Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Mauro Masacci: Siatkówka czasami jest dziwna

Mauro Masacci: Siatkówka czasami jest dziwna

fot. archiwum

- Bardzo trudno mówić o tym spotkaniu, bo przez dwa sety grała tylko Piła. To był bardzo dziwny mecz - stwierdził na konferencji prasowej szkoleniowiec zespołu z Łodzi, który zwyciężył z bieniaminkiem PlusLigi kobiet w tie-breaku.

Mecz PTPS-u Piła z Budowlanymi Łódź był bardzo dziwny. Pierwsze dwa sety należały do gospodyń, kolejne dwa do Budowlanych. Do wyłonienia zwyciężczyń tego pojedynku potrzebny był tie-break, a jak wiemy, te rządzą się swoimi prawami i ostatecznie beniaminek PlusLigi Kobiet musiał uznać wyższość swoich koleżanek z Łodzi.

W sobotni wieczór w hali przy ul. Żeromskiego w Pile nie brakowało emocji. Pilskie siatkarki rewelacyjnie zagrały dwa pierwsze sety (25:14, 25:11). W trzeciej odsłonie meczu siatkarki z Łodzi znacznie podniosły poziom swojej gry, a pilanki swoją poprzeczkę nieco opuściły. Budowlane wygrały trzy kolejne sety i wywiozły z Piły cenne dwa punkty do klasyfikacji ogólnej. Z jednego „oczka” bardzo cieszą się również podopieczne Mirosława Zawieracza.

Po meczu powiedzieli:



Anita Kwiatkowska (atakująca Budowlanych Łódź): – Mecz zaczął się dla nas bardzo źle, ponieważ to Piła nadawała tempo gry. I w pierwszym, i w drugim secie wygrały bardzo wysoko, bo do czternastu i jedenastu, natomiast my stałyśmy i nie za bardzo wiedziałyśmy, co się dzieje. Było u nas widać napięcie i brak pewności siebie, natomiast to zwycięstwo w trzecim secie spowodowało u nas to, że wszystkie zaczęły grać. Kolejne trzy sety dla nas i w tie-breaku, zdecydowanie, było już widać naszą grę. Dwa punkty, ale bardzo cenne, ponieważ to nie był łatwy mecz. Piła walczyła i równie dobrze mogło się to zakończyć w inny sposób.

Mauro Masacci (trener Budowlanych Łódź): – Bardzo trudno mówić o tym meczu, bo przez dwa sety grała tylko Piła. Przez dwa sety grała bardzo dobrą siatkówkę, a dla nas było to bardzo trudne. Od trzeciego seta poprawiliśmy poziom naszej gry i szczerze powiedziawszy Piła trochę obniżyła poziom swojej. To był bardzo dziwny mecz. Mogło skończyć się 3:0 dla Piły i później wszystko się zmieniło. Siatkówka czasami jest dziwna.

Agnieszka Kosmatka (kapitan PTPS-u Piła): – Pozostaje mi tylko pogratulować zespołowi z Łodzi. Dla mnie przykre jest to, że mając zespół położony na łopatkach nie dobiłyśmy go. Jak mówi stare siatkarskie przysłowie, kto nie wygrywa 3:0 ten przegrywa 2:3, dla nas to będzie taką przestrogą, aby już więcej takich błędów nie popełniać i być jeszcze bardziej skoncentrowanym i zmobilizowanym.

Mirosław Zawieracz (trener PTPS-u Piła): – Gratuluję drużynie Mauro zdobycia dwóch punktów, bo tak, jak powiedział, mogło się to skończyć inaczej. Co ja mogę powiedzieć? Podejrzewam, że przed meczem jeden punkt graliśmy w ciemno. My na dzień dzisiejszy nie mamy zmiany w przyjęciu, także dziewczyny wytrzymały dwa sety, później troszkę zabrakło w przyjęciu i zagrywce, którą męczyliśmy drużynę z Łodzi. To wszystko nam uciekało, być może dlatego, że za szybko uwierzyliśmy, że możemy to wygrać. Chwała dziewczynom, że po raz drugi nie wystraszyły się przeciwnika i podjęły walkę. Skończyło się to akurat na zdobyciu jednego punktu, z którego jak powiedziałem, bardzo się cieszymy. Mamy cztery punkty i przygotowujemy się do kolejnego meczu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved