Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Paweł Maciejewicz: Kto lepiej zagrywał, ten wygrywał

Paweł Maciejewicz: Kto lepiej zagrywał, ten wygrywał

fot. archiwum

Po bardzo nerwowym meczu w Wieluniu zawodnicy i trenerzy podzielili się swoimi spostrzeżeniami. - Można podsumować te końcówki w ten sposób, że Gorzów nam dał piłkę, a my nie potrafiliśmy nic z nią zrobić - mówił Bartłomiej Matejczyk.

Paweł Maciejewicz (kapitan GTPS Gorzów): – Przyjeżdżając do Wielunia wiedzieliśmy, że czeka nas tutaj bardzo ciężki mecz i taki też ten mecz był. Ale, że tyle będzie nerwów w końcówkach setów to chyba się nikt nie spodziewał. My puściliśmy zwycięstwo w drugim secie i cieszę się, że odbudowaliśmy się w secie czwartym i w tie-breaku. Kto widział tie-breaka to wie, że emocji było naprawdę bardzo dużo i cieszę się, że tą presję wytrzymaliśmy i zakończyliśmy mecz zwycięsko. Było bardzo dużo błędów. Kto lepiej zagrywał, ten wygrywał.

Bartłomiej Matejczyk (kapitan Siatkarza Wieluń): – Należą się wielkie gratulacje dla zespołu Gorzowa, nie tylko za postawę na boisku, ale przede wszystkim za wytrzymanie w końcówkach czwartego i piątego seta. Można podsumować te końcówki w ten sposób, że Gorzów nam dał piłkę, a my nie potrafiliśmy nic z nią zrobić. Zaczęło się od niedokładnego przyjęcia, był blok na Tomku Tomczyku. Szkoda, że nikt z nas nie wziął odpowiedzialności za jedną piłkę, która mogła być na naszą korzyść i dać nam upragnione dwa punkty.

Tomasz Wasilkowski (trener Siatkarza Wieluń): – Mam nadzieję, zwracam się do trenera Andrzeja, że to zwycięstwo osłodzi tą ciężką pracę, którą wykonujemy i mam nadzieje, że wszystko będzie okej. Gratuluje wam jak najszczerzej zwycięstwa, uważam, że zasłużyliście na to, bo skoro się nie wykorzystuje takich sytuacji jakie my mieliśmy i na wygranie na 3:1 i później na 3:2 to trzeba przegrać. To jest siatkówka. Chciałem podziękować swojej drużynie za walkę, natomiast jestem kompletnie niezadowolony z tego w jaki sposób realizują pewne rzeczy. Myślę, że tu trzeba poważnie rozmawiać, ponieważ sport zawodowców to nie są żarty, to nie zabawa i tutaj ludzie łożą na to duże pieniądze, żebyśmy wygrywali i grali porządnie, a nie robili cyrki i oddawali w taki sposób mecz. Andrzeju trzymaj się, szerokiej drogi, mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku. Do zobaczenia w Gorzowie, mamy nadzieje, że będzie równie emocjonująco, choć mniej nerwowo.



Andrzej Stanulewicz (trener GTPS Gorzów): – Jestem bardzo wdzięczny za wiele dobrych i ciepłych słów w naszym kierunku. Ja się bardzo cieszę, bo faktycznie wyszliśmy z pod przysłowiowego noża, 14:10 przegrywając w tie-breaku to już była generalnie rzecz biorąc sprawa przesądzona. Nie ukrywam, że jesteśmy strasznie zadowoleni. Ale tak jak Paweł wcześniej mówił, mieliśmy wiele błędów i powinniśmy teraz z tego wyciągnąć wnioski żeby je wyeliminować. Tak jak Tomek powiedział, walka, siatkówka fajna, wszystko okej, akurat my jesteśmy dzisiaj w lepszej sytuacji. Mogę po koleżeńsku współczuć, bo wiem co zespół z Wielunia może w tej chwili odczuwać. To jest sport, równie dobrze my mogliśmy znaleźć się po drugiej stronie. Myślę, że przygoda w Gorzowie naszych zespołów będzie również bardzo pasjonująca.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved