Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Zwycięski horror Gorzowa

I liga M: Zwycięski horror Gorzowa

fot. archiwum

W sobotni wieczór pierwszy raz w tym sezonie wieluńscy kibice mogli oglądać swój zespół. Opuszczali oni jednak halę w nie najlepszych nastrojach, po dramatycznym tie-breaku zwycięstwo pojechało do Gorzowa.

Spotkanie otworzył atakiem z prawego skrzydła, występujący jeszcze nie tak dawno w Wieluniu, Michał Błoński . Na początku zaznaczyła się niewielka przewaga gospodarzy, którzy po skutecznych atakach ze skrzydeł prowadzili 5:3. Punkty z ataku Kocika oraz potrójny blok na Sarneckim sprawiły, że po chwili Gorzów wyszedł na 7:6. Trzy bloki pod rząd wielunian i ponownie to gospodarze odskoczyli (10:7). Ogromne problemy w przyjęciu zaczęli mieć zawodnicy Siatkarza, najpierw Emil Siewiorek nie potrafił przyjąć piłek zagrywanych przez Dariusza Szulika (10:12), a następnie Buchowski nie radził sobie z serwisem Neroja (11:15). Od tej pory trwała gra punkt za punkt, spowodowana głównie niewymuszonymi błędami po obu stronach siatki (16:20). W końcówce, ponownie dzięki zagrywkom Neroja, goście dorzucili do przewagi jeszcze dwa oczka i wygrali ostatecznie seta 25:19.

Początek drugiej partii to ilość zepsutych zagrywek, którymi można by obdzielić całe spotkanie. Po autowej zagrywce Neroja gospodarze tracili do przeciwników punkt (8:9). Po tym nie przyjemnym dla oka fragmencie gry zaczęła się wyrównana walka na siatce. Po szczęśliwym asie serwisowym Szulika goście odskoczyli na trzy punkty (15:12). Tomasz Tomczyk dwukrotnie zablokował Pawła Maciejewicza, dzięki czemu Siatkarz doprowadził do remisu (18:18). W końcówce punktował już praktycznie tylko Mikołaj Sarnecki, który silnie zagrywał po czym sam kończył kontry, kolejny punkt blokiem dorzucił także Tomczyk (25:20).

Trzeciego seta goście rozpoczęli od mocnego uderzenia zagrywką, najpierw asem popisał się Bartłomiej Neroj, a następnie Michał Błoński pocelował Tomczyka (3:5). Głównie dzięki błędom własny gorzowian, Siatkarz szybko zniwelował przewagą i po bloku Sarneckiego na Kociku prowadził 7:5. Z dobrej strony w ataku pokazali się wieluńscy przyjmujący, po skutecznych atakach Tomczyka i Buchowskiego było 13:9. Gorzowianie ponownie przycisnęli zagrywką, Błoński trafił Tomczyka i z przewagi pozostał tylko punkt (14:13). Najdłuższą akcję spotkania Kocik zakończył autowym atakiem i kolejny raz gospodarze odskoczyli (16:13). Ponownie punkty z ataku Tomczyka i Buchowskiego powiększały prowadzenie Siatkarza (21:16). Dzięki dobrej grze w obronie goście zdołali jeszcze odrobić dwa oczka, ale uzyskana wcześniej przewaga pozwoliła wielunianom spokojnie wygrać tego seta (25:22).



W zespole z Gorzowa na parkiecie pozostał Patryk Wojtysiak , który w końcówce poprzedniego seta zastąpił Pawła Maciejewicza , który miał problemy z kończeniem ataków. Początek seta wymarzony dla gospodarzy, którzy po krótkiej chwili prowadzili już 5:0. Błędy własne wielunian i skuteczne ataki Kocika i Błońskiego dały punktową serię siatkarzom z Wielkopolski (5:4). Po atakach Tomczyka Siatkarz ponownie odskoczył (8:4), po to by po chwili znów stracić przewagę, głównie dzięki trzem blokom Dariusza Szulika (9:9). Do stanu 16:16 toczyła się gra punkt za punkt. Mikołaj Sarnecki zaatakował silnie na prawym skrzydle, piłka wróciła na ziemie szybciej niż zawodnik, sędzia orzekł, że spadała za linią, innego zdania byli jednak sztab i zawodnicy z Gorzowa, którzy za dyskusje zostali ukarani żółtą kartką (18:16). Po ataku Neroja z drugiej piłki ponownie był remis (18:18). Skuteczny atak Martina Vlk, który w między czasie zastąpił Buchowskiego i wielunianie prowadzili 20:18. Trzy punkty z rzędu Bartłomieja Neroja, as i dwa z ataku, sprawiły że w końcówce jednym oczkiem przeważali goście (21:22). Trzeba przyznać, że na tym etapie spotkania rozgrywający Gorzowa były najskuteczniejszym atakującym w swojej drużynie. Błędy zawodników Siatkarza i trochę jakby na własne życzenie przegrali tego seta (24:26).

Tie-break rozpoczął się od bloków Sarneckiego na Maciejewiczu, który w końcówce czwartego seta powrócił na boisko, jak się okazało nie na długo, ponownie zastąpił go Wojtysiak (3:0). Gospodarze bezbłędnie kończyli swoje piłki, po ataku Vlk zawodnicy zmienili strony przy stanie 8:4. Powiększanie przewagi i marsz po zwycięstwo trwał w najlepsze. Siatkarz prowadził już 14:9 i od szczęścia dzieliła ich jedna skończona piłka. Wtedy rozpoczął się horror, który kibice na hali oglądali na stojąco w oczekiwaniu na „ostatni"… nie doczekali się. Ciśnienie na zagrywce wytrzymał Patryk Wojtysiak, który raz po raz utrudniał życie przyjmujących gospodarzy tak, że nie było możliwości wyprowadzenia regularnej akcji. Przechodzące piłki bez problemu kończył Kocik (14:14). Następnie Sarnecki z trudnej piłki zaatakował w aut, a dzieła zniszczenia dokończył atakiem z szóstej strefy Michał Błoński (14:16).

Bardzo wyrównane spotkaniem, obfitujące jednak w wiele błędów po obu stronach siatki. Gorzowianie udowodnili, że mają wyrównany skład oraz wartościową ławkę. Bohaterem spotkania można wybrać Patryka Wojtysiaka, jeden jego błąd zagrywki w końcówce mógł przesądzić o zwycięstwie gospodarzy, jednak wykazał stalowe nerwy i dobił rywala. Wielunianie pokazali braki w przyjęciu, kiedy tylko potrafili w miarę dokładnie dograć do rozgrywającego, Bartłomiej Matejczyk wspaniale rozrzucał blok i skrzydłowi nie mieli problemów z kończeniem ataków. Zespół z Wielunia bardzo późno rozpoczął przygotowania do sezonu, jeśli potrenują jeszcze trochę razem powinni być bardzo groźni.

Siatkarz Wieluń – GTPS Gorzów Wielkopolski 2:3
(19:25, 25:20, 25:22, 24:26, 14:16)

Składy drużyn:
Siatkarz: Matejczyk, Buchowski, Kałasz, Sarnecki, Tomczyk, Kudłacik, Siewiorek (libero) oraz Lech, Leszczawski, Vlk
GTPS: Neroj, Błoński, Mysera, Maciejewicz, Kocik, Szulik, Gaca (libero) oraz Wojtysiak, Kocoń, Polański

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved