyjęcie, a co za tym idzie mocno utrudniając konstruowanie skutecznych akcji. Te dwa składniki i siedmiopunktowy „dobytek" umożliwiły nysanom awans na pozycję wicelidera. Bezpośrednio za ich plecami, na 3. miejscu, ulokowali się siatkarze BBTS-u ze zdobyczą sześciu oczek.

Pekpol wyrasta na zespół, który będzie rządził w tym roku – odważnie przepowiedział trener Energetyka Jaworzno, Sławomir Gerymski. Z pojedynku drugiej i trzeciej drużyny tabeli zaplecza PlusLigi, po pasjonującej pięciosetowej walce, obronną ręką wyszła ta pierwsza. Poziom gry obu rywali mocno falował. Pierwszą partię na swą korzyść rozstrzygnęli goście z Ostrołęki (25:20), po czym w kolejnej odsłonie mocno „obniżyli loty", co skończyło się porażką do 16. Trzeci akt to znów błysk formy zawodników Andrzeja Dudźca – mocna zagrywka oraz skuteczna gra na kontrze pozwoliły na spokojną kontrolę rozwoju wypadków na parkiecie (25:19). Z kolei w czwartym secie wiatr w żagle ponownie złapali gospodarze. Zawodnicy z Ostrołęki niewiele mieli do powiedzenia wobec skutecznej gry przeciwników (25:18). W myśl zasady „ do trzech razy sztuka" na tie-break przypadło – trzecie już – „przebudzenie" ostrołęczan (15:11). Dwa punkty plus korzystniejszy bilans setów pozwoliły siatkarzom z Ostrołęki usadowić się w fotelu lidera i pozostać jedynym, niepokonanym dotąd zespołem w lidze. „Energetyczni" natomiast z dorobkiem czterech oczek zamykają tzw. „wielką czwórkę". Mimo wygranej, trener Dudziec i jego podopieczni nie mogą być w pełni zadowoleni. Brak ciągłości w grze w drugim spotkaniu z rzędu (w meczu Pucharu Polski ze Ślepskiem Suwałki – powtórka z rozrywki) nie najlepiej rokuje na przyszłość drużynie, która ma ambicje – i możliwości – by stać się jedną z „rządzących" w I lidze. Jeszcze mniej powodów do radości ma ekipa z Jaworzna. Do formy przypominającej sinusoidę muszą dodać festiwal błędów w wykonaniu własnym. 34 punkty oddane rywalowi za darmo niewątpliwie dadzą do myślenia sztabowi zespołu Energetyka

„Drugi biegun" tabeli czyli pierwsze punkty



Sensacja w Będzinie, gdzie faworyzowani gospodarze w czterech setach ulegli ekipie Jokera Piła. Dla pilan to pierwsza zdobycz punktowa w sezonie 2011/12, która przeniosła ich z ostatniego miejsca w tabeli na 10. pozycję. Pierwsza partia i łatwe zwycięstwo będzinian 25:15 mogła wskazywać, ze całe spotkanie będzie przebiegać po ich myśli. Nic bardziej mylnego. Druga odsłona była popisem gości (25:18). W ostatnich dwóch setach podopieczni Rafała Legienia stawiali opór, jednak solidna praca w bloku i obronie przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść siatkarzy z Wielkopolski (25:23, 25:22). Jako, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, nie można mówić, że wygrana ta świadczy o polepszeniu formy zespołu Jarosława Kubiaka. Obecnie wydaje się, że raczej przypadnie im trwała rola „chłopca do bicia", który od czasu do czasu pokrzyżuje szyki faworytom. W przypadku ekipy z Będzina powoli można mówić o rozczarowaniu na początku sezonu. Drużyna celująca w najlepszą czwórkę, jak dotąd nie pokazała nic wielkiego, nie prezentowała też szczególnie zachwycającej gry i chwilowo musi zadowolić się przedostatnim 11. miejscem w tabeli oraz bardzo skromnym dorobkiem trzech punktów.

Kolejna sensacja, a zarazem historyczna chwila w Krakowie. Miejscowa Wanda, zwyciężając innego beniaminka, zespół Jadaru Siedlce zapisała w swej historii pierwsze punkty w I lidze. Siedlczanie udanie rozpoczęli pojedynek, rozstrzygając na swą korzyść pierwszą partię (25:21). Pozostała część spotkania należała już do podopiecznych Grzegorza Silczuka, którzy, prezentując skuteczny atak oraz znakomitą grę na siatce, konsekwentnie zmierzali do pierwszego zwycięstwa w I lidze. Dodatkowo znacznie wspomagali ich siatkarze Jadaru, popełniając sporą liczbę omyłek. Krakowianie, mimo podreperowania swego „dobytku" punktowego, nadal zamykają tabelę. Z pewnością jednak w Krakowie zakwitła nadzieja, że pierwsze doświadczenia, zebrane na I-ligowych zaprocentują i Wanda będzie mogła walczyć o zwycięstwo z zespołami ze środka tabeli i „urywać" punkty faworytom z czołówki. Natomiast siedlczanie, prezentujący jak dotąd w miarę stabilną grę, w spotkaniu w Krakowie nie pokazali się z najlepszej strony. Kolejne mecze wskażą czy był to „wypadek przy pracy" czy też bardziej trwały spadek formy. Starta trzech punktów w stolicy Małopolski oznacza dla Jadaru dość bolesny spadek z 5. miejsca na 8.

Ligowa młócka…

…czyli bez niespodzianki w Lubinie, gdzie z wizytą przybyła ekipa Ślepska Suwałki. „Szczęście" gospodarzy do tie-breaków najwyraźniej zostało wyczerpane. Przez półtora seta nic jednak na to nie wskazywało. Dzięki mocnej zagrywce lubinian, w powietrzu zaczynało pachnieć sensacją. Jednak w drugiej partii kilka nieudanych akcji rozregulowało całkowicie grę podopiecznych Dominika Fristera, którzy, na dobre stracili koncentrację i wiarę we własną skuteczność. Siatkarze z Suwałk tak pomyślnego dla nich obrotu sprawy nie zwykli marnować. W pozostałej części spotkania warunki dyktowali siatkarze Ślepska, którzy w efekcie dopisali do swej zdobyczy punktowej pierwszy w tym sezonie komplet, po czym „przeskoczyli" cztery pozycje, awansując z 9. miejsca na 5. Na podstawie dwóch ostatnich pojedynków można stwierdzić, że forma Adama Aleksandrowicza zwyżkuje. Kolejne mecze udowodnią czy jest to tendencja trwała. Natomiast dwa nieudane pięciosetowe spotkania oraz załamanie gry lubinian w drugim secie mogą potwierdzać teorię, że siatkarze beniaminka nadal nie potrafią wytrzymać napięcia w decydujących momentach meczu. Z pewnością w najbliższej przyszłości nastąpi „przełamanie", jednak tymczasem ekipa z Dolnego Śląska musi zaakceptować spadek z 7. pozycji na 9.

W konfrontacji Siatkarza Wieluń z GTPS-em Gorzów Wlkp. trudno było wytypować faworyta. Pojedynek znalazł rozstrzygnięcie dopiero w bardzo emocjonującym, piątym secie, gdzie znakomita zagrywka gorzowian przechyliła szalę zwycięstwa na ich korzyść. W poprzednich czterech partiach wrzała zacięta walka, przeplatana licznymi błędami obu drużyn. Obecnie obaj przeciwnicy prezentują podobny poziom gry, który można określić jako lekko falujący z lekką tendencją zwyżkową. Zwycięstwo i dwa punkty pozwoliło zawodnikom GTPS-u na awans o trzy oczka, na 7. pozycję. Ekipa z Wielunia pozostała na 6. miejscu.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved