Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Artur Jacyszyn: Jaworzno to trudny teren

Artur Jacyszyn: Jaworzno to trudny teren

fot. archiwum

Zespołowi MCKiS Energetyk Jaworzno nie udało się pokonać u siebie Pekpolu Ostrołęka. - Wszystkie sety wyglądały właściwie podobnie, zdecydowanie wygrywała albo jedna, albo druga drużyna - podsumował przyjmujący z Ostrołęki - Artur Jacyszyn.

Jaworznickie boisko nie pomogło tym razem gospodarzom. Jak w twoich oczach wyglądało sobotnie starcie z MCKiS Energetyk Jaworzno?

Artur Jacyszyn: Mecz zaczęliśmy dobrze, grając konsekwentnie, przeciwstawiając się dobrym przyjęciem. Rywale od początku próbowali ryzykować zagrywką, co robią w zasadzie w każdym meczu, niemniej pierwszy set przebiegał pod nasze dyktando. Drugi set wyglądał odwrotnie – rywale szybko odskoczyli. Grało nam się trudniej, ciężko było wrócić do dobrego poziomu gry. Do gry wróciliśmy dopiero w trzecim secie. Wszystkie sety wyglądały właściwie podobnie – zdecydowanie wygrywała albo jedna, albo druga drużyna.

Piąty, decydujący set padł waszym łupem, wygraliście 15:11. W czym byliście w tej partii lepsi od przeciwników?



Od początku do końca narzuciliśmy w niej swój rytm gry. Pozwoliło nam to sięgnąć po zwycięstwo. Cieszy nas bardzo ta wygrana – to już trzecia w tym sezonie, a biorąc pod uwagę Puchar Polski, nawet czwarta. Ze Ślepskiem, w meczu pucharowym, wygraliśmy 3:2. Na pewno odczuliśmy to spotkanie, niektórzy z nas zagrali w obu meczach – i z Suwałkami, i z Jaworznem… A Jaworzno to trudny teren – Gorzów przegrał na nim 0:3.

Jak podsumowałbyś grę Jaworzna w starciu z wami? Podzielasz opinię, że w szeregach rywali wyróżniał się bardzo dobrze dysponowany Adam Michalski?

Gra rywali falowała, podobnie jak nasza, generalnie jednak to poukładana drużyna. Jaworzno ma równy zespół, widać, że grają drużynowo. Nie ma jakichś super gwiazd, ale prezentują się dobrze i myślę, że sporo mogą w naszej lidze namieszać. Fajnie wygląda u nich blok, obrona. Podbijali dużo piłek, ciężko było nam kończyć. A co do Adama Michalskiego, zgadza się. Zagrał dobry mecz, wszystko właściwie mu wychodziło.

Wasz skład na sezon 2011/2012, nie różni się zbytnio od zeszłorocznego składu Pekpolu… To wasz atut?

Tak, to na pewno duży atut, jeśli drużyna nie jest co roku wymieniana, tylko budowana przez kilka lat. Duży ukłon w stronę naszych prezesów i trenerów, że drugi rok z rzędu skompletowali naprawdę fajną drużynę. Skład został tylko uzupełniony, nie był radykalnie modyfikowany. Grając w tym składzie czujemy się na boisku pewnie, mamy zgrany zespół. Nasza gra jest na tyle poukładana, że możemy śmiało walczyć o kolejne punkty w lidze.

Jakie nowe twarze dołączyły do Pekpolu, uzupełniając wasz zespół?

– Wymieniając w pierwszej kolejności tych, którzy grają najwięcej: doszedł libero – Adrian Mihułka i rozgrywający – Konrad Woroniecki. Nowy środkowy – Czarek Stanisławajtys gra na razie niewiele. Naszym trzynastym na ten moment zawodnikiem, a więc zawodnikiem poza kadrą meczową jest Edward Górecki… Myślę, że chłopaki dobrze wprowadzili się do naszego zespołu. Atmosfera jest bardzo fajna, a to oczywiście sprzyja dobrej grze.

Już niebawem czeka was kolejne spotkanie. Tym razem zagracie przed własną widownią, z Lubinem. Uda wam się ograć beniaminka?

Myślę, że każdy w tej lidze jest do ogrania. Lubin nie zaczął sezonu tak, jak sobie tego życzył (dorobek Lubina to trzy punkty po trzech kolejkach – przypis red.). My, w starciu z nimi, będziemy walczyć na pewno o pełną pulę, zwłaszcza, że gramy u siebie. Kibice dopisują w tym sezonie, bardzo wspierają nas swoim dopingiem. A wracając do rywala… Nie znamy jeszcze zbyt dobrze drużyny z Lubina, ale w tygodniu na pewno ją poznamy. Będziemy zdobywać materiały na jej temat, a następnie próbować wygrać za trzy punkty.

* Rozmawiała Sylwia Kuś (energetyk.mckis.jaw.pl)

źródło: energetyk.mckis.jaw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved